|  Rafał Wichniewicz  |  Zostaw komentarz

Przeciągnięcie przyczyną wiosennego wypadku lotniczego

Wypadek lotniczy
archiwum redakcji

Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych opublikowała ostateczny raport, dotyczący wypadku maszyny latającej, która pod koniec marca br. spadła do Jeziora Kłeckiego.

Przypomnijmy iż do zdarzenia doszło 29 marca 2022 roku w godzinach popołudniowych – do Jeziora Kłeckiego, niedaleko samego Kłecka, spadł niewielki samolot z jedną osobą na pokładzie – pilot nie przeżył. Wstępny raport ze zdarzenia został opublikowany w połowie roku, a obecnie PKBWL wydała końcowy z ostatecznymi ustaleniami w sprawie wypadku.

Jak czytamy w raporcie, 29 marca 2022 roku, 55-letni pilot (obywatel Niemiec), o godzinie 9:00 pojawił się na lotnisku w Lesznie, gdzie rozpoczął przygotowywanie maszyny (Aventura II) do lotu. Start nastąpił o godzinie 10:17 i prowadził przez całą Wielkopolskę, gdzie kilkukrotnie dochodziło do lądowań na jeziorach. Zanim pilot doleciał do Jeziora Kłeckiego, „odwiedził” swoim samolotem także Jezioro Lednica, Jezioro Działyńskie oraz położone obok Jezioro Biskupickie. Następnie skierował się w stronę Kłecka – przed samym miastem skręcił w prawo. Po pokonaniu kolejnego dystansu, maszyna spadła bliżej północnego brzegu jeziora – zdarzenie miało miejsce o godzinie 15:24.

Na podstawie parametrów panującej wówczas aury, stanu maszyny oraz innych zebranych informacji w tym zeznań świadków, komisja ustaliła: – Prawdopodobną przyczyną wypadku było doprowadzenie samolotu do przeciągnięcia i korkociągu wskutek przekroczenia podczas wykonywania zakrętu maksymalnie dopuszczalnego kąta przechylenia, w warunkach obniżonej mocy silnika spowodowanej oblodzeniem gaźników – zawarto w protokole PKBWL. Jak dodano, czynnikiem sprzyjającym do takiego przebiegu zdarzenia była duża prędkość wiatru, która spowodowała powstanie turbulencji za przeszkodami terenowymi, co miało się przyczynić do zwiększenia przechylenia samolotu. 

Jak ustalono, samolot uderzył w taflę jeziora pod kątem niemal pionowym – wynoszącym około 80 stopni do osi podłużnej samolotu. W momencie zdarzenia pilot był przypięty pasami, ale siła oddziałująca na jego organizm spowodowała śmierć na miejscu. Ustalono także, że pilot nie aktywował systemu ratowniczego BRS, który mógł zwiększyć jego szanse na przeżycie. Sam pilot był doświadczonym, posiadał ważne orzeczenia lekarskie, a maszyna była w jego posiadaniu od jesieni 2021 roku, a w okresie poprzedzającym wypadek odbywał inne, podobnego typu loty w tej części kraju.

Sam raport nie został zakończony sformułowaniem jakichkolwiek zaleceń dotyczących bezpieczeństwa.

#Tagi

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments



© Gniezno24. All rights reserved. Powered by Libermedia.