Polska 2050 wybrała nową liderkę. Nie jest to parlamentarzystka z Gniezna

W wyniku wewnętrznego głosowania delegatów partii Polska 2050, na lidera tego ugrupowania nie została wybrana minister Paulina Hennig-Kloska, ale konkurentka w staraniach o to stanowisko – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Otrzymała ona głosy 350 delegatów przy 309, które dostała pierwsza z wymienionych.
Po wrześniowej deklaracji Szymona Hołowni o woli odejścia z funkcji lidera partii, którą sam tworzył i która w swojej nazwie nadal nosi jego imię i nazwisko, w ugrupowaniu zaczęły się starania zainteresowanych o zdobycie zaufania pozostałych członków i tym samym grę o fotel przewodniczącego. Mimo iż ostatnie sondaże cały czas wskazują, że poparcie partii nie przekracza progu wyborczego (oscylując przy 1%), wchodzi ona w skład koalicji rządowej i to też wzbudza zainteresowanie mediów. W przypadku lokalnym – chodzi o jedną z kandydatek na to stanowisko, którą jest gnieźnieńska parlamentarzystka.
W wyborach, które odbyły się kilka tygodni temu, nie udało się wybrać jednoznacznie przyszłego przewodniczącego. Najwięcej głosów zebrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (277) oraz Paulina Hennig-Kloska (131). Pozostali byli: Joanna Mucha (119), Ryszard Petru (95) orz Rafał Kasprzyk (34). Głosowali delegaci kół partii z całego kraju.
W zarządzonej II turze, wyznaczonej na popołudnie i wieczór 12 stycznia, wybierano pomiędzy obiema pierwszymi kandydatkami, jednak… doszło do manipulacji przy głosowaniu – tak przynajmniej twierdzili przedstawiciele Polski 2050. W efekcie wynik wyborów, w których zagłosowało znacznie więcej osób, aniżeli było uprawnionych, nie został uznany, a procedurę zakończono przed czasem. Wiele osób komentujących sytuację oceniło ją jako blamaż, zwłaszcza iż to ugrupowanie swojego czasu samo parło do organizowania wyborów przez internet. Do tego dochodziły tarcia wewnętrzne w ugrupowaniu oraz całe późniejsze zamieszanie związane z wypowiedziami dotychczasowego lidera ruchu oraz opcjami rozwiązania problemu.
Ostatecznie nowy termin głosowania II tury wyznaczono na sobotę 31 stycznia. Przebiegał on w tym samym trybie, ale przy wykorzystaniu innej formy głosowania w internecie, po dodatkowej weryfikacji kont delegatów.
W wyniku tego głosowania, wygraną okazała się być Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która otrzymała 350 głosów. Paulina Hennig-Kloska, popierana także przez lokalnych przedstawicieli partii, uzyskała 309 głosów. Pierwsze opinie wskazują, że sytuacja ta oznacza, że w ugrupowaniu nadal swoje wpływy utrzyma Szymon Hołownia. Czy jednak jest to tylko ostatni koncert orkiestry na tonącym statku, jak twierdzi sporo komentujących, pokaże dopiero czas.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















jakby pani minister od klimatu została liderką ugrupowania, to dopiero byłby titanic
Hennig-Kloska do Pełczyńskiej-Nałęcz: Masz, Kasiu, świadomość, że partia jest podzielona?
Choć to partia planktonowa, to jednak wynik głosowania mnie nie dziwi.
Partia licząca 600 osób z groszem,głosować na nich to obciach i obraza dla ludzkiego rozumu i intelektu !! 2050 to partia słup,tak samo jak KO,Lewica czy PSL założona przez OBCE,czytaj niemiecko-ruskie służby,by ograbić i i osłabić polskie państwo i społeczeństwo !!! Czy to jasne ??? czy mam wytłumaczyć ??
Nie wszyscy jednak są pozbawieni rozumu ,🤔
I cóż, wyraźnie koledzy i koleżanki z partii też uważają, że szanowna Pani Paulina Hennig-Kloska, nie nadaje się do niczego, a przepraszam nadaje się do wprowadzania dodatkowych kosztów na mieszkańców, pod postacią opłat kaucyjnych i podwyżki za śmieci, Dziękuję w imieniu mieszkańców.
i tak niczego nie zrozumie, ma parcie na sukces pomimo pustki w głowie
ale wstyd za tę panią nadal ciąży na naszym mieście 🙁
uff cała Polska odetchnęła 😉