|  Rafał Wichniewicz  |  12 komentarzy

Zakaz skrętu w lewo z wiaduktu – przepisy i podejście do zmian w ruchu

Wielu zmotoryzowanych gnieźnian przyznaje, że to rozwiązanie na pewno ułatwi ruch i uniemożliwi korkowanie zjazdu z wiaduktu. Jeden z mieszkańców jednak wskazuje, że sam znak wprowadzono w mało przyjazny sposób, a do tego jest nieprzepisowy. Co to może oznaczać?

Od niedawna, podczas zjazdu z wiaduktu od strony centrum w kierunku ul. Ronda Gnieźnieńskich Olimpijczyków, obowiązuje zakaz skrętu w lewo. Rozwiązanie to wielu korzystających z aut przyjęło z ulgą, bo nie raz zdarzało się, że skręcający w ul. Składową zatrzymywali cały ruch w długim oczekiwaniu na wolny przejazd. Teraz muszą oni dojeżdżać do ronda i objeżdżać je dookoła, jeśli chcą udać się w tym właśnie kierunku.

Wielu kierowców wciąż jednak jeździ na pamięć lub znak ignoruje i to pomimo szumu, jaki pojawił się w tej sprawie. Pojawiły się wśród nich głosy, że znak wprowadzono „nagle” i bez stosownego ostrzeżenia o zmianie organizacji ruchu.

Jeden z gnieźnian nagrał film, na którym postanowił wskazać nieprawidłowości: – Jeśli władza wymaga od nas przestrzegania przepisów, to byłoby fajnie, gdyby sama tych przepisów przestrzegała. Jak ich nie przestrzega? Ten znak jest usytuowany niezgodnie z przepisami – po pierwsze znak od krawędzi jezdni w stronę zewnętrzną może być usytuowany maksymalnie 2 metry. Ten jest umiejscowiony na odległości 2,40 metra, a więc już jest za daleko. Druga sprawa, wysokość tego znaku, zważywszy na to, że jest chodnik, powinna być minimum 2,20 centymetrów, a ten znak jest na wysokości 1,53 centymetra – przekazał Szymon Zieliński, który zawodowo zajmuje się bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Wskazał, że znak znajduje się na wysokości osób idących chodnikiem, a więc może nie być dobrze widoczny, jeśli akurat kilku pieszych go zasłoni.

Co może oznaczać powyższa sytuacja? Osoby, które zostaną przyłapane na niedostosowaniu się do oznakowania, mogą podczas kontroli kwestionować zasadność nakładanej na nich kary, powołując się właśnie na nieprawidłowe usytuowanie znaku.

Mieszkaniec dodał, że takie kwestie są być może drobnostkami, ale jak przyznaje: – Jeżeli chce się oczekiwać od kierowców jakichś właściwych zachowań, to takie znaki powinny być wprowadzane w bardziej przyjazny sposób. Na przykład w jaki? Gnieźnianin wskazuje na stojące kawałek dalej tablice informujące o objeździe ul. Witkowskiej, które są duże i widoczne z daleka. – Ten znak, który dużo zmienia na tym skrzyżowaniu, też mógłby być jakoś dodatkowo jakoś zaznaczony, podkreślony. Stosuje się takie żółte tablice „Uwaga, zmiana organizacji ruchu” i byłoby to w porządku wobec kierowców – dodaje.

Przykładem odpowiedniego oznakowania zmian w regulacji ruchu niech będzie skrzyżowanie ul. Dalkoskiej z Piotrowskiego, na którym kilka lat temu, przez pewien czas kierujący jadący od strony Dalek musieli ustępować pierwszeństwa autom jadącym „z góry” od strony ul. Kostrzewskiego. W tym czasie ustawiona była duża niebieska tablica z napisem „Zmiana organizacji ruchu” i znakiem A-30. Po jakimś czasie jednak sytuację przywrócono do starej regulacji.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
szofer
szofer
12/06/2023 08:30

No to władze wyskrobały z kasy forsę na ten kolejny żółty znak na dziwacznej wysepce skrzyżowanie Roosevelta/Libelta. Na jak długo? Nie wiadomo. To jest zabawa w kotka i myszkę między Miejskim organizatorem ruchu drogowego a kierowcami, którzy szczególnie dużymi pojazdami mają problemy prawidłowej jazdy na tej dziwnej slalomem poharatanej ulicy.

