W miniony poniedziałek policjanci zatrzymali na terenie Gniezna funkcjonariusza swojej formacji. Przy mężczyźnie znaleziono narkotyki, a dodatkowo poruszał się on hulajnogą będąc pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, był to policjant, który od 1,5 roku jest zawieszonym w służbie.
Policjanci zatrzymali kilka osób, przy których ujawniono narkotyki, a także jednego, który był poszukiwany w celu odbycia kary więzienia. Wszystko to rozegrało się w ostatnich dniach na terenie ośrodka wypoczynkowego w Skorzęcinie. Listę ujawnionych przewinień opublikowała dzisiaj gnieźnieńska policja.
Policjanci w centrum Gniezna zatrzymali mężczyznę, który w bagażu podręcznym przewoził… pojemnik. O ile każdy może nosić co chce, tak w tym przypadku jego zawartość była bardzo wartościowa, choć zakazana – były to 2 litry płynu składającego się z czystej amfetaminy.
Ze sporymi konsekwencjami prawnymi musi się liczyć 38-latek, który po zatrzymaniu w trakcie kontroli drogowej zaczął się nerwowo zachowywać. Powodem nie był prawie promil alkoholu, ale to, co przy nim znaleziono – narkotyk.
To już kolejne policyjne doniesienia z gminy Trzemeszno w ostatnim czasie, w których głównym tłem przestępstw jest posiadanie lub handel narkotykami. Teraz zatrzymano kolejne osoby, przy których znaleziono różne zabronione substancje.
W czwartkowe popołudnie policjanci z Gniezna zatrzymali rowerzystę, który miał przejść rutynową kontrolę. Zamieniła się ona jednak w coś poważniejszego, gdyż przy mężczyźnie znaleziono narkotyki.
Narkotyki o wartości szacunkowej około 300 tys. złotych zostały zabezpieczone w aucie i mieszkaniach dwóch mężczyzn. Zostali oni zatrzymani na jednym z parkingów przez policjantów z Gniezna i Poznania. Poza środkami odurzającymi znaleziono także papierosy bez akcyzy. Obaj mężczyźni trafili do aresztu.
Zarzuty handlu i udzielania narkotyków, w tym także sprzedaży, usłyszała 24-letnia mieszkanka Gniezna. W swoim mieszkaniu organizowała spotkania, na których częstowała swoich gości różnymi specyfikami. Teraz siedzi w areszcie, a w sprawie trwa śledztwo. Grozi jej kara nawet 20 lat więzienia.