Las Miejski na całym obszarze nosi ślady zniszczeń - drzewa uginały się od wiatru i łamały jak zapałki. Wprowadzono zakaz wstępu na terenie kilku leśnictw.
W przeciągu wieków Gród Lecha był świadkiem odwiedzin wielu znamienitych postaci, które miały wpływ także na losy całego kontynentu. Jedną z takich wizyt, a pierwszą w XX wieku, był przyjazd cesarza Wilhelma II 9 sierpnia 1905 roku.
Istniała zaledwie kilkanaście lat i dziś nie ma po niej już śladu. Jedyne, co pozostało, to potoczna nazwa dla akwenu - jest dziś tak często stosowana, a większość nawet nie wie skąd się wzięła.
Po tytułowym zakładzie nie pozostał w zasadzie żaden ślad, a kiedyś był to fabryka, w której zatrudnionych było wielu gnieźnian. Dziś jest wspomnieniem, które pozostało jedynie na starych fotografiach.
Przez lata górował nad Jeziorem Jelonek, a do dziś pozostał po nim jedynie ślad na starych zdjęciach Gniezna. Czyżby tylko tyle? Dziś przybliżymy historię młyna parowego, po którym do dziś zachowała się ciekawa pamiątka.
Kilka dni temu minęła 20. rocznica nadania Grodowi Lecha hejnału oraz flagi - to wyjątkowe w historii Gniezna wydarzenie zostało uwiecznione na amatorskim filmie.
W spokojne, kwietniowe popołudnie, kiedy wszyscy powoli przygotowywali się do nadchodzących niedługo świąt wielkanocnych, do gnieźnian dotarła straszna wiadomość. Wszyscy rozmawiali ze sobą półszeptem: - Rozjechał wszystkich! Rozjechał ludzi na środku ulicy!

Ostatnio dodane