|  Rafał Wichniewicz  |  4 komentarze

Szansa dla Parowozowni. Inicjatywa „od pary do wodoru” może odmienić to miejsce

W Parowozowni Gniezno gościli członkowie sejmowej Komisji Infrastruktury. Po raz pierwszy też padły wprost informacje o pomyśle, który mógłby zostać zrealizowany w obiektach po dawnej lokomotywowni  – tak, by zachować historyczny charakter tego miejsca, ale by służyło ono mieszkańcom oraz turystom. Na to jednak jest długa droga, zarówno prawna, jak i finansowa, ale inicjatywa jest otwarta i komisja zamierza działać w tym kierunku. Przy okazji omówiono również kwestię przejazdu kolejowego na Dalkach.

Kilka dni temu informowaliśmy, że do Gniezna przyjadą członkowie Komisji Infrastruktury z niższej izby polskiego parlamentu. Jej członkowie spotkali się z władzami miasta już w środowe popołudnie, by wspólnie porozmawiać o potrzebach miasta. Jak przekazano, ze strony Magistratu kwestie były dwie – przejazd kolejowy na Dalkach oraz temat parowozowni. Powiat wskazał także na sprawę kolei wąskotorowej. W spotkaniu brał udział również wiceminister Piotr Malepszak.

W sprawie wspomnianego przejazdu kolejowego Mirosław Suchoń, przewodniczący Komisji Infrastruktury przekazał: – Rozmawialiśmy na temat montażów finansowych, które umożliwiałyby sprawniejsze likwidowanie takich kolizji i wyjeżdżamy stąd z konkretnym pomysłem. Mamy nadzieję, że uda się to doprowadzić do końca, aby samorządy mogły jak najszybciej korzystać z takiego finansowania. Prezydent Michał Powałowski przekazał, że w sprawie podkreślono znaczenie tego problemu komunikacyjnego, ale też naświetlił współpracę czterech samorządów w sprawie jego rozwiązania. Problemem są jednak bardzo duże koszty, które mogą nadwyrężyć lokalne finanse.

Więcej jednak przekazano w sprawie Parowozowni Gniezno. W czwartkowy ranek komisja spotkała się na wizytacji przy ul. Składowej, poznając część kompleksu – na tyle, na ile pozwoliła aura. Teren wcześniej przygotowali członkowie Stowarzyszenia Parowozownia Gniezno.

– Jesteśmy pod wrażeniem. To naprawdę przepiękny obiekt, ze stosunkowo dużą przestrzenią i dobrze zachowaną substancją. Jest jakiś pomysł na to, jak mogłaby wyglądać przyszłość tego obiektu, ale przed nami długa droga, głównie ze względów finansowych. Jeżeli chodzi o zachowanie substancji i tego, że jest to ważne miejsce – tu pełna zgoda. Natomiast jak zawsze w takich przypadkach problemem i wyzwaniem jest znalezienie środków, a tutaj głównie ze względu na obszar i różne elementy techniki potrzebne są stosunkowo duże środki, aby ten obiekt zachować i przywrócić w różnej formie – przekazał Mirosław Suchoń. Jak dodał: – Na pewno uczynienie w tej parowozowni nie tylko muzeum, gdzie można przyjść, spotkać się z techniką, ale stworzeniem żywego miejsca, gdzie odbywają się różne inicjatywy społeczne, gospodarcze, to jest na pewno kierunek, który jest niezwykle interesujący i może zdynamizować turystykę w regionie Gniezna i Pojezierza Gnieźnieńskiego.

Prezydent Michał Powałowski przyznał: – Mamy również przyjętą uchwałę sejmową w sprawie przyszłego roku, jako roku 100-lecia kolei polskich, więc próbowaliśmy w duchu tym rozmawiać, żeby tu miał miejsce zaczątek jakiegoś pomysłu i przeznaczenie środków na działania w parowozowni byłoby rzeczywiście symbolem na to stulecie. W tym kierunku staramy się budować narrację. 

Nieco więcej o założeniach pomysłu tego, co mogłoby powstać w Parowozowni również powiedział prezydent: – Przede wszystkim stworzenie obiektu, który będzie obiektem muzealnym, historycznym. Mamy tu stowarzyszenie, a wspólnie z Wielkopolską Izbą Gospodarczą prowadziliśmy rozmowy w kwestii stworzenia takiego interaktywnego muzeum technicznego „od pary do wodoru”, czyli tego, co kiedyś było podstawą techniki i poruszania wszystkich maszyn w zakładach czy też lokomotyw, a dzisiaj całość pozyskiwania i zagospodarowania energii zmierza do źródeł wodorowych. Para i wodór są ze sobą nierozerwalnie związane i można by w takim kierunku muzeum techniczne stworzyć, przez współpracę z jakimś instytutem badań nad technologiami wodorowymi. Poza tym wielkość obiektu pozwala na zagospodarowanie go w różnym kierunku, może tu być obiekt muzealny, mogą być funkcje kulturalne, sportowo-rekreacyjne. Jest tutaj duży potencjał.

Kwestią są jednak finanse i to duże. Obiekt jest zabytkowy, wymaga kapitalnej rewitalizacji od fundamentów po dach, choć bardziej pasuje tu kolejność: od dachu do fundamentów – bo to właśnie w trakcie deszczu i śniegu widoczne są liczne zacieki spływające po murach lub padające na posadzkę. 