Ostatnio edytowane 1 rok temu przez szofer
mieszkaniec
mieszkaniec
02/06/2023 05:12

Kolejny, bodajże ósmy już zolty znak na wysepce skrzyżowanie Libelta i Roosevelta ZMASAKROWANY! Czy musi dojść do poważnego wypadku, by miejskie służby zarządzające komunikacyjnym ruchem w Gnieźnie zrozumiały, ze coś tu nie gra? Otwórzcie oczy władzo lokalna!

Adam
Adam
02/06/2023 12:49
Odpowiedź  mieszkaniec

To samo się stało po raz nie wiem który, przy wyjeździe z ul. Żeromskiego.

Basia
Basia
01/06/2023 08:17

Skoro jedni kierowcy zawuażają znak to chyba inni też są wstanie go zauważyć! wystarczy jeździć ostrożnie i nie na pamięć tylko spoglądać na znaki znajdujące się pionowo i poziomo, a nie chcecie teraz robić samowolkę bo tak niektórym wygodnie. Może wgl. kodeks ruchu drogowego zlikwidujmy i niech każdy jeździ jak mu się podoba, bo rowerzyści w Gnieźnie nie przestrzegają zasad drogowych ( to niech i kierowcy aut robią to samo) mając ścieżki rowerowe jadą środkiem ulicy to ja się pytam po co w takim razie wszędzie te ścieżki wciskają ograniczając w ten sposób bezpieczeństwo?

Łysy
Łysy
01/06/2023 07:20

Nie pierwszy raz jest tak, że znaki drogowe są umieszczane niezgodnie z OBWIESZCZENIEM MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 9 września 2019 r.
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Infrastruktury
w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych
oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Przykład, pod cmentarzem Św. Krzyża, gdzie jest znak „Zakaz zatrzymywania się” jest umieszczony na betonowej lampie ulicznej, odległość i wysokość z kapelusza. A straż miejska podejmuje interwencje sprzecznie z prawem. No cóż tak strażnicy znają przepisy. A komendant !!!???.

Zbig
Zbig
31/05/2023 21:34

Niejaki Panie Zieliński czyli uważa Pan że znak powinien stać na środku chodnika. Będzie to zaiste zgodnie z przepisami….

polo
polo
02/06/2023 13:02
Odpowiedź  Zbig

Pan Zieliński jest fachowcem,a ty jak widać znasz się na temacie, jak wilk na gwiazdach

Zbig
Zbig
04/06/2023 00:03
Odpowiedź  polo

To też ponawiam do fachowca pytanie. Zgodnie z przepisami ten znak powinien stać na środku chodnika. Czy niejaki Zieliński jest za takim rozwiązaniem?

Kermit
Kermit
05/06/2023 08:43
Odpowiedź  Zbig

Nie trzeba być orłem, by wiedzieć, że w przestrzeni publicznej funkcjonują tzw. słupki wygięte, czyli użytkowane w sytuacjach takich, jak ta – odchylone od pionu na pewnej wysokości w kierunku środka jezdni w celu zapewnienia przepisowej odległości znaku. Ale oczywiście tacy, jak wy, nawet takiej kwestii nie ogarniają. Możecie aplikować do zarządcy dróg na stanowisko kierownika ruchu.

Tom
Tom
31/05/2023 20:50

To samo powinno być na wyjeździe z mcDonalds/ PWiK- wyjazd tylko w prawo na rondo… byłoby tam bezpieczniej.

czytelnik
czytelnik
31/05/2023 15:09

To, o czym mówi teraz pan Szymon Zieliński, ja pisałem w komentarzach przy pierwszej informacji w tym portalu o tym znaku. Przypomnijmy: „Znak zakaz skrętu w lewo ( od strony wiaduktu) jest ustawiony w złym miejscu. Ja wiedziałem z tego portalu o tym znaku, ale gdybym nieco mniej uważał. to nie zauważyłbym go. On powinien stać bliżej jezdni i kawałek dalej! Samochody przede mną jadące skręcały w lewo, jak gdyby nigdy nic! „, oraz „Nie masz racji. Znaki powinny być tak ustawione, by kierowca je dostrzegał bez rozglądania się w dal. Czyli, że muszą być bliżej jezdni, a nie przy krańcu chodnika np. przy budynku, parkanie itp.”. Wstyd zatem, że gnieźnieńskie władze od spraw ruchu komunikacyjnego nie znają przepisów i specjaliści, ale także inni, szeregowi kierowcy muszą ich pouczać.

polo
polo
02/06/2023 13:02
Odpowiedź  czytelnik

W punkt!



© Gniezno24. All rights reserved. Powered by Libermedia.