Nikt nie zgłosił zaginięcia, ani też nikt nie zwrócił się po znalezioną odzież. W minioną środę prowadzono jeszcze dodatkowe działania poszukiwawcze w rejonie Jeziora Popielewskiego, ale nie przyniosły one rezultatu.
We wtorkowe popołudnie służby otrzymały informację, że na plaży Jeziora Popielewskiego w gminie Trzemeszno ujawniono odzież ułożoną w taki sposób, jakby mogła należeć do kogoś, kto nie powrócił na brzeg. Na miejsce skierowano liczne służby, które prowadziły długie poszukiwania na lądzie i w wodzie.
Znaczenie tego typu urządzeń jest duże, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy zostanie wykorzystane i może pomóc uratować czyjeś życie. A szczególnie na wsiach, do których karetki jadące z miasta mają długą drogę do pokonania. Lubiń nie znajduje się aż tak daleko, ale każda sekunda walki o uratowanie człowieka może zostać wygrana dzięki ufundowanemu defibrylatorowi.
W środowe popołudnie i wieczór służby były kierowane do dwóch zdarzeń drogowych, do jakich doszło na odcinku krajowej „piętnastki” między Trzemesznem a Mogilnem. W obu z nich na szczęście nie było poszkodowanych.
We wczesny, piątkowy ranek służby zostały powiadomione o pożarze pojazdu typu dźwig na szosie z Trzemeszna w kierunku Mogilna. Spowodowało to sporo utrudnień.