Rok po zatrzymaniu Mariusza Sz., który to jako ordynator jednego z oddziałów szpitala „Dziekanka” miał brać łapówki od pacjentów, podejrzany wraca do lecznicy i będzie ponownie świadczył usługi.
W połowie listopada 2021 roku poinformowaliśmy, że funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu z wydziału zajmującego się zwalczaniem korupcji, zatrzymali Mariusza Sz. Ordynator jednego z oddziałów Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych od lat brał łapówki od pacjentów, umożliwiając im w ten sposób uniknięcia odsiadki w więzieniu. Wraz z nim zatrzymany został także Andrzej W. oraz Jarosław L., którzy byli zamieszani w ten proceder. Co więcej – w mieszkaniu ordynatora odnaleziono 1,2 mln złotych w gotówce, które przechowywał w torbach. Po zatrzymaniu i usłyszeniu zarzutów, mężczyzna miał się przyznać prokuratorowi do tego procederu.
Jakiś czas temu dotarła do nas nieoficjalna informacja, że Mariusz Sz. jest już na wolności, praktykuje w gabinecie, a także ma powrócić do „Dziekanki”. Teraz ta wiadomość się potwierdza, bowiem kilka dni temu dyrekcja lecznicy ogłosiła konkurs (pod kątem zatrudnienia lekarza) na udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie psychiatrii – ma on obejmować okres od 1 grudnia br. do 31 grudnia 2023 roku. Postępowanie rozstrzygnięto je po kilku dniach – wygrała je indywidualna praktyka lekarska, prowadzona przez… Mariusza Sz., który tym samym będzie mógł powrócić do „Dziekanki”.
Dla dyrekcji szpitala mężczyzna póki co ma status podejrzanego i w świetle prawa wciąż jest „czysty”: – Jest to osoba, wobec której toczy się postępowanie i nie jest to w obecnej chwili osoba skazana. Druga kwestia, jest to osoba, która posiada prawo wykonywania zawodu – to też nie zostało w tej formule panu doktorowi odebrane. Biorąc pod uwagę braki lekarskie, które występują w całej Polsce i jeżeli pan doktor złożył swój akces co do możliwości pracy w szpitalu to my nie mamy formuły związanej z tym, że moglibyśmy zakazać tej współpracy – przyznał Marek Czaplicki, dyrektor „Dziekanki” nie ukrywając przy tym, że sytuacja na rynku pracy, jeśli chodzi o lekarzy psychiatrów, jest bardzo trudna.
Jak wygląda sprawa samego postępowania? – W toku śledztwa nadzorowanego przez Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu zarzuty usłyszały dotychczas 23 osoby. Sąd Rejonowy w Gnieźnie nie uwzględnił wniosku o przedłużenie wobec Mariusz Sz. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania i w konsekwencji podejrzany opuścił areszt. Wobec Jarosława L. oraz Andrzeja W. zmieniono stosowane dotychczas środki zapobiegawcze m.in. na poręczania majątkowe – poinformowało nas biuro prasowe Prokuratury Krajowej.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
[…] Kilka dni temu dyrektor szpitala Marek Czaplicki przyznał nam, że w świetle prawa Mariusz Sz. nie… Tym samym nie ma przesłanek do tego, by go nie zatrudniać. W podobnym tonie wyraziła się dziś Paulina Stochniałek z Zarządu Województwa Wielkopolskiego, któremu to podlega gnieźnieńska lecznica. […]
Niestety, świadczy to tez o dyrektorze tego szpitala. Jaki dyrektor, taki szpital. Dramat!
Bardzo ciekawa sytuacja, najpierw afera lapowkowa z doktorem, później informacje, że lekarze przyjmują pod wpływem różnych substancji
Czyli można brać łapówki, mam nadzieję że te 1,2 mln zł zostało panu doktorowi oddane.
dokładnie…śmiech na sali… jak szpital – dodam SZPITAL PAŃSTWOWY może kogoś takiego przyjąć do pracy?! Cóż…jaka mać taka nać! Strach gdziekolwiek się leczyć bo nie wiesz na kogo trafisz…złodzieja, włamywacza a może nawet mordercę! Skandal!
W żadnym momencie kompetencje w/w lekarza nie zostały podważone
Tak To jest nic nie poradzimy
Przecież to k… śmiech na sali rączka rączkę myje układy.
Wolne sądy ??? Jak to możliwe w demokratycznym państwie ???Każdy inny poszedł by do pierdla,ale,że to lekarz……reforma sądów powinna być gruntowna i zdecydowana,najlepiej jak mawiał Cejrowski……WSZYSCY WON….
Nie że lekarz, tylko że to facet którego stać na najlepszych prawników, prawa powinni przestrzegać biedni, których nie stać na prawnika, bogaci nie muszą. Ewentualnie każdy biedny powinien zdążyć nakrasc zanim zainteresuje się nim policja/prokurator żeby miał na prawników. Ot cały sekret, cały kram.
A gdzie jest to demokratyczne państwo? Coraz więcej ludzi jest prześladowana jak za komuny,a demokracji już nie ma dawno tylko socjalizm w całej Unii europejskiej.
Nie wierzę! Za to powinien ktoś ponieść konsekwencje. Przede wszystkim nie rozumiem, jak on może być „czysty” skoro się przyznał do wszystkiego. Dlaczego sąd uchylił mu w takim razie areszt?!
A jaki jest cel środka zapobiegawczego tzn. aresztu tymczasowego?