Najpierw córka miała zabić własną matkę, a następnie odebrała sobie życie. Z uwagi na okoliczności dramatu, który rozegrał się w jednym z bloków przy ul. Sikorskiego, dzisiaj odbyła się sekcja zwłok. Jedną z okoliczności branych pod uwagę jest choroba młodszej z kobiet.
W wieku 55 lat odszedł prok. Radosław Krawczyk, pełniący przez lata funkcję zastępcy prokuratora rejonowego w Gnieźnie. W jednostce tej spędził większą część życia zawodowego, stając się jedną z rozpoznawalnych postaci, prowadząc różne, nierzadko zawiłe sprawy karne. Dał się także poznać jako osoba otwarta i szczera w rozmowie.
55-letni mieszkaniec Gniezna odpowie przed sądem usiłowanie zabójstwa kobiety podczas zakrapianego spotkania. Do zdarzenia doszło kilka miesięcy temu, a teraz został przeciwko niemu skierowany akt oskarżenia.
Sprawą działalności fermy norek zajmie się prokuratura – chodzi o zgłoszenia dotyczące naruszenia przepisów, na które wskazują mieszkańcy Sroczyna. Ci ostatni nie chcą powrotu działalności, która przez lata była dla nich uciążliwa, a obecnie pojawiły się plany jej wznowienia.
11 miesięcy od tragicznego wypadku, do jakiego doszło na szosie między Gnieznem a Gębarzewem, prokuratura dysponuje już opinią biegłego w sprawie jego okoliczności. W dokumencie wskazano ostatecznie na sprawcę zdarzenia, które skutkowało śmiercią ojca i syna jadących na motocyklu.
Przed Sądem Rejonowym w Gnieźnie rozpoczął się proces w sprawie znęcania się nad 5-letnią Oliwią. Ojczym dziewczynki miał się nad nią pastwić psychicznie i fizycznie. Jak mówił: „Nigdy w życiu nie kazałem dziecku jeść papieru. Papierem wytarłem jej buzię, jak po pobiciu leciała jej krew z nosa”. W ławie oskarżonych zasiadł zarówno on, jak i matka.
Zakończył się proces w sprawie Violetty K., której rok temu odebrano 1,5-roczną córkę noszącą złamania i siniaki na ciele. Dzisiaj strony wnosiły o wymiar kary dla oskarżonej. Wyrok ma zapaść pod koniec przyszłego tygodnia. Zainteresowana podnoszone przeciwko niej zarzuty przyjmowała z płaczem.
Po zdarzeniu, które miało miejsce w czwartkowy wieczór na Winiarach, a którego przebieg opisaliśmy w piątkowe popołudnie, pojawiły się nowe informacje o okolicznościach ustalonych przez komisję przybyłą z Warszawy.