Tag: znaki drogowe
Nowe tablice informujące o miejscach bytowania wolno żyjących kotów kilka tygodni temu wywołały dyskusję o nie tyle o ich znaczeniu, ale też o ilości samych znaków w przestrzeni Gniezna, w tym o ich nadmiarze. Władze miasta przekonują, że oznakowanie dróg wynika przede wszystkim z obowiązujących przepisów. Tymczasem od lat mówi się o „znakozie” występującej na terenie kraju i ograniczeniu ich ilości przy drogach.
Pod kołami giną nie tylko koty, ale też jeże i inne zwierzęta. „Ten znak jest ich głosem”
Ustawiono ich kilkanaście i wzbudziły zarówno pozytywne opinie, jak i krytykę. Dla tych pierwszych, że ktoś w inny sposób zwrócił uwagę na zwierzęta wolnożyjące. Tych drugich, że to m.in. absurd oraz marnowanie pieniędzy. Kwestia taka, że ktoś postanowił zapłacić za to z własnych, prywatnych środków. A Miasto mówi: musimy dbać o zwierzęta wolnożyjące.
„Kocie znaki” na ulicach. Prywatna inicjatywa i finanse, a miejskie wsparcie
Znaki, czy raczej tablice informujące o obecności kotów na ulicach Gniezna, pojawiły się przy różnych punktach na terenie miasta. W centrum, na przedmieściach i to często w miejscach… z zaskoczenia. Tak jak to koty mają w zwyczaju, dlatego do kierowców mają one apelować o zwolnienie. Władze miasta przekazały, skąd ta inicjatywa i kto wyłożył swoje prywatne pieniądze.




