Wzdłuż ul. Kostrzewskiego i Strumykowej parkuje coraz więcej samochodów. W ostatnim czasie ich liczba wzrosła, ponieważ otwarto nowy ośrodek szkoleniowy Policji. Z parkowaniem mają jednak problem nie tylko kursanci, nauczyciele i uczniowie z I LO, ale przede wszystkim turyści, którzy przybywają do Muzeum i nie bardzo wiedzą, gdzie jeszcze mogą znaleźć wolne miejsce.
Wszystko za sprawą samochodów, które są stawiane na parkingu położonego wzdłuż ul. Kostrzewskiego, gdzie jeszcze jakiś czas temu można było w ciągu dnia swobodnie postawić auto. Obecnie jest to w zasadzie niemożliwe, a pojazdy wjeżdżają także na miejsca zielone. Kiedyś jeszcze swobodnie mogły tam parkować autokary wycieczkowe. Obecnie nawet nie ma o tym mowy.
Sprawę zasygnalizowano nam zarówno w I Liceum Ogólnokształcącym, jak i Muzeum Początków Państwa Polskiego. Dla tej drugiej instytucji sprawa jest trudna, bowiem pojawił się problem z dojazdem dla gości odwiedzających Gniezno, którzy nie bardzo wiedzą, gdzie mogą stawiać swoje auta – a turystyczny ruch indywidualny z roku na rok się zwiększa.
Na parkingu przy ul. Kostrzewskiego do tej pory parkowali pracownicy muzeum, ale też nauczyciele i uczniowie I LO. Sprawa jednak stała się paląca w ostatnich tygodniach, kiedy to otwarto ośrodek szkoleniowy Policji. Wraz z pojawieniem się nowych kursantów, przybyło pojazdów i to z różnych części kraju. Zgodnie z zapowiedziami, może to być nawet ponad 150 osób tygodniowo. Jeśli nawet tylko część z nich przyjedzie autami, to już oznacza „zakorkowanie” omawianego parkingu, na którym mieści się około 100 samochodów. Nie tylko tego. Auta bowiem już są stawiane wzdłuż ul. Strumykowej, ale też na terenach zielonych przy boisku, na rozwidleniu ul. Strumykowej i Kostrzewskiego. To ryzyko, bo teren ten nie jest utwardzony i zdarzało się już, że auta miały problem z wyjazdem na podmokłym gruncie.
I LO poradziło sobie z problemem na swój sposób – uliczka, która prowadzi między szkołą a gmachem dawnego Instytutu, została zamknięta szlabanem. Tak, by pracownicy szkoły mogli liczyć na miejsce postojowe – ale tych i tak nie dla wszystkich wystarczy.
Ogółem w tym rejonie, także na niewyznaczonych miejscach, obecnie parkuje już nawet 250 samochodów. Niektóre przyjeżdżają tu codziennie, a inne są tak, jak trwają kursy – pięć dni w tygodniu. Nikt jednak póki co nie widzi możliwości rozwiązania problemu.
Jak udało się nam dowiedzieć, Miasto Gniezno nie planuje na razie utwardzić terenu zielonego na rozwidleniu ul. Strumykowej i Kostrzewskiego. Powodem jest docelowe inne przeznaczenie tego terenu, gdzie w planowaniu przestrzennym przeznaczono go pod usługi oświaty i szkolnictwa wyższego. Ponieważ jednak projekt rozbudowy Instytutu już lata temu nie został zrealizowany, plan ten jest nieaktualny, ale z uzyskanych informacji wynika, że nie planuje się tego terenu przeznaczyć pod miejsca parkingowe – sytuacja więc nie ulegnie zmianie. Wszystko więc wskazuje, że sytuacja w rejonie ul. Kostrzewskiego i Strumykowej pozostanie póki co bez zmian.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
Mogą parkować koło Katedry. Obok placu Świętego Wojciecha. Tam gdzie autokary
Podobny problem jest na ul. Wrzesińskiej przy stadionie. Parking, który został wybudowany i fajnie, ale i tak nie spełnia zapotrzebowania w trakcie imprez lub zjazdów w Milenium. Niestety miasto zamiast rozbudować parking próbuje sprzedać przyległy teren.
A później się dziwić, że chodniki i zieleń są zniszczone.
W porozumieniu z marszałkiem województwa należy przesunąć odrobinę płot dziekanki (zmniejszając odrobinę park od tej strony) . Jeszcze dwa rzędy samochodów mogły by tam powstać !! No i przed nowo budowaną stacją paliw ( ciut dalej ).
300 metrów od parkingu z drugiej strony stacji benzynowej UM próbuje sprzedać ostatnią z 3 działek miejskich. Może warto nie sprzedawać tylko zagospodarować teren pod parking. Ale jak sprzedano teren na kard. Wyszyńskiego po targowisku to oznacza, że miasto ma inne priorytety…..