Przejdź do treści głównej


Po pierwszym widowisku. Krytyka od jednych i pochwały od drugich

Po pierwszym zorganizowanym z dużym rozmachem spektaklu, który odbył się u podnóża katedry, w sieci zawrzało od głosów krytycznych, jak i pochwalnych. Te pierwsze są skrajne, podczas gdy drugie w zasadzie wyrażają znacznej większości publiki, która na końcu podziękowała oklaskami na stojąco. Jednocześnie poseł PiS przeprasza, że zapraszał na to wydarzenie. Władze miasta natomiast zachwalają. A z pierwotnego scenariusza, za który sporo zapłacono, nie pozostało w zasadzie nic.

Widowisko rozpoczęło się tak, jak poinformowali organizatorzy – bez żadnego oczekiwania, punktualnie o godzinie 21:30. Zanim to jednak nastąpiło, przed bramą pojawił się tłum mieszkańców, którzy mając wiedzę o dowolności wyboru miejsc na trybunie, postanowili przyjść przed czasem. To jednak, w połączeniu z raczej nietypowymi zasadami praktycznie pojedynczego wpuszczania oczekujących przez „wąskie gardło” bramy, spowodowało ścisk. W ciągu godziny jednak wszyscy zdążyli wejść na plac, a na widowni pozostało i tak trochę miejsc wolnych.

Samo widowisko było autorską interpretacją tego, co chciano przedstawić pod nazwą „Milenium Koronacji Bolesława Chrobrego”. Mając jednak wgląd w scenariusz, przygotowany przez Park Dzieje niecały rok temu, można odnieść wrażenie, że nikt nie zobaczył nic z zaplanowanych w nim 20 scen. A kosztowało to 130 tys. złotych. Dlaczego? Być może dlatego, że ostatecznie Park Dzieje nie wygrał przetargu na organizację widowiska, postanawiając zgłosić ofertę na prawie 4,5 mln złotych, a LDS z Zabierzowa zaproponował to za ponad 2 mln zł. I wszystko jasne – wygrany bierze wszystko.

Czy było/jest to widowisko? Na pewno tak. Czy historyczne? Tu można dyskutować. Oczywiście całość była osadzona w kontekście dziejowym, ale jego treść poddano otwartej interpretacji widzów. Także takich, którzy w zasadzie nie uczęszczają na spektakle teatralne jako takie i mogli wyjść z tego wszystkiego zagubieni.

A jak opinie mieszkańców? Zacytujmy dwie strony z oficjalnych witryn społecznościowych Miasta oraz realizatora, a także odpowiedzi na niektóre z nich. Bo to właśnie w sieci rozgrzała dyskusja po spektaklu.

– Jestem zachwycona. Wszystkim. Od światła po najmłodsza aktorkę. Niewątpliwie największą gwiazda była nasza katedra. Z chęcią poszłabym jeszcze raz – napisała Monika. – Wspaniały spektakl, klimat i atmosfera była niesamowita. Gratulacje dla aktorów i reżysera spektaklu – stwierdził Artur. – Generalnie uważam, że trzeba być otwartym na różne sposoby przekazania danego tematu, a nie sztywno trzymać się utartych schematów i starych, oklepanych wzorców – wskazała Marta. – Byłam 1.08.25 na widowisku. Było pięknie . Urzekła mnie gra aktorów, dynamika spektaklu, rekwizyty. A historia przedstawiona , zaśpiewana i recytowana przez aktorów była bardzo interesująca. Polecam wszystkim którzy nie byli, bo naprawdę warto. Dziękuję organizatorom, aktorom i wszystkim dzięki którym widowisko powstała – napisała Krystyna. Do zachwalających widowisko należą również władze miasta, które na swoich kontach społecznościowych, odnoszą się neutralnie (prezentując zdjęcia i ogólny opis) lub pozytywnie do przedsięwzięcia.

