Przejdź do treści głównej


Sopel lodu na kranie, a w lokalu mróz. Kolejka czekających na mieszkanie wciąż jest długa

Pani Aniela jest mieszkanką jednej z kamienic w centrum Gniezna. Ostatnich tygodni jednak nie spędziła w swoim lokalu z powodu panującego w nim zimna, tylko korzystała z gościny. Z renty, jaką posiada, nie stać jej na remont ani ciągłe ogrzewanie gdyż mróz ciągle wdziera się do lokalu. Gnieźnianka chciałaby przenieść się do mieszkania socjalnego, ale tych wciąż brakuje. Kolejka oczekujących jest długa, a ona zdesperowana wciąż czeka.

Ta sytuacja nie jest odosobniona, ale pokazuje jednocześnie, jak niedopracowany jest system pomocy, który omija tych, którzy nie wpisują się w „widełki” dopłat czy zapomóg. Pani Aniela (imię zmienione) mieszka w centrum Gniezna, przy jednej z ruchliwszych dróg śródmieścia. Kamienica jest prywatna, więc sprawę można by zamknąć również na zasadzie „prywatna sprawa”, skoro istnieje wolny rynek mieszkań. Ale jednak tak nie do końca, bo gdzieś w tym wszystkim jest jakaś miara człowieczeństwa.

Licząca prawie 50 lat gnieźnianka mieszka w tej nieruchomości od wielu lat. Pierwotnie, jeszcze dawno temu, było to w mieszkaniu od ulicy, razem z matką. Później już przeprowadziła się do oficyny i to tam zajmuje ją sama do dzisiaj. Ale od kilku tygodni już tam nie przebywa, bo się po prostu nie da mieszkać – drewniane okna, w niektórych miejscach spękane ściany, dziurawy dach, porozstawiane miski i wiadra na strychu, a w mieszkaniu, po nagrzaniu różnymi źródłami ciepła (w jednym jest „koza”, a w innym jest piec), było w trakcie najsilniejszych mrozów 7-9 stopni powyżej zera. 

Pani Aniela nie wytrzymała zimna i przeniosła się do córki, ale nie chce mieszkać komuś „na głowie”, tylko u siebie. Nie stać jej jednak na coś innego, bo od lat choruje, jest rencistką – nie może długo ustać, a i chodzenie sprawia problem. Otrzymuje ponad 1300 złotych renty. To wystarcza na lichy czynsz powyżej 200 złotych, ale i ten przestała płacić, bo i za co, skoro nie ma warunków do mieszkania? W końcu obecny mróz sprawił, że także instalacja w mieszkaniu nie wytrzymała.

W sprawie skontaktowaliśmy się z Urzędem Miejskim w Gnieźnie. Sprawa jest tam znana, a pani Aniela czeka na mieszkanie już długo i znajduje się na liście oczekujących. W ubiegłym roku były na niej 142 osoby.  W tej „lokalowej klasyfikacji” gnieźnianka otrzymała dużo punktów, ale i tak przed nią jest jeszcze sporo innych osób, które także czekają. Jak słyszymy od urzędników, to nie jest jedyny „trudny” przypadek, z którym mają do czynienia. A pani Aniela nie chce dużo: – Chciałabym tylko mieć pokój i łazienkę, w której jest ciepło – mówi w rozmowie z nami. Widać, że gnieźnianka nie jest roszczeniowa, ani wymagająca, jak to niekiedy się zdarza.

Dodajmy, że nie stać jej na miejski program „mieszkanie do remontu”, bo nie miałaby za co go wykonać, nie mówiąc już o licytacji o czynsz. Nie stać jej również na to, by wyprowadzić się do innego lokalu w prywatnym zasobie, bo wie, że przy jej rencie najpewniej nic by już nie zostało na jedzenie. Każdy wie, ile wynoszą czynsze w mieście i to jeszcze często z ukrytymi opłatami dodatkowymi.

Kontaktując się z Magistratem w tej konkretnej sprawie słyszymy, że także pomoc socjalna nie przysługuje, bo renta przekracza narzucone progi (ale kto by przeżył za 1300 zł miesięcznie?). Pytamy panią Alinę, co na to wszystko właścicielka kamienicy? – Piszę i dzwonię, od jakiegoś czasu nie odbiera i nie odpisuje – przyznaje. Próbujemy się także skontaktować – również bez skutku.

Dlatego pani Aniela czeka na mieszkanie socjalne. Była u zastępcy prezydenta w grudniu ub. roku, zanim jeszcze przyszły mrozy. Usłyszała to samo, co my. Więc czeka i czeka, a tych lokali na horyzoncie nie widać.

W Magistracie słyszymy – szansą jest budowa bloków przy ul. Cymsa, gdzie w jednym z nich powstaną lokale komunalne. Może wtedy, po przeniesieniu części mieszkańców, zwolnią się jakieś inne, a w efekcie gnieźnianka będzie miała jakąś perspektywę. Budowa jednak potrwa i przynajmniej jeszcze przyszły sezon zimowy będzie polegał na czekaniu. A może i jeszcze kolejny, bo kolejka oczekujących wciąż się nie kończy, choć mijają lata i kadencje. Takim cierpliwym, a przecież niewymagającym mieszkańcom, medalu jednak nikt nie przypnie. 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments