Przejdź do treści głównej


W Cielimowie mają stanąć trzy wiatraki. Mieszkańcy ich nie chcą, obawiając się hałasu

Na terenie jednej z posesji w Cielimowie, położonym tuż pod Gnieznem, mają stanąć wiatraki. Na nieruchomości, na której prowadzona jest działalność gospodarcza, planuje się ustawienie trzech takich obiektów, jednak nie wysokich na sto metrów turbin, ale 25-metrowych. Mieszkańcy mają obawy, bowiem konstrukcje mają stanąć stosunkowo blisko domów, co budzi obawy o hałas i pogorszenie komfortu życia. Gmina rozkłada ręce – inwestycja powstaje zgodnie z przepisami, które stworzyli ustawodawcy.

Kilka dni temu na jednej ze stron powiązanych ze społecznością Cielimowa pojawiła się informacja o planowanym ustawieniu w tej miejscowości trzech turbin wiatrowych o wysokości 25 metrów. W gminie Niechanowo elektrownie wiatrowe to nie jest nic nowego, ale te mają stanąć w rejonie istniejącej firmy, dochodzącej do drogi krajowej nr 15 – zaledwie kilkadziesiąt metrów od najbliższych domów mieszkalnych, położonych przy ul. Kasztanowej, Klonowej, Topolowej, Jesionowej czy Jarzębinowej.

W Starostwie Powiatowym zgodę na budowę wydano, a ujawnienie informacji o planowanej inwestycji rozbudziło mieszkańców, którzy zaczęli komentować tę kwestię. Pytano o to, dlaczego nie było konsultacji, kto wydał zgodę i gdzie w tym wszystkim jest gmina Niechanowo, „która na to pozwala”. Niektórzy usiłowali dowiedzieć się więcej w Starostwie czy Urzędzie Gminy, a pytania w sprawie planowanych turbin do władz skierowali radni Patrycja Rybarczyk oraz Grzegorz Linkowski.

Same wiatraki w swojej formie będą mniej więcej tej samej wysokości, co drzewa rosnące w lesie, ale jednak ich obecność w tak bliskiej odległości od domów budzi pytania i obawy.

W sprawie skontaktowaliśmy się z wójtem Szymonem Robaszkiewiczem, który przyznał nam, że gmina jest związana przepisami: – Doskonale rozumiem mieszkańców, bo szczerze mówiąc, nikt nie chciałby mieć ich blisko, każdy czułby dyskomfort, czułby się mniej bezpieczny, bo to zawsze będzie wytwarzało hałas, jaki by on nie był, mały czy większy. My, zgodnie z prawem, tak jak ustawodawca nam daje możliwość, wykorzystaliśmy to. Nie mogliśmy wymagać decyzji środowiskowej, bo tam jest za mała moc – przekazał nam wójt i dalej dodał: – Musieliśmy wydać decyzję zgodnie z prawem i na tym kończy się nasza możliwość. Nie mamy żadnych narzędzi w postaci planów miejscowych itd. Nie można zakazywać ani wież komórkowych, ani tego typu inwestycji. My to analizowaliśmy z uprawnionym urbanistą, który działa w naszym imieniu i również on nie miał wątpliwości.

Niestety, polskie prawodawstwo tak funkcjonuje, że nawet gdyby gmina mogłaby spróbować w jakiś sposób „zablokować” inwestycję na rzecz mieszkańców, jej realizator niemal na pewno wygrałby w sądzie,  co oznaczałoby koszty i tym samym obciążenie nimi podatników. Wszystko zależy więc od inwestora.

Szymon Robaszkiewicz w rozmowie z nami przyznał, że w Cielimowie planowane jest także ustawienie masztu telefonii komórkowej. Również i w tym przypadku nie można zakazać tego przedsięwzięcia, ale udało się „wynegocjować” jego przesunięcie od zabudowań. W przypadku wspomnianych wiatraków – odsunąć ich się daleko nie da, bo jest las. 

