Na terenie szpitala „Dziekanka” uruchomiona została nowa stacja dla zespołów ratownictwa medycznego., które przeniosły się tu z dotychczasowej siedziby przy ul. Sobieskiego. Wszystkie karetki wyjeżdżające do nagłych interwencji, związanych z zagrożeniem zdrowia i życia, zyskały teraz wyjazd praktycznie na najważniejsze arterie miasta, zapewniające dojazd do różnych jego części. Ratownicy natomiast otrzymali nowe, wyremontowane wnętrza.
Na terenie Gniezna stacjonują na stałe trzy karetki, wchodzące w skład systemu Zespołu Ratownictwa Medycznego (razem z powiatem jest ich 6). O nowej siedzibie, w której mają stacjonować ratownicy, informowaliśmy kilka miesięcy temu – teraz, od początku stycznia br., stało się to już faktem i po przeprowadzce, zajęli oni już nową siedzibę. Mieści się ona w jednym z budynków wchodzących w skład kompleksu szpitala „Dziekanka”.
– Ten problem z pogotowiem był od kilku lat, od kiedy z poprzedniej siedziby je wyprowadzono i zaczęto szukać nowej. Przez kilka lat funkcjonowało to w jednym z hoteli, ta umowa była rokrocznie odnawiana i w kwietniu ub. roku pojawiła się potrzeba zmniejszenia siedziby po tym, outsourcowaliśmy transport medyczny – przyznał Filip Waligóra, dyrektor Szpitala Pomnik Chrztu Polski. Jak dodał: – Jak tu przychodziłem do pracy, to takim podstawowym pomysłem była siedziba przy ul. św. Jana, gdzie są poradnie i siedziba Szpitala. Tu jednak problemem była gęstość zabudowy i to, że karetka jeżdżąca na sygnale stanowiłaby w tych zabudowaniach w centrum miasta spore utrudnienie. Tak naprawdę nie ma w Gnieźnie takiej lokalizacji „bezkolizyjnej”, która była najlepsza. Z tych wszystkich, które analizowaliśmy, ta na „Dziekance” wydaje się najbardziej optymalna do naszych potrzeb – także kosztów, które musieliśmy ponieść na modernizację. Uważam, że usytuowanie tych zespołów i możliwość wyjazdu praktycznie z trzech stron to najlepsza lokalizacja z tych, o których mogliśmy myśleć dla stałej siedziby pogotowia.
Karetki mają podstawowy wyjazd zapewniony na ul. Elizy Orzeszkowej oraz na ul. Poznańską, a także alternatywny, w razie zaistnienia takiej potrzeby, na ul. Kostrzewskiego.
– Warunki są porównywalne, bo jeśli chodzi o pomieszczenia socjalne, to jesteśmy w pełni zabezpieczeni. Dla każdego pracownika jest miejsce do wypoczynku, jest aneks kuchenny, gdzie można przygotować posiłek i go spożyć. Oczywiście są też łazienki i prysznice. Oprócz tego mamy też miejsce w drugim budynku, ale jest to miejsce techniczne, gospodarcze, do trzymania dodatkowego sprzętu, leków. To jest to, czego nie mieliśmy na ul. Sobieskiego, bo tam wspomagaliśmy się kontenerami, w których trzymaliśmy ten sprzęt – przyznał Mikołaj Ambrożak, ratownik medyczny i kierownik stacji ZRM: – Nowa lokalizacja dla pacjenta tak naprawdę nie wprowadza żadnych zmian, dlatego, że system ratownictwa działa w ten sposób, że zawsze do pacjenta przyjeżdża karetka, która jest najbliżej. System wspomagania dowodzenia wskazuje dyspozytorowi karetkę, która jest najbliżej. Tutaj plus, jaki jest na „Dziekance”, to taki, że mamy wyjazd na dużą trasę – ul. Poznańską, mogąc się udać w kierunku „eski, gdzie jest prawdopodobieństwo dużego wypadku drogowego, a także w kierunku miasta, ale mamy też dobre połączenie ze szpitalem na ul. 3 Maja – dodał.
Starosta Tomasz Budasz podziękował dyrektorowi „Dziekanki” Markowi Czaplickiemu oraz Urzędowi Marszałkowskiemu za możliwość skorzystania z obiektu i zawarcie 10-letniej umowy. Koszt urządzenia terenu i remontu wnętrz wyniósł 460 tys. złotych, co jednak – w porównaniu do dotychczasowej siedziby – „zwróci się” w ciągu trzech lat. Jak dodał, w tym roku planowany jest zakup kolejnej karetki dla zespołów ratownictwa medycznego.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.