Przejdź do treści głównej



„Festiwal rozjeżdżania trawy” na Placu św. Wojciecha

Problem rozjeżdżania trawy, która przy dalszym takim użytkowaniu zamieni się w błoto, zasygnalizował nam jeden z mieszkańców. Jego zdaniem to efekt niepilnowania tego, jak wygląda korzystanie z tymczasowego parkingu na Placu św. Wojciecha. Osobną kwestią, jak przekazał, jest to, czy to miejsce powinno w taki sposób funkcjonować.

Odkąd rozpoczęły się prace na ul. Łaskiego, polegające na budowie kanalizacji (a które to przedłużają się z uwagi na obecność archeologów), w każdą niedzielę organizowany jest tymczasowy parking na Placu św. Wojciecha. Tego dnia samochody mogą wjeżdżać na jego teren i stawiać auta – zgodnie z opisem na tablicach – „nie na terenie zielonym”. Nie jest to łatwe, skoro ścieżka wokół tego placu jest nieznacznie szersza od samych aut. Niemniej, na ten problem zwrócił uwagę jeden z mieszkańców, pisząc do nas swoją obszerną uwagę do tego, jak wykorzystywane jest to miejsce i prezentując przykładowe zdjęcia. 

– Otóż, na tabliczkach zawieszonych w miejscu robót (przy ulicy Łaskiego) oraz przede wszystkim przy wjeździe na Plac Wojciecha znajduje się wyraźna informacja, że pojazdy należy parkować wyłącznie na terenie utwardzonym i prośba, aby nie parkować aut na terenie zielonym. Twórcy tabliczki nawet wytłuścili i i podkreślili czcionkę, aby trudniej było przeoczyć te informacje. Nie trudno się jednak domyślić, że kierowcy kompletnie nie respektują tej zasady. Teren utwardzony jest bardziej traktowany jak droga dojazdowa na miejsce parkingowe, a pojazdy są stawiane na trawie. Oczywiście, uczciwie trzeba przyznać, że są też kierowcy, którzy potrafią czytać i stosują się do poleceń z tabliczki – choć jest to raczej mniejszość – informuje nas gnieźnianin. Jak dalej dodał: – Dodatkowo, na placu panuje wolna amerykanka jeśli chodzi o miejsce pozostawienia auta – jedni parkują na trawniku znajdującym się wewnątrz od chodnika okalającego plac, inni robią to po prawej stronie od wjazdu, jeszcze inni obok podestu chóralnego, a ci najbardziej bezczelni stawiają samochody zaraz obok schodów prowadzących na Wzgórze Lecha. Oczywiście nikt nie weryfikuje, czy osoby parkujące na Placu Wojciecha to uczestnicy nabożeństw w katedrze. Ubiór niektórych osób sugerował, że są to uczestnicy jakichś imprez okolicznościowych (zapewne odbywających się w lokalach przy ulicy Łaskiego lub Tumskiej).

Mieszkaniec przekazał nam, że w minioną niedzielę 19 kwietnia zgłosił sprawę Straży Miejskiej, ale interwencja zakończyła się bez efektu. 

– Dodam jeszcze, że moje motywacje nie wynikają z jakiejś złośliwości czy oczekiwania hiper poprawności od wszystkich, tylko zwyczajnej troski o dobro wspólne. Plac Świętego Wojciecha to miejsce reprezentacyjne. Niemal każdy turysta, który przyjeżdża do Gniezna odwiedza plac lub patrzy na niego ze Wzgórza Lecha. I choć mam świadomość, że na placu co jakiś czas odbywają się wydarzenia, które wiążą się wjeżdżaniem dużych aut czy stawianiem większych konstrukcji, to jednak są to sytuacje stosunkowo sporadyczne. Dopiero regularny, cotygodniowy festiwal rozjeżdżania trawy sprawi, że na placu pojawią się miejsca, w których zamiast trawy będziemy mieć piach, błoto i koleiny. Już teraz zieleń w miejscach, gdzie stawiane są auta jest w widocznie gorszym stanie – wskazał mieszkaniec dodając, że już osobną kwestią pozostaje fakt, że w rejonie katedry nie brakuje miejsc parkingowych, tylko dla przyjeżdżających problemem jest dłuższa droga dojścia do Wzgórza Lecha: – Teren placu to miejsce rekreacji i wypoczynku i moim zdaniem, co do zasady, powinno być wolne od samochodów. Spacerowicze, rodziny z dziećmi, właściciele czworonogów czy rowerzyści nie powinni musieć lawirować na placu pomiędzy zaparkowanymi samochodami i uważać na jadące auta. W okolicy katedry jest sporo możliwości zaparkowania – na samej ulicy Łaskiego znajdują się dwa parkingi (miejski i prywatny), jest również parking katedralny na Słomiance, są miejsca na ulicach w pobliżu katedry. Ponadto, parafianom mógłby zostać udostępniony parking przy ulicy Kolegiaty lub na terenie seminarium. Poza tym, jak już wspomniałem, Plac Św. Wojciecha jest miejscem reprezentacyjnym i zrobienie z niego dzikiego parkingu nie wpływa moim zdaniem pozytywnie na wizerunek naszego miasta.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments