W środę odbyła się konferencja, podczas której eksperci, samorządowcy i przedstawiciele rządu rozmawiali o szansach na lokalizację drugiej polskiej elektrowni jądrowej właśnie w naszym regionie. To projekt ponadregionalny, bo dotyczyć może wielu powiatów położonych wokół Konina – także gnieźnieńskiego.
12 listopada w Akademii Nauk Stosowanych w Koninie odbyła się konferencja „Atom w Koninie”. Wydarzenie zgromadziło parlamentarzystów, naukowców, przedsiębiorców i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Samorząd Województwa Wielkopolskiego reprezentowali marszałek Marek Woźniak oraz członek zarządu Jacek Bogusławski.
Konferencję zorganizowali: Samorząd Województwa Wielkopolskiego, Biuro Poselskie Tomasza Piotra Nowaka, Miasto Konin, Powiat Koniński, ZE PAK S.A., Akademia Nauk Stosowanych w Koninie oraz Agencja Rozwoju Regionalnego w Koninie S.A.
– Ta dyskusja będzie trwała do momentu, kiedy zapadną decyzje, których jeszcze nie ma, więc jeszcze jest czas, żeby o tym rozmawiać – mówił marszałek Marek Woźniak. Rozmowy o potrzebie lokalizacji elektrowni atomowej w Wielkopolsce toczą się już od kilkunastu lat. Zaczęły się one krystalizować wraz z zaprzestaniem wydobycia węgla w rejonie konińskiego zagłębia i jednoczesnym rozpoczęciem procesu transformacji energetycznej. To właśnie obszar ZE PAK, z uwagi na istniejącą infrastrukturę, jest upatrywany jako możliwa szansa dla regionu na powstanie nowej elektrowni atomowej.
Podczas konferencji głos zabrał także poseł Tomasz Piotr Nowak, współorganizator wydarzenia i współtwórca stowarzyszenia Wielkopolski Atom. – Konin i Wielkopolska są energetyczną przyszłością Polski – podkreślił i dodał jeszcze: – Mamy za sobą trzy lata badań geologicznych, hydrologicznych i sejsmologicznych, które potwierdzają gotowość regionu do realizacji takiej inwestycji. Decyzje o lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej zapadną do 2027 roku, więc działamy w optymalnym momencie.
Z kolei minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zwróciła uwagę, że proces wyboru lokalizacji musi pozostać wolny od politycznych wpływów: – Tylko obiektywne dane i analizy zdecydują o tym, gdzie powstanie elektrownia. W Koninie mamy doskonałą infrastrukturę energetyczną, zgodę społeczną i zasoby ludzkie – to mocne atuty tego regionu,
W trakcie konferencji zaprezentowano również rządowy „Program polskiej energetyki jądrowej”. Jak tłumaczył sekretarz stanu w Ministerstwie Energii, Wojciech Wrochna, energetyka jądrowa wraca dziś na światowe salony jako klucz do niskoemisyjnej przyszłości: – To źródło stabilne, czyste i bezpieczne, ale wymagające bardzo starannych przygotowań – mówił przedstawiciel rządu. Jak dodał, w grę wchodzą dwie lokalizacje, w tym właśnie Konin.
Co prawda decyzja o lokalizacji jeszcze nie zapadła, ale istotny jest tzw. lobbing. Poprzez takie wspólne działanie Konin ma coraz mocniejszą pozycję w dyskusji o przyszłości polskiego atomu. Jak podkreślali uczestnicy konferencji, kluczowe będą teraz kolejne badania środowiskowe, rozmowy z mieszkańcami i zapewnienie, że inwestycja przyniesie regionowi realne korzyści.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
Czy my Polacy dorośliśmy do tego aby mieć elektrownie atomową? W każdej firmie, w każdym zawodzie znajdzie się choćby jeden niedbaluch przez których są kłopoty. A odpady to gdzie? Bo znając naszą zachłanność i pazerność to zapewne zakopiemy gdześ na wsi jako nawóz ekologiczny.
ELEKTROWANIA ATOMOWA TAK ALE POD ZIEMIĄ.
Umieszczenie reaktora pod ziemią zwiększenia bezpieczeństwo
Konstrukcja podziemna jest mniej narażona na czynniki zewnętrzne, takie jak ataki terrorystyczne, dywersja, drony, wojna z rosją itp.
Musimy zabezpieczać infrastrukturę energetyczną, z tym zmaga się obecnie Ukraina.
Obiekty podziemne łatwiej obronić i są bezpieczniejsze w razie ewentualnego wybuchu
A z odpadami co zrobicie ?
Konin wciągnie wszystkie wody i już będzie gotowy. Do Skoja będzie można jechać tylko na plażę, bo wody tam nie będzie. Za wszelką cenę, a postawią!