Z drugiej strony: – Z Milenium 1000-lecia nie miało absolutnie nic wspólnego, z wydarzeniami związanymi z pierwszym królem Polski nieco. Dzieci na poziomie szkoły podstawowej kojarzyły widowisko to z Alicją w Krainie Czarów połączone z Chrobrym, dziwne połączenie ale tak to odebrały – stwierdziła Justyna. – Pod względem treści i przesłania dno w stylu pedagogiki wstydu. Odradzam – skomentował Michał. – Niestety najgorszym elementem był sam scenariusz i konwencja widowiska. Nie było celebracji tysiąclecia koronacji, na co firma dostała pieniądze od miasta i do czego zobowiązali się przystępując do przetargu. Nazwałbym raczej to samosądem nad Chrobrym i polską historią/kulturą. W trakcie/po zjeździe Gnieźnieńskim Chrobry założył sobie koronę na głowę, po czym ruszył na Ruś. Coś chyba nie tak z chronologią i jaką rocznicę w końcu świętujemy? Podsumowując 20zł to nie jest wygórowana cena, dla efektów pirotechnicznych, świateł tańca itd. Niestety nie tworzy to spójnej całości i jest luźno powiązane z rozważaniami głównych postaci. Taka forma mogłaby być ciekawa, jeśli wystawiono by ją w Teatrze Nowym pod tytułem „Różne oblicza Chrobrego”. Natomiast jechanie po chrzcie Polski i chrześcijaństwie na terenie archidiecezji dość odważne – stwierdził Krzysztof.

W jednej z odpowiedzi zamieszczonych przez organizatora czytamy: – Koncepcja: to nie rekonstrukcja „krok po kroku”, lecz świadomie nieliniowa przypowieść o pamięci i odpowiedzialności władzy. Koronacja jest punktem kulminacyjnym naszego wydarzenia, być może umknął ten element w natłoku emocji. A odniesienia do chrztu i chrześcijaństwa w takim kontekście artystycznym traktuję jako element prowokujący do myślenia, a nie jako atak. To widowisko miało pokazać postać Chrobrego w całej jej złożoności, a nie tylko wygładzoną wersję z podręczników.

W innym komentarzu organizatorów również zawarto: – Dla jasności: w spektaklu nie stawiamy tezy, że chrzest był „złem koniecznym”, ani nie używamy ostrego języka narracji. Naszą intencją było uruchomić rozmowę o cenie przemiany – politycznej i duchowej – bez prostych ocen „za/ przeciw”. Świadomie oddaliśmy głos narratorowi-prowokatorowi, który zadaje pytania, ale nie feruje wyroków. Obok tego jest pokazane męczeństwo św. Wojciecha i rola Kościoła – z szacunkiem dla miejsca i tradycji. Rozumiemy, że taki zabieg może brzmieć mocno. Taki był zamysł: skłonić do refleksji, a nie zamknąć dyskusję jedną prawdą objawioną. Jeśli chcesz, chętnie porozmawiamy szerzej – to ważny i wrażliwy temat.

Do tematu odniósł się również poseł PiS Zbigniew Dolata, który na swoim profilu dostępnym publicznie… przeprasza. – Wczoraj wybrałem się na „widowisko historyczne millenium koronacji Bolesława Chrobrego”. I przepraszam!!! Przepraszam tych, których namówiłem do nabycia biletów. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie taki argument, iż sądziłem, że będzie to arcydzieło na miarę Widowiska Historycznego „Ogień i Krzyż”, które od 10 lat przedstawia Park Dzieje w Murowana Goślina – Miasto i Gmina… Że będzie to wydarzenie na miarę wagi historycznej koronacji Bolesławca Chrobrego… A to, co wczoraj mogła zobaczyć licznie zgromadzona publiczność to DNO I DWA METRY MUŁU Żenujący spektakl utrzymany w konwencji tzw. nowoczesnego teatru z bełkotliwym scenariuszem, którego celem była dekonstrukcja patriotycznej wymowy koronacji Bolesława Chrobrego i jej historycznego znaczenia – napisał parlamentarzysta. Dalej stwierdza, że miasto w ten sposób „przegrało batalię” z Poznaniem o stolicę i pamięć o koronacji: – Z tego powodu jestem na władze Gniezna cholernie zły! Spieprzyliście to maksymalnie, a drugiej okazji za naszego życia nie będzie…

