Pies na łańcuchu, na mrozie i z… padliną. Inny miał zamarznięte jedzenie w garnku

Mimo trwających mrozów, wolontariusze opiekujący się zwierzętami wciąż spotykają się z przypadkami znęcania się nad czworonogami – jednym z nich jest Piorun, pies, któremu właściciel jako pokarm rzucił padlinę. Tymczasem nieopodal niego była Nikita, która lizała zamarzniętą breję, jaką właściciel wystawił jej w garnku.
O kolejnych przypadkach znęcania się nad zwierzętami, informuje Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie. Oba z nich miały miejsce kilka dni temu i towarzyszył temu ten sam scenariusz – silny mróz, czworonóg na łańcuchu, zniszczona buda, tragiczny sposób dokarmiania i zaniedbany stan.
Jednym z przypadków był Piorun: – Żył na łańcuchu przypalikowany do drzewa, a schronieniem była rozpadająca i dziurawa buda – informuje Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie, a jak dodano, psu rzucono do jedzenia padlinę cielęcia, która rozwleczona leżała w pobliżu budy w „zasięgu” łańcucha: – Mimo wszystko, Piorun nadal ufa człowiekowi, metoda radośnie ogonem i wciska się do głaskania – informują, dodając iż psiak jest w typie owczarka i ma około trzy lata oraz jest przyjazny.
Drugim z przypadków, ujawnionym na tej samej posesji, jest Nikita: – Sunia, która bytowała na łańcuchu przy rozpadającej się budzie. Buda nie tylko, że nie była docieplona, że miała dziury przez które hulał wiatr, wciskał się mróz i śnieg, ale o zgrozo ściany były metalowe !!!! Przy temperaturach 15-17 stopni na minusie Nikita kuliła się w budzie, w której o mało nie przymarzła do metalowych ścian – informują. Porażający był też sposób karmienia zwierzęcia: – Do zniszczonej obroży przypięty łańcuch, ciężki łańcuch przymocowany jeszcze cięższym żelaznym karabińczykiem, który przylegał do jej ciała… W pobliżu budy przewrócony garnek z zamarzniętą breją, która była pożywieniem Nikity. Ten sam garnek, ta sama zamarznięta breja na filmie ze zgłoszenia i w dniu interwencji…. czyli przez co najmniej dwie doby…Zdaniem właściciela Nikita świetnie sobie radzi z taką ,,formą” jedzenia, a nie zjadła bo nie jest głodna. Jednak kiedy podajemy Nikicie mokrą karmę, zjada dużą ilość w mgnieniu oka i próbuje jeszcze dostać się do zamarzniętej breji liżąc lód w garze… W przypadku Nikity stwierdzono także zaniedbanie organizmu.
Zabezpieczone zostały też dwa inne psy – Biała i Aza, które są również po przejściach. Wszystkie zostały odebrane w asyście policji i powiatowego inspektora weterynarii – trwa szukanie dla nich domów tymczasowych.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.





















