Co łączy Gniezno z Tajwanem? O językowych ciekawostkach podczas spotkania z Wei-Yun Lin

Spotkaniem z Wei-Yun Lin rozpoczął się 16. Festiwal Literacki Preteksty w Gnieźnie. Tajwańska tłumaczka, poetka i autorka monografii o relacjach tajwańsko-polskich opowiadała m.in. o językowych związkach obu krajów, a jednym z tematów był gnieźnieński „Tajwan”. Jak się okazuje, nie jest on jedynym w Polsce.
Rozmowę z Wei-Yun Lin prowadził Wiktor Koliński. Autorka przez ponad dziesięć lat mieszkała w Polsce, a zainteresowanie naszym krajem zaczęło się od fascynacji polskim plakatem, który dostrzegła podczas swojego pobytu w Wielkiej Brytanii. To właśnie tą drogą poznała najpierw sztukę, potem literaturę, następnie muzykę, a wszystko to doprowadziło do tego, że sprowadziła się do Polski, gdzie trafiła do Krakowa na Uniwersytet Jagielloński.
Wei-Yun Lin zajmuje się przekładem z języka polskiego na mandaryński i z mandaryńskiego na polski. Tłumaczyła twórczość m.in. Olgi Tokarczuk, Tadeusza Różewicza i Janusza Korczaka, a także mangi. Podczas gnieźnieńskiego spotkania uczestnicy mogli zobaczyć robocze egzemplarze publikacji z naniesionymi przez nią tłumaczeniami. W 2013 roku, jako pierwsza osoba z Tajwanu, została odznaczona przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Medalem „Zasłużony dla Kultury” (który z dumą nosi).
Sporo miejsca podczas rozmowy poświęcono monografii dotyczącej relacji tajwańsko-polskich. Jednym z opisanych w niej zagadnień jest toponim „Tajwan” – nieformalne określenie stosowane w Polsce wobec niektórych części miast czy budynków. Wei-Yun Lin przyznała, że zaczęło się od krakowskiego Tajwanu, która to nazwa występuje w tym mieście w kilku lokalizacjach. Potem kiedyś natrafiła na naklejkę na szybie z napisem „Młoda Wiara Tajwan”. Tak „przewędrowała” swoimi poszukiwaniami całą Polskę, odkrywając w sumie 48 miejsc, które noszą nazwę właśnie „Tajwan” lub też „Formoza” – dawną nazwę wyspy, na której znajduje się ten kraj. Tym gnieźnieńskim Tajwanem, czyli osiedlem Grunwaldzkim, autorka nie tylko, że się zainteresowała, ale też poznała lokalną historię tego określenia oraz twórczość rapową młodzieży z tej części miasta.
Okazuje się, że językowe odniesienia działają także w przeciwnym kierunku. W mowie Tajwańczyków można spotkać zwroty tłumaczone jako „uciekam do Polski” czy „kupuję bilet do Polski”, używane w sytuacji zakłopotania. Polska symbolizuje w nich dalekie miejsce. Ale ogólnie o językowych perypetiach przy poznawaniu mowy polskiej, ale też tłumaczeniu i swoim warsztacie również można było posłuchać. Rozmowa dotyczyła także codziennych doświadczeń Wei-Yun Lin związanych z Polską, językiem, a także kulinariami, sztuką czy muzyką.
Spotkanie z Wei-Yun Lin otworzyło 16. Festiwal Literacki Preteksty, które trwają w kolejnych dniach. Wydarzenie organizują Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna, Urząd Miejski w Gnieźnie oraz Miejski Ośrodek Kultury w Gnieźnie. Festiwal jest finansowany z dotacji celowej Urzędu Miejskiego.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.





















