Bilet „za zeta” w gminie Gniezno pod znakiem zapytania

Niewymierna kalkulacja kontra potrzeby mieszkańców, w tym niemal darmowych dowozów dla dzieci – radni gminy Gniezno spierali się dziś na sesji, czy warto kontynuować pilotażowy projekt, jakim jest bilet za symboliczne 1 zł dla uczniów dojeżdżających do miasta autobusami MPK. Działa on dopiero od kilku miesięcy (w ramach próby), a już pojawiła się propozycja rezygnacji z jego kontynuowania od kolejnego roku szkolnego.
Bilet za 1 zł w Gnieźnie dla uczniów szkół podstawowych działa od kilku lat i sprawdza się bardzo dobrze. Założeniem było odciążenie okolic szkół od dowozu dzieci do placówek przez rodziców, a także zachęcenie do korzystania z transportu publicznego. Podobne założenia stoją za „biletem za zeta” w gminie Gniezno, gdzie funkcjonuje on od tego roku szkolnego. Wprowadzono go, jak zakładano od początku, pilotażowo – aby sprawdzić, czy będzie zainteresowanie. Kiedy za nim głosowano, nie wszyscy radni byli przekonani do jego wartości.
Na lutowej sesji Rady Gminy Gniezno wprowadzono projekt uchwały, złożony przez pięciu radnych o „wyrażeniu woli rezygnacji z realizacji akcji >bilet za złotówkę<„. Uzasadnienie uchwały przedstawiła radna Joanna Wojtkowiak, jedna z pomysłodawczyń zrezygnowania z tego projektu (podpisali się pod nim także radni Łukasz Ciesielski, Lech Tubacki, Stanisław Frątczak, Joanna Janiak i Patryk Dobrzyński). Jak można było usłyszeć, środki z tego zadania można by przenieść na wzmocnienie komunikacji publicznej na innych trasach na terenie gminy Gniezno. Sama rezygnacja z umowy musi nastąpić z półrocznym wyprzedzeniem.
– Tak jak wcześniej uważałem ten projekt za fajny. Uważam, że bilet za złotówkę nie jest czymś negatywnym, natomiast po rozmowach z moimi mieszkańcami, wybrzmiały kwestie biletów weekendowych, pojawiają się różne głosy wśród radnych i mieszkańców, w związku z tym podpisałem się pod tym wnioskiem, żeby raz na zawsze zweryfikować, czy ten pilotaż ma nadal funkcjonować czy nie ma funkcjonować – stwierdził przewodniczący Patryk Dobrzyński.
Poproszona o swoje zdanie w tej sprawie wójt Maria Suplicka stwierdziła: – Zabiegałam o przystąpienie do projektu „bilet za zeta” od bodajże 3 lat. Państwo wyraziliście zgodę na przystąpienie w zeszłym roku i kiedy przystępowaliście wtedy brałam pod uwagę wszelkie wątpliwości zarówno państwa, jak i innych osób, które zgłaszały, że może to będzie przejaw nierównego traktowania czy będziemy płacić jakie wielkie pieniądze, bo się okaże, że oszacowaliśmy zbyt niską kwotę. Były takie różne uwagi i brałm to pod uwagę i przekonywałam, że projekt „bilet za zeta” wprowadzimy pilotażowo na okres jednego roku i wtedy ta wiedza nam pokaże, jakie są poniesione koszty – powiedziała wójt. Jak dodała: – Już na początku realizacji tego projektu okazało się, że zainteresowanie jest duże, większe niż oszacowaliśmy i starałam się cyklicznie państwa informować, jakie ponosimy koszty z prowadzeniem tego projektu.
Na „bilet za zeta” w 2026 roku gmina Gniezno ma zabezpieczone w budżecie 177 tys. złotych, z czego za styczeń i luty wydano już 24 600 zł, sprzedając 417 biletów. – Mamy takie ustalenia z przewoźnikiem tj. MPK, że ten projekt ma nam tak naprawdę pokazać zarówno zainteresowanie i jakie będą rzeczywiste koszty. Myślę, że to jest dość przedwcześnie, by podnosić taką inicjatywę, bo mimo że uchwała ma charakter intencyjny, to ona nakłada na mnie obowiązek, na wójta, poinformowania przewoźnika o wypowiedzeniu umowy – nadmieniła Maria Suplicka.
