Absolwenci Collegium Humanum w radach nadzorczych miejskich spółek

Na jedno pytanie z prośbą o odpowiedź „tak” lub „nie”, Urząd Miejski zapewnił, że osoby zasiadające w radach nadzorczych spełniają ustawowe wymagania dotyczące kompetencji i kwalifikacji. To efekt pytania radnego Roberta Gawła o osoby w spółkach miejskich, które ukończyły studia MBA na Collegium Humanum.
Temat uczelni, której passę przerwała afera związana z nieprawidłowościami przy zdobywaniu dyplomów jej ukończenia, w zasadzie już przygasł jakiś czas temu. Obecnie jednak trwają działania organów ścigania, a wiosną br. przedstawiono drugi akt oskarżenia wobec wielu osób. Zarzuty są rozmaite, ale w skrócie sprawa dotyczy masowego i nieprawidłowego wydawania dyplomów, zwłaszcza MBA, które dawały konkretne korzyści zawodowe, np. uprawniające do zasiadania na konkretnych stanowiskach.
O ile temat przede wszystkim nabrał charakteru politycznego i szerokim echem rozszedł się po wielu spółkach w dużych miastach czy państwowych firmach, tak lokalnie nie był podchwytywany.
Pod koniec marca br. radny miejski Robert Gaweł wystosował interpelację z zapytaniem czy w zarządach lub radach nadzorczych gnieźnieńskich spółek komunalnych zasiadają osoby, które ukończyły studia MBA w Collegium Humanum. Poprosił o jednoznaczną odpowiedź – „tak” lub „nie” – wraz z podaniem liczby takich osób.
W odpowiedzi, datowanej na 7 kwietnia 2026 roku, prezydent Gniezna przedstawił szczegółowe informacje. W pierwszej części podkreślono, że członkowie rad nadzorczych spółek z udziałem miasta muszą spełniać wymogi określone przepisami prawa. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, osoby te muszą posiadać odpowiednie kwalifikacje – m.in. stopień naukowy, uprawnienia zawodowe, certyfikaty (np. CFA, ACCA) lub ukończone studia MBA, a także zdać odpowiednie egzaminy państwowe.
Jak wynika z odpowiedzi, żaden z członków zarządów spółek z udziałem Miasta Gniezna nie ukończył studiów MBA w Collegium Humanum.
Jednocześnie urząd poinformował, że obecnie w spółkach z udziałem miasta pięć osób posiada dyplom MBA uzyskany w Collegium Humanum. Osoby te pełnią funkcje w radach nadzorczych. Jak zaznaczono w piśmie, posiadane przez nie kwalifikacje uprawniają do sprawowania funkcji członka rady nadzorczej zarówno w spółkach komunalnych, jak i w spółkach Skarbu Państwa. Z odpowiedzi urzędu wynika, że wszystkie osoby zasiadające w radach nadzorczych spełniają ustawowe wymagania dotyczące kompetencji i kwalifikacji. Obecnie w miejskich tj. PEC, Urbis, PWiK oraz MPK Gniezno jest w sumie 20 osób w radach nadzorczych. Miasto ma też udziały w spółkach Stolica eXperymentu oraz Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa „KZN-Zachodni”.
Nie jest żadną tajemnicą, że studia we wspomnianej uczelni w znacznej części odbywały się także w normalnym lub zdalnym trybie i miały charakter tradycyjnego przekazywania wiedzy. Stąd też nie należy z góry powątpiewać w wartość dyplomu, posiadanego przez członków rad nadzorczych. Mimo to afera wokół uczelni sprawiła, że dla wielu osób wartość tych dokumentów, jak i sama nazwa tej placówki, stała się synonimem – co najmniej – przekrętu. Świadczy o tym fakt, że uczelnia zmieniła swoją nazwę. Z naszych informacji wynika, że niektóre osoby z ww. rad nadzorczych miejskich spółek, które jeszcze swojego czasu chwaliły się swoimi dyplomami w internecie, po ujawnieniu całej afery takowe zdjęcia usunęły.
#Tagi
-
gniezno | mpk gniezno | pec gniezno | powiat gnieźnieński | pwik | robert gaweł | urbis | urząd miejski
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.


