Nadmienić jednak trzeba, że do tematyki 1000. rocznicy koronacji należałoby podejść właśnie od strony ugrupowania, które poseł reprezentuje, a które nie jest znane z jakichkolwiek przygotowań do państwowych obchodów milenium za swoich rządów. A przynajmniej nikt o takich nie słyszał. Rzecz jasna nie brakuje w internecie w różnych miejscach wpisów, że spektakl piętnuje chrześcijaństwo, a wychwala pogaństwo. Wydaje się to dość śmiałe stwierdzenie, jeśli nie dostrzega się tego, co się dzieje w samym Kościele już od dawna, gdzie ma się wrażenie mieszania sacrum i profanum. Owszem, do tematu jeszcze będziemy najpewniej wracać, bo pojawią się pytania na komisjach i innych spotkaniach – o niezrealizowany pierwotny scenariusz, założenia i ogólnie „co autor miał na myśli” oraz podczas podsumowania obchodów.

A samo widowisko? Na pewno nie można odmówić spektakularności i ogólnej aranżacji przestrzennej, z podświetloną videomappingiem katedrą. Mając okazję wykonywać zdjęcia bezpośrednio przed barierkami widać było pełne zaangażowanie aktorów na każdym planie, którzy utrzymywali swoje role nawet wtedy, kiedy nie na nich skupiała się uwaga. Jazda konna, pokazy z ogniem, wypełnienie tła jest na plus. Jak to się mówi, „jak na Gniezno”, na pewno było to zjawiskowe. Kto po krytyce się zastanawia – lepiej pójść i się przekonać.

Nie padnie tu jednak ogólne podsumowanie całości, bo to jest tak indywidualna sprawa, jak to, czy po pokazie ktoś wstał i klaskał na stojąco, czy po prostu siedział i już pisał komentarz. 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
9 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Anna
Anna
11/08/2025 21:47

Żałuję ,że byłam na tym widowisku i cieszę się, że nie było ze mną dzieci. Spodziewałam się faktów historycznych a nie własnej wizji rerzysera . To był samosąd nad Bolesławem Chrobrym i polską historią . Smutne to !

Maciej
Maciej
06/08/2025 15:39

Odważne , dające do myślenia , Brawo !!!

Polski Wyborca
Polski Wyborca
04/08/2025 02:29

W końcu poseł parti PiS za coś przeprosił. Moim zdaniem to krok w dobrym kierunku.

Obiektywnie
Obiektywnie
03/08/2025 20:07

Dlaczego tzw bp.Polak ;). Zezwolił aby lewactwo promowało przed katedrą kult szatana?

Marek Antoni ZYGMUNT
Marek Antoni ZYGMUNT
03/08/2025 12:08

Cieszą mnie, tak różne spojrzenia na ten spektakl. Ogólnie rzecz biorąc, sławy i rozgłosu on Gnieznu w Polsce , nie przyniesie. A tym bardziej za granicami !!! Ale do dyskusji nad tym, co, kto, w tym przedstawieniu zobaczył…….. pobudzi. Jest jednak faktem , że dzieci odebrały to widowisko jak….. „ Alicję w Krainie Czarów”.I chyba rzeczywiście dzieci mają rację. Czarów było dużo. Bo realistycznego, plenerowego widowiska z roku 1971, zademonstrowanego nad jeziorem Winiary, ten spektakl nie przypominał.

Edek
Edek
03/08/2025 00:21

Polityczne nastawienie w całości

Jarek
Jarek
02/08/2025 22:57

To nie jest radosne widowisko o pierwszym królu polskim to jest smutne przedstawienie o jego sądzie. Żenada

Leszek
Leszek
02/08/2025 22:11

A co takiego Pan Dolata robi dla Gniezna, oprócz wiecznego malkontenctwa, bo ja o nim słyszę, tylko wtedy jak można medialnie w coś przyp., łatwo zbierajac laury ze ZBOWiD, a i tak jego wystąpienia są rzadkie. Dobrze, że chociaż bilet kupił i namówił nawet innych. NIech nie przeprasza, bo to nic nie kosztuje, tylko zwróci kasę, tym których namówił, skoro jest taki oburzony, a oni bez jego namów, przecież by się tam nie zjawili.

Józef
Józef
02/08/2025 21:28

Coś w tym jest że miasto zostało ograne,bo słaby zawsze przegrywa,a w tym przedmiocie brakuje zdrowej myśli młodych / szczególnie w Radzie Kultury przy Prezydencie/ i placówce kultury….!!!!!