Puste ławki na darmowym koncercie? Mieszkańcy narzekają na brak informacji – pytanie, czy ich w ogóle szukają

Zdjęcie niezbyt wypełnionego amfiteatru podczas jednego z bezpłatnych koncertów w Gnieźnie wywołało dyskusję w mediach społecznościowych. W komentarzach mieszkańcy zwracają uwagę przede wszystkim na niewystarczającą informację o organizowanych wydarzeniach, choć pojawiają się również inne opinie, dotyczące przyczyn niskiej frekwencji. Zespoły natomiast mówią, że dla nich było w sam raz. Tymczasem zapowiedzi koncertów były na plakatach „Dzieje się”, na Facebooku, na stronach organizatora, samych zespołów, a także dwukrotnie zamieszczane były u nas na portalu. Gdzie jeszcze powinny być, by dotrzeć do każdego?
Dyskusję rozpoczął profil „Gniezno Z Drona”, publikując zdjęcie wykonane podczas niedzielnego występu w CK eSTeDe. Na scenie prezentował się Hanz Bonanza oraz zespół Opluty. Autor wpisu zwrócił uwagę na niewielką liczbę osób zgromadzonych przed sceną i zapytał, czy przyczyną może być brak zainteresowania tego rodzaju koncertami. I wtedy odpowiedzieli mieszkańcy.
W komentarzach wielokrotnie powtarzał się jednak argument dotyczący promocji. – Totalne zero informacji i promocji koncertów i eventów, stąd tak niska frekwencja – napisał jeden z komentujących. Inna osoba stwierdziła: – O koncercie nie słyszałam. Kolejna dodała: – Nic nigdzie nie było widać, to jak ludzie mają o czymś wiedzieć.
Trudno powiedzieć, czy to faktycznie problem. O koncercie informowało: CK eSTeDe na swojej stronie i Facebooku, oba zespoły swoimi kanałami, adnotacja była na plakacie „Dzieje się!” oraz – przykładowo – na naszym portalu – zapowiedź koncertu zamieszczona została we wtorek 18 sierpnia i w zestawieniu wydarzeń na weekend. Gdzie jeszcze więc należałoby zamieścić informacje?
Nie wszyscy wskazywali jednak wyłącznie na promocję. Część komentujących zwracała uwagę, że występujące zespoły mogą być znane stosunkowo wąskiej grupie odbiorców. Hanz Bonanza i Opluty to gnieźnieńska twórczość. Pierwszy tworzy od jakiegoś czasu, ten drugi reaktywował się niedawno po latach. Za sobą mają koncerty z frekwencją większą i mniejszą, ale – nie ukrywajmy – skonkretyzowaną, jeśli chodzi o gatunek muzyczny.
Jeden z uczestników dyskusji przypomniał także, że przed laty amfiteatr podczas koncertów mniej znanych zespołów potrafił być wypełniony. Piszący te słowa, a kiedyś także „kręcący się po tych okolicach”, zapyta: a może jednak diametralnie zmienił się gust muzyczny młodych osób z obecnego pokolenia, które nie buntuje się w rytmach punka czy rocka?
Zespół Opluty tak odpowiedział na wpisy mieszkańców: – Spieszymy z dobrą nowiną, otóż problemu na serio nie ma żadnego! Frekwencja była idealna i dokładnie taka jak powinna być, natomiast sam koncert by pełnym spełnieniem dla obu stron. Publiczność czuła, wrażliwa, ważna, często nieprzypadkowa, oddana, prawdziwa, serdeczna w swojej szczerości. To ludzie którzy czują więcej i oczekują więcej od życia. My jesteśmy dokładnie tym, czego szare masy nie lubią i szczere mówiąc bardzo się cieszymy że nie doszło do jakiegoś nieporozumienia i zapełnienia tej trybuny np. fanami Skolima lub innego patrona chamstwa, znieczulicy, tandety i oplucia. Także dla nas było idealnie. Jedna bratnia dusza warta jest więcej niż 1000 bezinteresownych „obserwujących” znajomych.
Wśród komentujących pojawiły się również głosy dotyczące terminu wydarzenia – niedzielnego popołudnia – często spędzanego w inny sposób. Może w grę wchodzi także końcówka wakacji.
Dyskusja pod fotografią pokazuje, że przyczyn niewielkiej frekwencji mieszkańcy upatrują w kilku czynnikach – od promocji i terminu, przez dobór wykonawców, aż po zainteresowanie konkretnym rodzajem muzyki. Łatwo jednak przychodzi szafować wpisami, kiedy samemu się nie organizuje. Może, gdyby każdy sam coś spróbował zdziałać, zobaczyłby, że wcale nie jest łatwo zebrać publikę na każde wydarzenie.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.





















