„Jedna wielka ściema” i „patologia”. Poseł rozlicza Zarząd Powiatu, dyrekcję szpitala i żąda dymisji

Tydzień po głośnej, ogólnopolskiej publikacji na temat gnieźnieńskiego szpitala i zastępcy ds. lecznictwa, głos zabrał poseł Zbigniew Dolata. Przywołał swoje wypowiedzi sprzed kilku miesięcy i obecne oczekiwania wobec osób z „Frontu Obrony Hena”, jak określił m.in. przedstawicieli Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego, ale nie tylko.
Tydzień temu pojawił się artykuł na Wirtualnej Polsce, dotyczący postaci Mateusza Hena – do tego dnia zastępcy dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Pomnik Chrztu Polski. Do tego dnia, bowiem w krótkim czasie zapadła decyzja o jego odwołaniu i powołaniu innej osoby na tę funkcję. W kolejnych dniach pojawiły się także inne informacje, m.in. takie, że zmiany na stanowisku i tak były w planie. Dowodzić tego miał fakt, że następcę na stanowisko zastępcy powołano w ciągu kilku godzin. Teraz do całej sprawy odniósł się poseł Zbigniew Dolata.
– To, co się ukazało na łamach Wirtualnej Polski, nie jest niczym nowym. W tych kilku artykułach zawarto informacje, które były znane z moich konferencji prasowych – stwierdził parlamentarzysta, wskazując, że nad zastępcą dyrektora był rozpostarty „parasol ochronny”: – Cały świat polityczny w Gnieźnie nabrał wody w usta i milczał, od lutego 2026 r. Teraz mamy ten poniedziałek 7 września 2026, wybucha „bomba”, odpala ją Wirtualna Polska i jest reakcja. Reakcja jest ciekawa, bo nie ma żadnej wypowiedzi zarządu powiatu, poza jednym oświadczeniem i nie ma żadnych wypowiedzi osób, które stanowiły ten parasol polityczny, były ojcami chrzestnymi, matkami chrzestnymi tego układu, tej koalicji, która rządzi w powiecie gnieźnieńskim – powiedział Zbigniew Dolata wskazując, że oświadczenie Zarządu pojawiło się jedynie w mediach, a nie na stronach Powiatu Gnieźnieńskiego
– Zarząd Powiatu tym oświadczeniem się kompromituje, a jednocześnie odsłania, jako element tego „Frontu Obrony Hena”, czyli nic nie zmienimy, zrzuciliśmy go z wozu, bo wilki gonią, niech się zajmą Henem, a tu już nic więcej się nie będzie działo – powiedział poseł wskazując, że fakt iż nikt nic nie zrobił, będzie w przyszłości rozliczony. Przytoczył tu słowa wicestarosty Łukasza Scheffsa sprzed kilku miesięcy: – On powiedział, że nie przystąpi do inkwizycji wobec pana Hena i śmieszkował, że nie jest członkiem FOH i nie ma tematu. Jak już, to atakował mnie w swoim oświadczeniu.
Poseł dalej stwierdził, że Mateusza Hena wyrzucono ze stanowiska i partii po „telefonie z centrali” i na tym sprawę zakończono, a jego zdaniem powinny „polecieć” kolejne osoby. Wskazał na Zarząd, ale też dyrektora Filipa Waligórę, który jego zdaniem „ustawiał” konkursy pod Medsferę, związaną z Mateuszem Henem, a teraz twierdzi, że od pewnego czasu planował jego zwolnienie: – Teraz jest jedna wielka ściema, żeby pokazać, że wszystko mieliśmy pod kontrolą. Mieli pod kontrolą trzymanie parasola nad panem Henem. Dlatego układ rządzący w powiecie i wszyscy, którzy go wspierali, się zawalił. Teraz jest czas na twarde decyzje i zadawanie bardzo niewygodnych pytań.
Poseł dalej dodał, że nie wierzy w jakiekolwiek ustalenia kontroli Powiatu, NFZ czy Wojewody Wielkopolskiego w gnieźnieńskim Szpitalu. Jego zdaniem powinna się ona składać z osób z opozycji, tj. z PiS. Tak samo nie wierzy w to, by obecnie zgłoszenie sprawy do prokuratury czy innych instytucji cokolwiek by przeniosło, gdyż jego zdaniem są one „upolitycznione”. Za owe rozliczenia zamierza się wziąć po zmianie władzy, co zdaniem Zbigniewa Dolaty nastąpi za rok: – To jest po prostu patologia piętrowa – stwierdził na końcu, wskazując na wielowątkowość całej sprawy i konieczność jej rozwiązania według jego myśli.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Myślę, że ocena dyrekcji szpitala i cały szum wokół to nic innego jak „ambicja Pana Posła”. Czyżby poseł znał realia zarządzania szpitalem i pracy całego personelu? Szpital to nie jest miejsce na walkę polityczną, tam ludzie czekają na pomoc.
Z tego co widać po pośle, to on tylko szuka wszelkich możliwych potknięć u swoich przeciwników, którzy z niewiadomych powodów są jego solą w oku. Nie ważne, czy wyroki są zatarte, (a więc nie byłe), czy sprawy w ogóle miały wpływ na życie zawodowe, nie ważne, czy są w ogóle prawdziwe, bo jeżeli ktoś posłowi nie leży, to będzie tak długo walczył, aż dopnie swojego. A jego kandydaci na jakiekolwiek stanowiska samorządowe, to pożal się Boże. Dlatego Gniezno dzięki posłowi nigdy nie będzie inne, bo społeczeństwo nie lubi, jak ktoś nie wykazuje się pracą na rzecz lokalnego społeczeństwa, a znany jest tylko z szukania dziur w całym.
Patologia to była za władzy pis i bestwiny który uciekł z Gniezna w nocy
Patologia oprócz Hena patologią jest Dolata który pewnego czasu nazwał kobiety malpami
Patologia to w z PiS macie na drugie imię.
Brawo Panie Pośle BRAWO !!!! za odwagę bo tu widac cykoria obleciala innych 🙁