Przejdź do treści głównej


Prawie rok po tragicznym wypadku. Biegły wskazał okoliczności

11 miesięcy od tragicznego wypadku, do jakiego doszło na szosie między Gnieznem a Gębarzewem, prokuratura dysponuje już opinią biegłego w sprawie jego okoliczności. W dokumencie wskazano ostatecznie na sprawcę zdarzenia, które skutkowało śmiercią ojca i syna jadących na motocyklu.

Po długim czasie powracamy do sprawy wypadku drogowego, do jakiego doszło 28 września 2024 roku. Na szosie prowadzącej z Gniezna w kierunku wsi Gębarzewo, na wysokości skrzyżowania z drogą do zakładu karnego doszło do wypadku z udziałem samochodu typu bus oraz motocykla, którym podróżowały dwie osoby. W wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu poniosły osoby poruszające się jednośladem – 12-letni chłopiec oraz jego 42-letni ojciec.

Wyjaśnianiem okoliczności wypadku zajmowali się policjanci pod nadzorem prokuratora. Powołany został także biegły, który miał ustalić przebieg wypadku, w tym prędkość, z jaką poruszały się pojazdy. Sprawę prowadzonego dochodzenia monitorowaliśmy, ale wciąż wykonywano dodatkowe czynności dowodowe, przez co sprawa przeciągała się w czasie.

W tym tygodniu do Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie dotarła opinia biegłego. – Wynika z niej, że przyczyną całego zdarzenia drogowego było zachowanie kierującego samochodem marki Volkswagen, który nie zachował należytej ostrożności – mówiła nam prok. Barbara Zapalska, zastępca prokuratora rejonowego w Gnieźnie i jak dodała: – Przede wszystkim nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu kierującemu motocyklem marki Yamaha i zmusił go do podjęcia bezskutecznej reakcji, co skutkowało jak wiemy zgonem dwóch osób – kierującego i pasażera motocykla.

Jak wynika z opinii biegłego, kierujący motocyklem, jadący od strony Gniezna, w momencie zdarzenia poruszał się z prędkością około 76 km/h, podczas gdy w tym miejscu dopuszczalne jest nawet 90 km/h. Tymczasem jadący od Gębarzewa bus, który wykonywał manewr skrętu w lewo, miał prędkość oszacowaną na około 7 km/h – w tym momencie pojazdy dzieliło około 44 metrów: – Możliwy czas reakcji między jego skrętem, a kierującym motorem Yamaha, biegli oszacowali na czas 3 sekund, gdzie nie było możliwości, by kierujący tym motocyklem tego zdarzenia uniknął – dodała prokurator. 

Obecnie po stronie prokuratury jest zapoznanie się ze wszystkimi opiniami, złożonymi wnioskami dowodowymi i wykonanie ostatecznych czynności w sprawie, które będą decydujące dla treści aktu oskarżenia. Ten zostanie sporządzony w najbliższych tygodniach. 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany