23 i 36-latek zostali zatrzymani przez policjantów po tym, jak w ich mieszkaniu ujawnione zostały narkotyki, także ukrywane pod łóżkiem. Obaj usłyszeli zarzuty posiadania zabronionych substancji.
Kiedy policjanci zatrzymali auto, z wnętrza zaczął się wydobywać zapach marihuany. W pojeździe poza kierowcą były jeszcze cztery inne osoby, w tym dzieci. W końcu pasażerka dała funkcjonariuszom to, co przewozili, a prowadzący pojazd przyznał się do zażywania środków odurzających.
Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości niedozwolonych substancji. Po przebadaniu ich stwierdzono, że wszystkie są narkotykami, z których można było wykonać sporo porcji, a wśród zarekwirowanych rzeczy były także przedmioty do rozdzielania „towaru”.
Gnieźnieńscy policjanci kilka dni temu, w ramach prowadzonych działań, odwiedzili jeden z garaży położonych na terenie miasta. W środku znaleźli narkotyki, a w związku z tym zatrzymali właściciela obiektu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.
Policjanci wraz z prokuraturą prowadzą postępowanie w sprawie interwencji, która miała miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia w jednej z wsi na terenie powiatu gnieźnieńskiego. Do aresztu trafiła kobieta z mężczyzną – rodzice dziecka, które nosiło obrażenia ciała w postaci sińców i zadrapań. Powodem ich zatrzymania były też przechowywane w mieszkaniu narkotyki.
W miniony weekend policjanci przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję na terenie Ośrodka Wypoczynkowego w Skorzęcinie. Efektem było zatrzymanie kilkunastu młodych osób, posiadających przy sobie narkotyki. Ujawniono też osobę, która była poszukiwana oraz dwóch kierowców po alkoholu.
Policjanci zatrzymali kilka osób, przy których ujawniono narkotyki, a także jednego, który był poszukiwany w celu odbycia kary więzienia. Wszystko to rozegrało się w ostatnich dniach na terenie ośrodka wypoczynkowego w Skorzęcinie. Listę ujawnionych przewinień opublikowała dzisiaj gnieźnieńska policja.
Policjanci w centrum Gniezna zatrzymali mężczyznę, który w bagażu podręcznym przewoził… pojemnik. O ile każdy może nosić co chce, tak w tym przypadku jego zawartość była bardzo wartościowa, choć zakazana – były to 2 litry płynu składającego się z czystej amfetaminy.