Metalowy wkręt w batoniku. Halloweenowy „żart” w wykonaniu… dzieci

Wieczorem 31 października policjanci otrzymali niepokojące zgłoszenie od 30-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że jego 10-letnia córka mogła otrzymać batonik z metalowym wkrętem wciśniętym do środka. Cała sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany zwrot, kiedy ustalono więcej szczegółów.
Sytuacja miała miejsce w Trzemesznie w godzinach wieczornych. Z uwagi na możliwe narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, sprawa została potraktowana bardzo poważnie – policjanci zabezpieczyli słodycz i rozpoczęli czynności zmierzające do ustalenia okoliczności całego zdarzenia.
Jak informują policjanci funkcjonariusze już następnego dnia, 1 listopada, ustalili dokładne okoliczności. W trakcie badania okoliczności sprawy okazało się, że metalowy wkręt o długości około 7 centymetrów został wkręcony do połowy batonika, a jego opakowanie nie nosiło śladów uszkodzenia – co wskazywało, że przedmiot musiał zostać umieszczony w środku po otwarciu słodyczy.
– Na tę okoliczność policjanci zajmujący się sprawą dosłuchali zgłaszającego, który podczas rozmowy z córką ustalił, że to ona z 2 koleżankami (również w wieku 10 lat) dla żartu wkręciła śrubę do batonika. Żart będzie miał dla dziecka i jej rodziców stresujący finał, bowiem sprawa z wnioskiem we wgląd w sytuację rodzinną zostanie przekazana do rewiru dzielnicowych w Komisariacie Policji w Trzemesznie – informuje asp. sztab. Anna Osińska, oficer prasowy KPP Gniezno.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Patologia sama dla siebie tworzy scenerie ze niby katolicy zabraniają im się bawić w patologiczne haloween