Powyższa sprawa przypomina także tę z osiedla Piekary w Gnieźnie, gdzie kilka lat temu zaplanowano postawienie wysokiego masztu telefonii komórkowej i to również w pobliżu domów. Tam okazało się, że zmiany w przepisach dopuściły możliwość jego budowy, wbrew ustaleniom uzyskanym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Zbierano podpisy, kierowano petycje. Maszt jednak został zbudowany i stoi.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
6 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
peowiec
peowiec
20/02/2026 14:33

zróbcie referendum zobaczycie wtedy jakie będą decyzje gminy

parobek
parobek
18/02/2026 14:40

Walczcie mieszkańcy do końca. Dla urzędników ważniejsze są przepisy, których nie ma (plany zagospodarowania przestrzennego) a nie interes mieszkańców, którzy są na straconej pozycji. Czy naprawdę w Polsce nie da się normalnie żyć?

Adam
Adam
18/02/2026 14:11

A ja nie chcę dewelopera w mojej okolicy , nie po to wyprowadziłem się na wieś żeby mieć miasto

Aloch
Aloch
17/02/2026 13:36

Niemcy pozbywają się wiatraków, bo okazuje się, że za 20-30 lat w ogóle nie będą z nich korzystać. Dlatego naciskają na naiwną Polskę, by je od nich przejmowała, oczywiście za kasę i niestety używane, bo nie chcą mieć za jakiś czas u siebie problemu ze złomem! Kanclerz Friedrich Merz wielokrotnie podkreślał, że energetyka wiatrowa traktowana jest przez niego jako rozwiązanie przejściowe. Jego zdaniem turbiny wiatrowe będą odgrywać istotną rolę jeszcze przez “dziesięć, dwadzieścia, a może trzydzieści lat”. Jednak w dłuższej perspektywie mają zostać zastąpione przez znacznie wydajniejsze źródło energii. Tą technologią miałaby być właśnie fuzja jądrowa, która – według deklaracji kanclerza – może zapewnić tak tanią energię elektryczną, że inne metody jej wytwarzania przestaną być potrzebne.

szperacz
szperacz
17/02/2026 11:47

Elektrownie wiatrowe powinny być budowane tam, gdzie są efektywne ekonomicznie, a więc na terenach, na których występuje odpowiednia wietrzność. W Polsce takie miejsca są tylko na wybrzeżu Morza Bałtyckiego, a szczególnie na jego środkowej, najbardziej wysuniętej na północ części, od Koszalina po Hel, a także na wyspie Uznam. Elektrownie wiatrowe produkują najdroższą energię elektryczną i oznacza to, że ceny prądu będą rosnąć. Potrzebują wysokich dotacji unijnych, gdyż energia produkowana jest tylko wtedy, gdy wieje wiatr, i to o określonej prędkości. Ponadto wymagają zabezpieczenia w postaci równolegle pracujących elektrowni konwencjonalnych. Prąd z wiatraków płynie nie do lokalnych odbiorców, lecz do głównego dystrybutora i jest sprzedawany po cenie ustalonej przez niego. Elektrownie wiatrowe są bardzo szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt. Potwierdzają to wyniki międzynarodowych badań naukowych, opublikowanych przez polskich naukowców. Z treści publikacji wynika, że hałas turbin wiatrowych prowadzi do trwałego uszkodzenia słuchu. Ponadto oddziaływanie na organizmy ludzkie niesłyszalnych dźwięków niskich częstotliwości, w szczególności infradźwięków generowanych przez turbiny wiatrowe oraz błyski światła słonecznego odbijające się od łopat wiatraków w dzień i migające nocą światła ostrzegawcze, powodują bardzo poważną chorobę – patologię ogólnoustrojową, określaną w medycynie jako choroba wibroakustyczna lub syndrom turbin wiatrowych. https://dzikiezycie.pl/archiwum/2010/czerwiec-2010/problemy-z-elektrowniami-wiatrowymi

sąsiedzi Cielimowa
sąsiedzi Cielimowa
17/02/2026 10:57

Popieramy mieszkańców Cielimowa. Wiatraki to iluzja oszczędności i rzekomych zysków. Obecnie w Europie Zachodniej odchodzi się od elektrowni wiatrowych z uwagi na dużą szkodliwość zdrowotną i niską opłacalność (duże dotacje i wysokie ceny prądu), koncentrując się natomiast na innych źródłach energii odnawialnej, takich jak biomasa czy elektrownie wodne..