W dniu, kiedy odbędzie się głosowanie nad budżetem dla Gniezna i kilka dni przed poparciem dla budżetu powiatu, Lewica zorganizowała swoją konferencję, by wyrazić poparcie dla obu z nich. Również w obu samorządach radni tej formacji wchodzą w struktury koalicji rządzących.
To, że budżety na kolejny rok w samorządzie miejskim i powiatowym zyskają poparcie, jest oczywistym. Przewaga koalicyjna w obu miejscach jest taka, że w zasadzie staje się to formalnością i jedynie wyrażenie własnego zdania o finansach oraz wydatkowaniu (przez poszczególne kluby lub radnych) może być czymś nieco bardziej interesującym.
W wielu przypadkach jednak polega to na odczytywaniu poszczególnych punktów z budżetu, który jest powszechnie dostępny do zapoznania, dlatego interesujące są jedynie te słowa, które nie wynikają wprost z treści uchwały, a jedynie z własnego spojrzenia na ogół tematu.
W środowe przedpołudnie, przed budżetową sesją Rady Miasta Gniezna, odrębny głos postanowiły zabrać dwa kluby. Pierwsze ze spotkań zorganizowała Lewica, która odniosła się także do budżetu powiatu gnieźnieńskiego.
– Lewica będzie popierała budżet zarówno miasta, jak i powiatu, dlatego, że odpowiada on na potrzeby mieszkańców i mieszkanek oraz wzmacnia usługi publiczne, a które są fundamentem solidarnego samorządu. Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego jest samorządem dialogu, rozmawiamy z wójtami i burmistrzami, rozmawiamy o potrzebach mieszkańców wszystkich gmin, stąd też bardzo wiele inwestycji. Marzeniem naszym jest, żeby utrzymać inwestycje na poziomie nie mniejszym niż w 2025 roku – powiedziała Daria Benke, członek Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego. Wskazała na takie aspekty, na które w powiecie będzie kładziony nacisk, jak ochrona zdrowia, edukacja i infrastruktura oświatowa, inwestycje drogowe oraz społeczny, w tym niezaciąganie zobowiązań finansowych w kolejnym roku.
Przewodniczący Rady Miasta Zdzisław Kujawa, odnosząc się do budżetu miejskiego na 2026 rok, stwierdził: – Radni Lewicy mają swoje priorytety i budżet, który był tworzony, był również tworzony z myślą o tym, czego my oczekujemy. Ten tegoroczny budżet jest, myślę, że można go śmiało nazwać, jest prorozwojowy i proinwestycyjny, a opozycja będzie miała trochę problem, by się przyczepić do czegoś, ale przyczepić się zawsze można – przyznał. Wskazał, że w planie jest duży zastrzyk pieniężny w formie dofinansowań – zarówno w ramach unijnych środków, jak i funduszy szwajcarskich, dzięki którym powstanie zrealizowane zostaną przebudowy kanalizacji, dróg oraz Parku Miejskiego czy skwerów. – Dzięki tym środkom zewnętrznym oraz dochodom własnym, myślę, że Gniezno w najbliższym 2026 roku będzie jeśli chodzi o inwestycje miastem, które nie ma się czego powstydzić. Myślę, że będzie to wpływało na komfort życia naszych mieszkańców, jak i również poprawę ich sytuacji, jeśli chodzi o całą tą infrastrukturę – stwierdził na koniec.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
Panie Kujawa, przebudowa kanalizacji itp. inwestycje, jakkolwiek są potrzebne, to jednak nie sa prorozwojowe dla miasta. Gniezno od lat umiera i z roku na rok ten stan się pogarsza. Wystarczy się przejść ulicami miasta. Codziennie przybywają kolejne sklepy z napisem „Do wynajęcia”. A jak handlu choć tego małego w mieście nie będzie, to i turystów zabraknie. Macie władzę od lat w tym mieście i powiecie i coście zrobili dla wsparcia tego, czym to nasze miasto powinno być? Gniezno winno być magnesem ściągającym gości nie tylko z Polski ale i z zagranicy! Nawet w kolejnych budżetach o tym cisza, a wasze partie i organizacje cieszą się z kolejnego projektu budzetu, który o tym, co najistotniejsze nawet nie wspomni?