Przejdź do treści głównej



Gdy Niedźwiedź budzi wiosnę – za nami kolejna rodzinna niedziela w Muzeum

Zorganizowana w minioną niedzielę „Rodzinna Niedziela” w Muzeum Początków Państwa Polskiego zamieniła się w prawdziwe, wielobarwne święto tradycji, radości i wiosny. Uśmiechnięte dzieci, rodzice, dziadkowie i przyjaciele spotkali się, by wspólnie odkrywać bogactwo dawnych wielkopolskich obrzędów – od kultowego czerniejewskiego wodzenia Niedźwiedzia, po tworzenie misternych pająków ze słomy. Tego dnia historia ożyła, dosłownie i w przenośni!

Takiego zamieszania w muzealnych przestrzeniach dawno nie było – pojawił się Niedźwiedź z Czerniejewa – duży, z futrem z rafi, przyjazny, a do tego pełen energii. Dzieci najpierw oniemiały ze zdumienia, po chwili jednak rozlegały się śmiechy, piski i oklaski – Niedźwiedź szybko stał się ulubieńcem dnia. Choć nie zabrakło też delikatnie przestraszonych.

Jak mówiła z uśmiechem jedna z mam: „Miastowe dzieci w końcu zobaczyły, że Niedźwiedź nie straszy, tylko wita wiosnę!” – i rzeczywiście, była też tradycyjna zabawa “Stary Niedźwiedź mocno śpi” Niedźwiedzia porwał wszystkich. Maluchy przytulały go, machały, a niektórzy z przejęciem pytali: „Czy on naprawdę spał całą zimę?”

Ten radosny, symboliczny pochód nawiązywał do wielowiekowego, wciąż żywego wielkopolskiego a tu szczególnie czerniejewskiego zwyczaju wodzenia Niedźwiedzia, obchodzonego w Poniedziałek Wielkanocny. W tradycji ludowej Niedźwiedź to znak przejścia – ze snu w życie, z zimy w wiosnę, z uśpienia w ruch. Jego pojawienie się zwiastuje płodność, dobrobyt i odnowę natury. Wczoraj uczestnicy mogli poczuć ten dawny rytm – rytm ziemi i wspólnoty i zbliżającej się Wielkanocy.

Jak podkreślali edukatorzy: „To właśnie takie obrzędy – wspólne, radosne, otwarte – łączą ludzi bardziej one budują niejedno święto.”

Po pełnej emocji wędrówce z Niedźwiedziem uczestnicy przenieśli się do pracowni, gdzie czekała kolejna niespodzianka – warsztaty tworzenia wielkanocnych pajączków ze słomy w muzealnym wariancie ze słomek. „Szczęśliwy dom, gdzie pająki są” – głosi stare przysłowie, i rzeczywiście – szczęścia, śmiechu i skupienia nie brakowało. Pod czujnym, serdecznym okiem Anny Lubczyńskiej i Jarosława Mikołajczyka dzieci i rodzice wspólnie tworzyli ozdoby, które jeszcze sto lat temu wisiały w niemal każdej wielkopolskiej chacie. Pająki – lekkie, geometryczne konstrukcje z kolorowych słomek, nici i bibuły – tańczyły w powietrzu od każdego podmuchu, przypominając, że dawniej to właśnie one były domowym symbolem dobrobytu i spokoju.

Każdy rodzinny zespół działał jak mała manufaktura tradycji. Ktoś nawlekał słomki, ktoś zwijał bibułę, ktoś inny podawał klej i śmiał się, że „to pająk z XXI wieku!”. Powstawały projekty tradycyjne i zupełnie artystyczne – z selera, jak dawniej, ale i z barwnych rurek, taśm, wstążek.

Na koniec salę wypełniły konstrukcje pająków i dziesiątki rozradowanych uśmiechów. Dzięki Niedźwiedziowi wszyscy wiedzieli, że uczestniczą w czymś więcej niż w warsztatach – w żywym obrzędzie odradzania się świata.

Ogromna energia, zaangażowanie i pasja edukatorów, wspartych przez niezawodną wolontariuszkę Antoninę Kasprzyk i koleżankę z Działu Sprzedaży, sprawiły że Rodzinna Niedziela stała się nie tylko wydarzeniem muzealnym, ale prawdziwym świętem wspólnoty, wiosny i tradycji. Dzięki Mateuszowi Samonkowi, który wcielił się w rolę Niedźwiedzia, muzeum ożyło – a dzieci jeszcze długo nie chciały opuszczać sal.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments