|  Rafał Wichniewicz  |  6 komentarzy

Znika kolejny świadek historii. Spadkobierca unika odpowiedzialności

Rozpoczęła się rozbiórka budynku mieszkalnego przy ul. Sienkiewicza, jednego z najstarszych wzdłuż tej ulicy. Po śmierci ostatniego lokatora w 2016 roku, obiekt opustoszał i popadał w coraz większą ruinę. W końcu udało się wdrożyć procedury zastępcze, ponieważ spadkobierca nie reagował na monity oraz wezwania, które były do niego kierowane.

Budynek przy ul. Sienkiewicza 21 kojarzy każdy, kto przynajmniej odwiedzał pobliski bank lub był w jakiejś sprawie w ZUS. Parterowy, kryty dwuspadowym dachem dom od kilku lat był już otoczony ogrodzeniem z płyt, aby zabezpieczyć chodnik przed zsuwającymi się dachówkami. To jednak nie odstraszało tzw. złomiarzy, którzy wykradli z posesji wszystkie metalowe elementy, a szabrownicy wykradli to, co się dało.

W domu przed laty mieszkał Tomasz Wincenty Rzepa, znany lokalnemu środowisku literackiemu poeta. Po jego śmierci w 2016 roku, budynek opustoszał, ale prawowitym spadkobiercą była inna osoba. Mimo monitów kierowanych z Nadzoru Budowlanego, osoba ta nie reagowała na kierowane pisma dotyczące zabezpieczenia nieruchomości oraz – później, kiedy stan konstrukcji się pogorszył – jej rozbiórki.

Ostatecznie Inspektor Nadzoru Budowlanego poczynił starania w kierunku tzw. wykonania zastępczego. W tym celu środki na ten cel udało się pozyskać od Wojewody Wielkopolskiego. Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu w przypadku domu na rogu ul. Czystej i Garbarskiej. Tymczasem na ul. Sienkiewicza dzisiaj trwały pierwsze prace rozbiórkowe, które okazały fatalny stan konstrukcji budynku, w tym zbutwiałe belki nośne, co było spowodowane ciągłymi zaciekami. 

Budynek wzniesiono w pierwszej połowie XIX wieku, kiedy powstawała ostatecznie nieukończona dzielnica Nowe Miasto. Parterowe domy na tej ulicy mają taką samą formę, mimo przebudowy na przestrzeni lat – czterech okien z wejściem od strony ulicy i dwuspadowy dach. Niestety, los jest nieustępliwy wobec tych budynków, o czym świadczy to, że trzy lata temu rozebrano podobny, po sąsiedzku. Teraz przybędzie kolejna pustka na tej ulicy. A niezabudowane nieruchomości, nierzadko stojące w takiej formie od lat, a nawet dekad, nie świadczą najlepiej o kondycji lokalnego kapitału.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
6 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zuzanna
Zuzanna
17/12/2025 07:59

Dzień dobry .
Kto zapłaci za rozbiórké zabytkowego domu ?
To sà ogromne koszty a wspomniane jest że właściciel obecny tego nie zrobił mimo ponagleń czy został obciáżony kosztami ?
Jak załatwił to Inspektor Budowlany i na czyj koszt ? Myśle że reszta społeczeństwa chètnie dowie sié i tego faktu.
Pozdrawiam Zuzanna

prawo
prawo
17/12/2025 20:27
Odpowiedź  Zuzanna

Za pozdrowienia dziękujemy, ale w komentarzach trzeba się wypowiadać, gdy się zna przepisy. Nikt nie zmusi spadkobiercy do zajmowania się schedą, która jest w stanie rozkładu i kompletnej ruiny. Miasto  miasto (gmina) może wystąpić o spadek po zmarłym, a nawet jest ustawowym spadkobiercą, gdy nie ma krewnych ani testamentu, dziedzicząc spadek z dobrodziejstwem inwentarza (z odpowiedzialnością tylko do wysokości odziedziczonego majątku), co często dotyczy spadków z długami, ponieważ gmina nie może odrzucić takiego spadku. Gmina może złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku do sądu, gdy ma w tym interes prawny, np. aby uregulować stan prawny nieruchomości czy majątku. 

Marco
Marco
19/12/2025 11:40
Odpowiedź  Zuzanna

Najlepiej obciążyć bogu ducha winną osobę tylko dlatego, że jest spadkobiercą 🙁

Ala
Ala
19/12/2025 19:23
Odpowiedź  Zuzanna

W takiej sytuacji wchodzi się na hipotekę z zadłużeniem i przy ewentualnej sprzedaży zwraca się koszty rozbiórki

avalon
avalon
17/12/2025 00:31

Problemem z pustymi działkami nie jest brak kapitału tylko nieuregulowane kwestie prawne. Ta działka nie będzie mogła być zabudowana bo ma właściciela który się nią nie interesuje. Gdyby mogla być wystawiona na sprzedaż, nowy budynek pojawiłby się szybko. Puste działki przestaną szpecić, gdy spadkobiercy stracą prawa do tych nieruchomości. Prawo własności jest ograniczone do 100 lat i brak przejęcia spadku oznacza że staną się własnością gminy.

prawo
prawo
17/12/2025 20:29
Odpowiedź  avalon

Przeczytaj odpowiedź dla „Zuzanny” i wszystko jasne. Chcieć to móc. Miasto w żadnym przypadku nie musi czekać 100 lat za załatwienie takich spraw!



© Gniezno24. All rights reserved. Powered by Libermedia.