Tragiczny wypadek na przejeździe. Zginął policjant będący po służbie

Do śmiertelnego wypadku doszło w poniedziałkowy ranek na przejeździe kolejowym w Szczytnikach Czerniejewskich – samochód wjechał pod pociąg, jadący z Gniezna do Wrześni. W wyniku darzenia zginął kierowca auta. Był to policjant z komisariatu w Czerniejewie, wracający po służbie do domu.
Do zdarzenia doszło 11 sierpnia, po godzinie 6 rano. Jak wynika z ustalonych informacji, pod pociąg osobowy jadący z Gniezna do Wrześni, który chwilę wcześniej wyruszył z przystanku Czerniejewo, wjechał samochód osobowy – auto poruszało się od strony Czerniejewa w kierunku drogi krajowej nr 15. W wyniku uderzenia auto miało koziołkować i zatrzymało się kilkanaście metrów dalej. Według nieoficjalnych informacji, samochód miał wjechać na przejazd pomimo zamkniętych rogatek.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano OSP Czerniejewo, OSP Żydowo, JRG Gniezno. Po dotarciu zastano rozbity pojazd w rowie oraz kierowcę, który na skutek uderzenia wypadł z pojazdu i nie dawał oznak życia. Po dotarciu zespołu ratownictwa medycznego, pomimo próby przywrócenia życia, stwierdzono zgon mężczyzny.
Jak udało się nam oficjalnie potwierdzić w KPP Gniezno – to policjant wracający ze służby w komisariacie w Czerniejewie. Miał 28 lat, w Policji służył od 3 lat.
Kilku pasażerów porannego pociągu zostało wyprowadzonych ze składu i mieli otrzymać możliwość kontynuowania podróży podstawionym autobusem.
Okoliczności tragicznego wypadku ustali policja pod nadzorem prokuratora. Na czas prowadzonych działań i oględzin ruch kolejowy i samochodowy w rejonie ww. przejazdu został zablokowany.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Opuszczone barierki ? To jak przez nie przejechał, że są całe? Przeleciał ? Sprawa śmierdzi.
W normalnych krajach buduje się wiadukty w takich miejscach, a w Polsce wydaje się kasę na expresy do kawy.
Pomimo zamkniętych rogatek? Jak widać po zdjęciach, żadna nie jest wyłamana, co może sugerować, że jednak rogatki były uniesione. Ciekawe czy w ogóle sygnalizacja działała w momencie zdarzenia.
Wierzyć się nie chce, że policjant w dodatku na przejeździe strzeżonym.