Nie mógł utrzymać prostej jazdy, wykonywał niebezpieczne manewry i stwarzał zagrożenie dla innych kierowców – to zwróciło uwagę świadka, który postanowił zareagować i zatrzymać mężczyznę prowadzącego auto. Przypuszczenia potwierdziły się, bo siedzący za kierownicą był kompletnie pijany.
W minioną środę policjanci zostali wezwani do kierowcy, który został zatrzymany przez inne osoby podczas swojej pijackiej jazdy. Po wszystkim mężczyzna trafił na komendę w celu wytrzeźwienia i teraz odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie.
Kompletnie pijanym okazał się być kierowca samochodu marki Toyota Yaris, który został zatrzymany na drodze ekspresowej na jednym z miejsc obsługi podróżnych. Stało się to możliwe dzięki reakcji świadka jadącego innym autem.
W nocy ze środy na czwartek policjanci zostali skierowani na stację paliw w Rudkach koło Trzemeszna, gdzie miało miejsce obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy. Sprawca jednak uciekł, ale… zauważono go ukrywającego się w zaroślach. Odpowie teraz przed sądem – i to nie tylko za promile.
Przyjechał z Poznania na „gościnny występ”, planując okraść jeden ze sklepów. Kiedy zaczął uciekać z towarem, w pościg za nim ruszył policjant będący akurat po służbie. Sprawca został złapany, a towar wrócił do właściciela. Złodziej usłyszał zarzuty.
Funkcjonariusz gnieźnieńskiej komendy w czasie wolnym od służby ujawnił nietrzeźwego kierowcę i powiadomił o tym fakcie kolegów z najbliższego komisariatu. Prowadzący auto miał 2,7 promila.
Co jakiś czas pojawiają się informacje o „niechlubnych wyczynach” mieszkańców naszego powiatu, którzy zostają przyłapani poza regionem na łamaniu przepisów. Jednym z nich jest 36-latek, którego zatrzymali policjanci w okolicy Wałcza.
Z konsekwencjami będzie musiał się liczyć mieszkaniec Gniezna, który w minioną sobotę na Winiarach doprowadził do kolizji, a następnie goniony przez pokrzywdzonego, został przez niego zatrzymany.