Przejdź do treści głównej



Ten mural powstanie przy ul. Farnej – zdecydowali mieszkańcy. Urząd odpowiada na zarzuty

Projekt nr 3

Projekt nr 3, zaproponowany w konkursie na mural, który ma powstać przy ul. Farnej w Gnieźnie, zdobył miażdżącą ilość głosów. Wokół rywalizacji pojawiły się jednak kontrowersje dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji oraz interpretacji regulaminu. Urząd Miejski twierdzi, że wszystkie zasady zostały zachowane, a praca spełniła formę, którą w konkursie. Ostateczna wersja kolorystyczna będzie należeć do konserwatora.

Konkurs zrealizowany został w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Gniezna na 2026 rok. Do rywalizacji zgłoszono 15 projektów przedstawiających wizerunek Bolesława Chrobrego, spośród których komisja wybrała trzy finałowe propozycje poddane internetowemu głosowaniu mieszkańców. Największe emocje wzbudził projekt oznaczony numerem 3, który – jak poinformował Urząd Miejski – został zwycięzcą konkursu.

– Otrzymał on łącznie 1648 głosów z 1921 łącznie oddanych, a więc prawie 90% głosów było na ten projekt. Drugi, oznaczony jedynką w naszym głosowaniu, otrzymał 196 głosów, a trzeci 76 głosów – przekazał Łukasz Muciok, zastępca prezydenta Gniezna.

Jeszcze w trakcie głosowania w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się komentarze kwestionujące zgodność części prac z regulaminem. Krytycy zwracali uwagę m.in. na odejście od pierwotnych założeń dotyczących monochromatycznej kolorystyki oraz na sposób prezentacji projektów. Dyskusję wywołały także zarzuty dotyczące wykorzystania narzędzi sztucznej inteligencji przy tworzeniu obecnie zwycięskiej propozycji. Część osób związanych ze środowiskiem artystycznym podnosiła, że regulamin zakładał samodzielne wykonanie projektu bez wsparcia osób trzecich, dlatego użycie AI – ich zdaniem – powinno skutkować dyskwalifikacją pracy. Tym bardziej, że AI nie szuka inspiracji, tylko „żywcem” czerpie ze źródeł dostępnych w internecie.

– Autorem projektu jest Aleksander Popielak, jest to osoba, z którą mamy teraz kontrakt, przedstawiła nam również szkice, jak wyglądał proces twórczy tego projektu. Chcemy go zrealizować w okolicach wakacji, dlatego, że będzie wymagał on wybrania odpowiednich osób, które go zrealizują na ścianie, a sama ściana będzie jeszcze wymagała wzmocnienia – chcemy za jednym razem, stawiając rusztowanie, wzmocnić ścianę i jednocześnie wykonać dzieło – powiedział Łukasz Muciok.

Czy zdaniem Urzędu Miejskiego, zwycięski projekt nie jest dziełem AI? – Trudno nam powiedzieć, dlatego, że my, jako Miasto, w regulaminie nie zaznaczaliśmy tego, że nie może być zrealizowane, ani w żadnym stopniu czy jakimś stopniu. Również narzędzia, przez które przepuszczaliśmy te projekty, pokazywały różne procenty udziału sztucznej inteligencji w tym projekcie. Jednocześnie po otwarciu przez komisję tych kopert, które były zamknięte, gdyż głosowanie był bez nazwisk – były tam nadane tylko numery konkretnym projektom – dostarczył nam wykonawca szkice, jak robił ten projekt, więc tutaj nie było takiego zakazu, ani nakazu, była pewna dowolność artystyczna – stwierdził Łukasz Muciok.

– Kolorystyka na poziomie projektu, zgodnie z regulaminem, była tak naprawdę dowolna. Dopiero patrząc w regulamin, punkt 4, podpunkt C, gdzie była informacja o wykonawstwie, mówił o monochromatyczności, ale też tym, żeby to było uzgodnione z konserwatorem zabytków. Teraz w momencie tego etapu wykonawstwa, będzie tak naprawdę ostateczny kolor uzgodniony z konserwatorem zabytków i według jego wytycznych, odpowiednimi farbami, będzie ten projekt zrealizowany na murze – nadmienił zastępca prezydenta: – Dochodzimy do takiej dyskusji, myślę, że ogólnoświatowej, znaku naszych czasów, która na nasze „gnieźnieńskie podwórko” została sprowadzona. Tak jak to było w przypadku fotografii cyfrowej, która wchodziła i wypierała fotografię analogową, tak dzisiaj artyści dyskutują o tym, na ile AI może być użyte, a na ile nie i w jakim procencie. 

W internecie pojawiła się również petycja wzywająca do unieważnienia konkursu i przeprowadzenia go ponownie. – Jak do nas trafi, to my się ustosunkujemy, aczkolwiek wrzawa medialna nie była do końca uzasadniona, dlatego, że patrząc na regulamin, mówił on jednoznacznie – projekty mogą być dowolne i wiele z tych 15 prac, które zostały dostarczone do nas do urzędu było w kolorze, bo na etapie koloru była taka możliwość – wskazał Łukasz Muciok i odnosząc się jeszcze do padających zarzutów stwierdził, że zasady konkursu były dobrze napisane: – Jest to środowisko artystyczne, więc wiemy, że wiele osób, które startowały w tym konkursie, też podnosiły pewne protesty, aczkolwiek zgodnie z regulaminem wszystko odbyło się tak jak powinno. 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments