Kontrole osób na rowerach, hulajnogach i motorowerach. Ujawniono wykroczenia

W miniony czwartek gnieźnieńska drogówka wzięła „pod lupę” kierujących jednośladami. Głównym celem tych działań było przypomnienie zasad ruchu drogowego oraz uświadamianie, jak istotne dla bezpieczeństwa jest ich przestrzeganie. Niektóre osoby musiały liczyć się z konsekwencjami.
Działania przeprowadzono w czwartek, 31 lipca br. na terenie Gniezna i powiatu.
– Policjanci sprawdzali trzeźwości osób kierujących rowerami, w tym elektrycznymi, hulajnóg, motorów i motorowerów, stan techniczny jednośladów oraz prawidłowość oświetlenia. Zdecydowanie reagowali na wykroczenia popełniane zarówno przez kierujących hulajnogami jak i rowerzystów, oraz przez innych uczestników ruchu wobec nich – informuje KPP Gniezno.
Jak podali policjanci, w trakcie akcji ujawniono 15 wykroczeń – skontrolowano 33 rowerzystów, 5 kierujących motocyklami oraz 2 kierujących motorowerami, a także 8 hulajnóg elektrycznych, z czego wobec 1 kierującego hulajnogą z siedzeniem policjanci sporządzili dokumentację do wniosku o ukaranie.
– Przypominamy, że pojazd, który ma zbyt dużą moc i manetki, którymi można przyspieszać bez pedałowania nie spełnia definicji roweru elektrycznego. Zgodnie z definicją roweru, określoną w Ustawie Prawo o Ruchu Drogowym, „rower – to pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h”. Zatem inne pojazdy to w myśl polskiego prawa motorowery — powinny być więc zarejestrowane, mieć tablice rejestracyjne i opłacone OC – informują.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Czyli ja żebym mógł jeździć motocyklem to muszę mieć ukończone 24lata + prawo jazdy oraz OC i przegląd.
Ktoś może sobie za ułamek ceny kupić rower elektryczny, co przyśpiesza jak motocykl i też powyżej setki… i nie musi mieć ani OC, ani tablic rejestracyjnych, może być po alkoholu…
Polskie prawo….
Dodatkowa uwaga jeszcze odnośnie rejestracji takich nielegalnych hulajnóg elektrycznych które mają siedzisko a rower elektryczny mają manetkę elektryczną jest niemożliwe ponieważ zakupy są legalne natomiast nie ma niewydawana jest homologacja przy zakupie z fakturą więc nie można zarejestrować takie pojazdy nawet jakby się chciało zgodnie z przepisami więc po prostu a tych pojazdów jest są miliony i co z nimi teraz tylko policja będzie egzekwować przepisy no nie wiem czy na tym polega praworządność u nas w kraju
Sami napisaliście że hulajnoga z siedzeniem a nie że motorower czy motor bez tablic, więc jeśli to hulajnoga z siedzeniem to za co mandat czy inna kara
A czemu z siedzeniem o ukaranie?
Riksza, wózek elektryczny, samochód osobowy który przekracza prędkość dozwolona w ograniczeniach też powinien nie być dopuszczony do ruchu, bo jezdnia to nie tor wyścigowy. To jest chore!
Tylko karać potrafią i straszyć. A jak ktoś ma taki rower na wypasie i może modyfikować w ustawieniach z miejskiego na terenowy to co? . Też będzie zmadatowany. Chore.
To tak jak by ukrócić samochod do 50km/h jeśli samochód jeździ po mieście ma ograniczenie do 50km/h i według tych przepisów rowerowych to samochód ma 50 i kaganiec na tą prędkość, tak samo na rowerze powinno być że rower może jechać więcej a tam gdzie trzeba przestrzegać przepisów a nie za samo to ” może więcej” już dostać karę, przecież może sobie pojechać do lasu czy na jakąś szutrowe i tam jechać szybciej
A co z motorami i samochodami, które mogą poruszać z prędkością ponad 200 km/h, ich profilaktycznie też karać ???, absurdy w pełnej krasie. Ważne, jak ktoś jeździ, a nie na czym jeździ.
A czym jest riksza jak nie rowerem ???
A przekracza 0.90cm szerokości
Ja mam 82 lata i już nie ten nie małolata kręgosłup w związku z tym mam siedzisko które jest jak widzę w przepisach nielegalne jeżdżę legalnie siedząc czuję się bezpiecznie i jadę 8 10 km maksymalnie na godzinę prędkość dopuszczalna 20 jak widzę przechodniów rzadko jadę chodnikiem to w ogóle zwalnia mnie przepraszam więc w czym problem ja mam ponieść karę za to że mam tylko siodełko staje się hulajnoga moja nieprzepisowym pojazdem jakaś paranoja tylko w naszym kraju bo Bangladesz jest inaczej trochę……………
Panie Tomku to nie tylko tutaj pana porównanie do rikszy która jest też rowerem natomiast ja mam hulajnogę z siedziskiem i już nie jest hulajnogą tylko w świetle przepisów motorowerem no się pytam czy ustawodawca miał głowę na karku żeby przygotować takie przepisy jakieś absurdalne i czy to kiedyś może się zmieni ja mam 82 jak pisałem poniżej i bezpiecznie czuję się na siedzisku jak jadę wolno jadę komu to przeszkadza ten pan ustawodawca chciałbym posłuchać jego argumentów skąd tam on bierze to siodełko które go są tysiące sprzedaży czy nawet miliony na całym świecie i ludzie montują starsi to jest jako załącznik jako wyposażenie dodatkowe przecież