Ławeczka sprzed Muzycznej zniknęła – by zakończyć ekscesy na oczach dzieci

Znajdująca się przed wejściem na teren Szkoły Muzycznej przy ul. Mieszka I ławka od jakiegoś czasu stawała się miejscem, na którym przesiadywały osoby zanieczyszczające otoczenie. Wszystko to działo się na oczach dzieci uczęszczających do placówki, a także mieszkańców pobliskiego domu wielorodzinnego. Na skutek kierowanych pism, ławka została zdemontowana i wywieziona.
Ławka została zamontowana przy wjeździe na teren „Akwarium” i do szkoły kilka lat temu w ramach większego projektu ich instalacji na ulicach po zgłoszeniu pomysłu do budżetu obywatelskiego.
W ostatnim czasie jednak akurat ta konkretna stała się problemem, bowiem – nie wiedzieć czemu – spotykali się na niej bezdomni lub też osoby o „innym sposobie życia”, które urządzały na niej i wokół ekscesy – od picia alkoholu po oddawanie moczu w pobliżu i to na oczach dzieci korzystających z przerw w lekcjach czy idących do szkoły.
Sprawa skończyła się tym, że mieszkańcy oraz szkoła skierowali pisma do Urzędu Miejskiego, by ławkę usunąć. Skoro nie pomagały zgłoszenia, a i te nie zawsze były na bieżąco, to najwyraźniej to było jedynym rozwiązaniem. Zwłaszcza, że tego fyrtla monitoring miejski nie obejmuje.
– W wyniku podjętych działań przez rodziców dyrekcję i pracowników naszej Muzycznej wystosowaliśmy petycję w sprawie usunięcia ławeczki przy Budynku Głównym. Miejsce to przyciągało osoby spożywające alkohol i robiące bałagan. Nasza petycja skoordynowana z petycją mieszkańców pobliskiego bloku „akwarium” spowodowała, że w ostatnich dniach ławeczka została ostatecznie usunięta. Dziękujemy za podpisy i pomoc – informuje Szkoła Muzyczna.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















za Katedrą też zanieczyszczają; trzeba będzie ją zdemontować…
Lepiej zdemontować niż monitorować, po co ławka w mieście, niech ludzie siedzą w domach na krzesłach. Trudno temu miastu konkurować z innymi w Polsce…
Sprawa jest prosta – nie demontować tego, za co społeczeństwo zapłaciło i czego chciało, tylko niech policja lub straż miejska skuteczniej przepędza stamtąd to patologiczne pospólstwo. I będzie wszystko tak jak być powinno
Jeżeli zwolniła się ta jedna ławeczka to teraz proszę o jej odmalowanie i ustawienie na przystanku autobusowym na ulicy Orcholskiej, przy ośrodku zdrowia !!
W mieście, które aspiruje do rangi turystycznego likwidowana jest ławeczka w samym centrum miasta – pokazuje to dobitnie że coś jest nie tak, nie że menele ale że system nie daje sobie rady z nimi i rodzi pytanie – w jakim kierunku zmierza miasto???? ma przypominać warszawską pragę północ???????