Tag: sławomir ratajczak
Rysujące się ściany budynków, hałas od rana do wieczora, kurz, a do tego ignorowanie znaków. To rzeczywistość mieszkańców ul. Pocztowej, którzy od lat apelują w sprawie bocznicy kolejowej. 40-tonowe ciężarówki, rozjeżdżające ulice śródmieścia, mogłyby korzystać z innego miejsca do rozładunku na terenie Gniezna, ale mimo, iż mija już kilka lat od nagłośnienia problemu, na spotkaniu radnych ze stronami nie pojawiają się przedstawiciele PKP. Problem powraca, bo – jak stwierdził jeden z uczestników – kolej traktuje Gniezno, jako miasto peryferyjne.
Przewodnik przewodnikowi nierówny. Czyli można opowiadać historię i… bujdy
Ponad dekadę po tym, jak uwolniony został zawód przewodnika turystycznego, ci gnieźnieńscy nie raz słyszą wymyślone opowieści, które „sprzedaje się” turystom podczas wycieczek.
Wskazują miejsce pod bocznicę. Liczą na zrozumienie ze strony PKP
Mieszkańcy ul. Pocztowej cały czas przypominają o swoim problemie – w domach pojawiają się kolejne pęknięcia, a rozładunek ciężkich transportów trwa w najlepsze.
Problem transportów z bocznicy, a sytuacja na okolicznych ulicach
Mieszkańcom nie przeszkadzają pociągi, ale ciężarówki, których tonaż przekracza to, co przez lata jeździło obok ich domów. O problemie opowiedziano na sesji Rady Miasta, ale wyjścia z tej sytuacji nie widać. Chyba, że PKP PLK zrozumie problem, jaki się stworzył kilka lat temu.





