Ostatni kiosk prasowy w centrum zamknięty. Znak czasu i zanikania popytu na prasę papierową

Punkt przy ul. Warszawskiej w Gnieźnie, który funkcjonował jako kiosk prasowy, został zamknięty po 18 latach działalności. To nie tylko kwestia sytuacji w śródmieściu Gniezna. Coraz mniej osób kupuje gazety, a do tego wszystkiego dokładają się wciąż rosnące koszty utrzymania firm oraz próby balansowania w trudnej działalności, jaką jest prowadzenie własnego interesu.
Kiedyś przypadały po jednym na kilka ulic. Obecnie nie ma ich w zasadzie w ogóle, poza osiedlowymi punktami. Kioski od lat znikają z miast w całym kraju, do czego przyczynia się trwający od ponad dwóch dekad spadek zainteresowania prasą papierową, ale także rosnące koszty utrzymania firm, które nie przekładają się na opłacalność prowadzenia tego typu działalności.
Kilka dni temu zamknął się kiosk istniejący przy ul. Warszawskiej w Gnieźnie, naprzeciwko Targowiska. – Drodzy klienci. Dziękujemy za 18 lat że byliście z nami, że obdarzyliście nas zaufaniem i lojalnością, dzięki Wam praca była bardzo przyjemna i dająca satysfakcję. Dziękujemy bardzo – napisano na kartce, która została zamieszczona na drzwiach lokalu. Był on niewielki, bowiem mieścił się w dawnym wejściu do klatki schodowej kamienicy. Jeszcze kilka dni temu można w nim było nabyć gazety oraz pozostały dostępny drobny asortyment. Obecnie nie ma już nawet szyldu.
To ostatni taki kiosk prasowy w centrum Gniezna, który został zamknięty. Pozostał jeszcze punkt na dworcu kolejowym, który jednak należy do ogólnopolskiej sieci, a także kolejny przy supermarkecie u zbiegu ul. Żwirki i Wigury i Roosevelta. Lokalną prasę i wybrane gazety można kupić jeszcze w kilku miejscach w centrum, ale jest to już jedynie akcent ich zasadniczej działalności, a i wybór jest bardzo ograniczony.
Zamykanie punktów kioskowych to efekt kilku nakładających się czynników, które narastają od lat. Spada sprzedaż prasy drukowanej, którą wypierają media cyfrowe i darmowe treści dostępne online, a i sama marża na prasie jest bardzo mała. Jednocześnie rosną koszty prowadzenia działalności – czynsze, energia i obowiązkowe składki. To szczególnie dotyka jednoosobowe działalności, czym charakteryzują się często małe punkty handlowe.
Kioski, w których poza gazetami można było kupić m.in. papierosy (także spadek użytkowników na przestrzeni dekad), ale też inny drobny asortyment, tracą też przez duże sklepowe sieci, które oferują to samo przy znacznie bogatszej ofercie m.in. spożywczej – na myśli są tu m.in. Żabki. W przypadku ww. kiosku przy ul. Warszawskiej, w promieniu 250 metrów od niego znajdują się aż trzy takie punkty.
Dowodem tego, jak kioski straciły na znaczeniu, są też te, które zniknęły z przystanków autobusowych m.in. przy ul. Łubieńskiego czy św. Wawrzyńca, a także najbardziej symboliczny – kiosk pocztowy na rogu ul. Chrobrego i Łubieńskiego, istniejący w tym miejscu od lat 40. XX wieku, który przez kilka lat był zamknięty i obecnie sprzedawane jest w nim rękodzieło.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Co się dzieje w Gnieźnie nie długo nie będzie można kupić nawet biletów MPK bo w Żabkach biletów nie prowadzą w autobusach miejskich też nie idzie nabyć biletów MPK bo nie wszyscy umieją się tym obsługiwać powinna być przy tym automacie jakaś osoba z MPK która powinna pokazywać jak się tym obsługuje a kioski ruchu z biletami powinny być adresu e-mail nie podam bo dane osobowe są chronione
Łza się w oku kręci…
Jak głosowaliście, tak macie. Zobaczycie jeszcze za jakiś czas. Odechce się wam tych wszystkich europejskich dobrodziejstw.