Radna Agata Górna stwierdziła: – Nie zachowujmy się tak, że coś dajemy i obiecujemy, że to będzie forma pilotażowa, mija parę miesięcy i radni się rakiem wycofują, bo jakieś wnioski padły od mieszkańców – stwierdziła. Maria Suplicka na to powiedziała: – Nie wiem jakie głosy docierają do państwa, bo tak państwo radni mówią, że są głosy na nie, a my mamy duży odzew od mieszkańców, którzy są zadowoleni, że radni zgodzili się dofinansować tę komunikację dla naszych dzieci.
Agata Górna stwierdziła, że jej zdaniem nikt nie sprawdził, ile osób faktycznie korzysta z tych przejazdów, a sama uchwała ma w swojej formie zachęcić dzieci także do samodzielności. Na pytanie radnego Mariusza Nawrockiego o to, czy da się stwierdzić, z jakich sołectw są dzieci, które kupiły bilety. Jak wynikało z podanych danych, 95% biletów jest kupowanych przez rodziców uczniów, którzy nie chodzą do szkół na terenie gminy Gniezno.
Radna Maria Brykczyńska przyznała, że od początku była przeciwna uchwale „bilet za zeta”, gdyż jej zdaniem było to nierówne traktowanie mieszkańców, ponieważ nie wszyscy mieli szansę z tego korzystać. – Cieszę się, że państwo radni przychylili się do tej opinii, skoro taka inicjatywa uchwałodawcza się pojawiła. Mam nadzieję, że jeśli ona przejdzie, to te pieniądze zaoszczędzone, a dla mnie 177 tys. złotych to bardzo duża kwota, część z nich zostanie przeznaczona na pilotażowe uruchomienie, chociażby 3-miesięcznych przejazdów autobusowych na terenach, gdzie MPK nie funkcjonuje – powiedziała.
– Uważam, że autorefleksja rady jest bardzo dobra. Nie chcę mówić, że mieliśmy rację, ale chcę powiedzieć, że te argumenty, które wtedy przytaczaliśmy, to dzisiaj się bronią – stwierdziła Agnieszka Rzempała-Chmielewska. Nie zgodziła się ze słowami, że gmina ma poprzez taką uchwałę „uczyć dzieci samodzielności jeżdżenia autobusami po mieście”. Wsłuchując się w zdania obu stron, przewodniczący Patryk Dobrzyński stwierdził, że w całej sprawie należy odpowiedzialnie podejść do tematu komunikacji w gminie i oszacowania faktycznych kosztów oraz potrzeb. – Nie chcę bronić tej uchwały na siłę – stwierdził Patryk Dobrzyński i złożył wniosek o przekazanie uchwały o rezygnacji do komisji w celu ponownej weryfikacji tej propozycji – za tym było 8 radnych, 3 przeciwko i 2 wstrzymało się od głosu (2 radnych było nieobecnych).
Tym samym ewentualna decyzja o rezygnacji (lub nie) z projektu „bilet za zeta” została odsunięta w czasie i będzie rozpatrywana na Komisji Finansów i Rozwoju Społeczno-Gospodarczego przy Radzie Gminy Gniezno.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Ja uważam, że to bardzo dobry projekt i wolę przeznaczać pieniądze z moich podatków na dzieci. Nazwiska zapisane, w razie rezygnacji z projektu wiemy komu podziękować przy najbliższych wyborach.
Prawie 3.5 mln na remont parczku za dworcem można ale 177 tys. Na bilety dla dzieciaków do szkoły to już problem? Masakra nasi radni, cięzko napisać jakiś wniosek o np. walke z wykluczeniem w transporcie dla miasta
Dobrze , że ten projekt będzie likwidowany szkoda na to kasy. Bjudasze niech się sami finansują , a nie wyciągają łapę do Gminy.
Nie korzystam, bo nie mam potrzeby (jeszcze). Natomiast pomysł „biletu za 1zł” uważam na słuszny. Poza tym 170tys dla gminy to niewielkie pieniądze. Pozdrawiam.