Dawne boisko przy ul. Konopnickiej – bez zainteresowanego nabywcy

Po raz szósty Miasto Gniezno próbowało sprzedać teren po niegdysiejszym boisku „Stelli”, znajdującym się przy ul. Konopnickiej. Pomimo wyburzenia hali, nie znalazł się jednak żaden zainteresowany kupnem.
Od ponad 2,5 roku trwają starania o zbycie nieruchomości o powierzchni ponad 8,5 tysiąca metrów kwadratowych, położonej przy ul. Konopnickiej. Teren ten stanowił dawniej boisko „Stelli”, która miała tu też swoją halę sportową, gdzie trenowano boks. Budynek został rozebrany w ub. roku, a po świetności tego miejsca, którego historia sięga jeszcze początku XX wieku, kiedy trenował tu Sokół, nie pozostało już nic.
Pomimo starań mieszkańców, aby teren ten przeznaczyć pod rekreację i zieleń, zdecydowano w poprzedniej kadencji o utrzymaniu przeznaczenia tego terenu pod zabudowę wielorodzinną – zignorowano także zebrane w tym celu podpisy. Od tej pory teren ten pozostaje takim, jakim jest, a Miasto usiłuje od 2022 roku zbyć tę nieruchomość, pomimo nie do końca korzystnego czynnika, jakim jest wysoki poziom wód gruntowych. Po raz kolejny przetarg odbył się w tym tygodniu.
Działka była wyceniona na kwotę 4 mln 250 tys. Do postępowania jednak nikt nie wystartował i tym samym przetarg zakończył się wynikiem negatywnym.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Reaktywować boisko do hokeja na trawie!!!. Na tym boisku wychowalo się wielu olimpijczykow takich jak Heniu Grotowski czy Bolech Czaiński. Olimpiada w Monachium. Młodzież z pomijanego w Gnieźnie Tajwanu,też przyczyniła się do rozwoju hokeja w Stelli czy Sparcie. Urzędzie nie sprzedawać, a reaktywować boisko,będzie miało to wpływ na rozwój dyscyplin sportowych w Gnieźnie.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by działacze sie skrzyknęli i rozpoczęli starania o kasę ze środków państwowych na uruchomienie ośrodka dla swojej działalności. Nikt za nich przecież tej roboty nie zrobi!
Nikt nie kupi gruntu blisko stadionu żużlowego. Treningi są prawie codziennie a hałas nie do zniesienia.
Miasto zadłużone to szukają pieniędzy.