Patryk Kuliński, prezes Stowarzyszenia Parowozownia Gniezno przyznał: – Oczekujemy od władz centralnych tego, aby temu obiektowi nadać nową formę prawną, aby przestał być częścią PKP, która nie jest stworzona do ratowania miejsc historycznych. Chcielibyśmy, by tu powstało muzeum kolejnictwa i centrum transformacji energetycznej, które mogłoby połączyć starą historie tego miejsca, będąc swoistym miastem w mieście, jako nowe centrum kulturalne, które mogłoby służyć mieszkańcom i turystom. Wymaga to działań na wielu etapach. Pierwszym z nich jest zabezpieczenie dachów i remonty są tutaj rzeczą kluczową, aby ten obiekt po prostu przetrwał i nie trzeba byłoby go odbudowywać, tylko adaptować do potrzeb kulturalnych. Drugi etap to ustalenie statusu prawnego, abyśmy te działania mogli podejmować, a trzeci to koncepcja zagospodarowania. Na pewno obiekt ten będzie musiał mieć wiele funkcji. Jedna funkcja muzealna na 8 hektarach i w 22 budynkach nie wchodzi w grę i trzeba będzie nadać tym miejscom określone funkcje, aby te cele kulturalne mogłoby spełniać. Na pewno muzeum kolejnictwa – była o tym komisja senacka, która mówiła o potrzebie Narodowego Muzeum Kolejnictwa – jak i też potrzeby rynkowe. Wielkopolska stoi wodorem, Wielkopolska inwestuje w wodór i nowe technologie, stąd połączenie tego centrum technologicznego zgodnie z miejskimi planami centrum „od pary do wodoru”, byłoby spięciem nowoczesności z historią i tradycją.

Po wizycie w parowozowni, członkowie komisji udali się w dalszą drogę po Wielkopolsce. Rozmowy w Gnieźnie mają mieć swoje ujście w konkretnych wnioskach, które miałaby sformułować komisja w odpowiednim czasie, a co mogłoby się stać zaczątkiem konkretnych działań. Póki co pozostaje czekać, choć trzeba przyznać – niektóre mury mogą już długo nie wytrzymać.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
01/12/2025 20:23

 Zapytam więc jeszcze raz . Ile takich muzeów kolejnictwa jest już w Polsce ? Czy jeszcze jedno było by atrakcją zatrzymującą w Gnieźnie wycieczki . ?? Gniezno to Pierwsza Stolica Polski . Z tego jest znana i na tym powinno Gniezno budować swoją przyszłość turystyczną. W Gnieźnie brakuje odbudowanego w skali 1 : 1 drewnianego grodu księcia Mieszka I z trzema podgrodziami . To przy takim grodzie i przy jego wałach powinni sobie robić zdjęcia turyści przyjeżdżający do Gniezna . I była ku temu wielka szansa kilka lat temu, gdy przez lasy gnieźnieńskie przeszedł tajfun. Wtedy połamanych drzew , z których można było wybudować GRÓD KSIĘCIA było w bród i to na wyciągnięcie ręki . Ale tą okazję zaprzepaszczono. Ale wszystko jeszcze można w Gnieźnie zbudować . Mogli to zrobić Gnieźnianie 1025 lat temu , to można i obecnie . Gdzie ? Na przykład na wzgórzu KUSTODII, nad jeziorem Świętokrzyskim. Patrząc od strony MC Donad – a . Widok GRODU na tym wywyższonym miejscu, byłby wspaniały . A co od lat planują tam władze Gniezna ? Budowę kolejnego cmentarza , gdy coraz więcej ludzi woli być spopielona i złożona w grobie swoich przodków na już istniejących cmentarzach !

Gość
Gość
27/11/2025 19:45

Wreszcie coś się rusza.

Zygmunt
Zygmunt
27/11/2025 17:15

Sercem parowozowni był „gołębnik”. Mało się o nim mówi. Na zdjęciach też go nie widać

Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
27/11/2025 12:03

Nie wierzę w daleką „przyszłość” proponowaną przez tych posłów !!! …..Ale proponuję całe targowisko miejskie przenieść z ulicy Warszawskiej do tej hali wachlarzowej !! Czyli stworzyć pasaż z mnóstwem małych sklepików , piekarni, fryzjerów , rzeźników i.t.d . Tak jak to jest urządzone w hali na osiedlu Jagiellońskim. Małe sklepiki są znakomite do rozpoczęcia nowej działalności bo płaci się wtedy dzierżawę za niewiele metrów kwadratowych . Samo urządzenie takiego małego sklepiku też nie jest drogie . A jak by jeszcze przy okazji znowu powstało przejście przez tory wa w przyszłości podziemne ( tak jak w Poznaniu do dworca „zachodniego”,), bezpośrednio z peronów, to zapewne takie targowisko pod stałym dachem na terenie dawnej parowozowni , szybko by się przyjęło wśród mieszkańców Gniezna . A co z placem po targowisku przy ulicy Warszawskiej ? Tam bym zrobił kolejne miejsca postojowe dla samochodów i wtedy cały handel w centrum miasta by w końcu…….. OŻYŁ !! W efekcie parowozownia przestała by niszczeć . A pieniądze z UNII na ten cel, na 100 % by się znalazły ( bo to przecież mienie po niemieckie …hi hi hi ). …..Co Państwo na to ?



© Gniezno24. All rights reserved. Powered by Libermedia.