W dowód uznania za szczególne działania na rzecz rynku pracy, przedstawiciele Inicjatywy Pracowniczej z gnieźnieńskiego Jeremiasa odebrali dzisiaj honorowe odznaczenie Primus in Agendo, przyznawane przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
W czwartkowe wczesne popołudnie do Gniezna ponownie przyjechała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która pojawiła się tu kilka dni po zakończeniu 41-dniowego strajku, toczącego się w zakładzie pracy przy ul. Kokoszki. Spotkała się z przedstawicielami związku zawodowego, przy okazji po raz kolejny podkreślając znaczenie prawa pracy w kraju.
– Prawo pracy to polskie prawo. Polskiego prawa należy przestrzegać. Żadna międzynarodowa korporacja, żadna, ani zagraniczna, ani polska firma, ponad polskim prawem, w tym prawie pracy, stać nie może. Polskie prawo pracy to także prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych, prowadzenia sporu zbiorowego i strajku. To prawo gwarantowane przez polską konstytucję. To prawo na straży którego obowiązek ma stać minister pracy, polski rząd, polska władza i polskie państwo – mówiła Agnieszka Dziemaniowicz-Bąk, wskazując przy tym iż spór i strajk w Gnieźnie był legalnym: – Serdecznie gratuluję państwu tego porozumienia, zdając sobie oczywiście sprawę, że o to zawsze toczy się walka – walka jest wartością samą w sobie, ale walka jest najcenniejsza i najbardziej wartościowa wtedy, kiedy przynosi efekty. Państwu udało się ten efekt osiągnąć, osiągnąć sukces. Nawet jeśli nie jest to 100% realizacji postulatów, to na tym polega porozumienie – mówiła gratulując stania na straży polskich praw.
Minister przekazała Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Jeremiasie odznakę honorową Primus in Agendo (tł. Pierwszy w Działaniu), którą w imieniu wszystkich odebrał przewodniczący związku Mariusz Piotrowski. Jak podkreślono, jej wręczenie jest wyrazem uznania za szczególne zasługi na rzecz rynku pracy i godności ludzi pracy.
Mariusz Piotrowski, który nadal nie został wpuszczony do zakładu przyznał, że medal jest efektem pracy wszystkich, którzy podjęli się strajku: – Mam nadzieję, że inne organizacje związkowe będą się jednoczyć i też będą walczyć o lepsze jutro. Nie był to lekki kawałek chleba, te 42 dni, ale daliśmy radę. Mamy nadzieję, że pracodawca zrozumiał, dlaczego to zrobiliśmy i że zacznie szanować nas i nasze prawa – powiedział. Związkowcy obecni na spotkaniu nie ukrywali, że obecnie w firmie spotykają się z różnymi uwagami dotyczącymi ich udziału w strajku. W razie ich zaostrzenia, nie zamierzają temu odpuszczać.
Minister podziękowała przy tej okazji także Radzie Miasta, w tym obecnemu na spotkaniu przewodniczącemu tego organu Zdzisławowi Kujawie, za włączenie się do dialogu. Przyznała, że to ostatecznie przeprowadzenie negocjacji z udziałem trójki radnych, reprezentujących kluby, przyczyniło się do zawarcia porozumienia.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
Najlepiej nie zatrudniać w firmach pracowników tylko same firmy. Wtedy Jak się jakiemuś pracownikowi coś nie podoba, to nie strajkuje prezesowi tylko jakiemuś właścicielowi 3 osobowej firemki. A w takich firemkach nie ma żadnych związków zawodowych. Można wtedy wszystkich 3 pracowników zwolnić natychmiast, a firmę zamknąć z dnia na dzień.
A to ODZNACZENIE to ile więcej podwyżki dało tym związkowcom ? A może prezes Spółdzielni Mieszkaniowej wszystkich związkowców przyjął „do siebie”, do pracy na DODATKOWE 1/2 ETATU ? Nie pomógł sam ani trochę w negocjacjach, to może teraz pomoże chociaż Panu Mariuszowi Piotrowskiemu, którego dyrekcja wyrzuciła z pracy i nie chce go dalej na teren zakładu w puszczać !
I znowu to samo. Odznaczenia, poklepanie po pleckach i jest pięknie. Ludzie się cieszą.
Rynek pracy uzależniony jest od cen prądu, gazu i podatków p. Minister.
Skoro tak bardzo p. zależy na ludziach i rynku pracy. To dlaczego większość ludzi w Polsce zarabia najniższe wynagrodzenie?
Będąc na kuroniowce będą mogli sobie na nie popatrzeć hahahaabha
Wreszcie nie będzie tych ciężko pracujących ,obecnych u kogoś ! Wreszcie , będą na siebie pracować , a nie za czyjeś i mówić , że tych prywaciarzy wzbogacają. Go Mentzena,Bąk , Biejat ,Kaczyńskiego idźcie ,dadzą wam za obecność, wreszcie ze swoich pieniędzy. Nareszcie , pokażecie , jak sami zarobicie na siebie ?