Przejdź do treści głównej



Dachował, uciekając przed policją. Miał alkohol we krwi

Wracamy do sprawy wypadku, do jakiego doszło w sobotni wieczór na Trasie Zjazdu Gnieźnieńskiego. Kierujący Audi, który doprowadził do zdarzenia po policyjnym pościgu, był pijany. To nie jest jedyne jego przewinienie za kierownicą, a za całość odpowie przed sądem – najpierw jednak usłyszy zarzuty.

Do zdarzenia doszło w sobotę 7 lutego, przed godziną 23. Jak wówczas informowaliśmy, na wysokości zjazdu z Trasy Zjazdu Gnieźnieńskiego do stacji paliw i McDonalda, kierujący Audi wypadł z drogi, staranował latarnię i dachował w pobliżu parkingu pod Wiaduktem Solidarności.

Wówczas też podawaliśmy, że kierowca uciekał przed patrolem policji. Dzisiaj do sprawy wraca Radio Poznań, gdzie podano, że auto prowadził 41-letni mężczyzna, który był pijany. Po dachowaniu usiłował uciec pieszo, ale został zatrzymany przez policjantów. Na sumieniu miał dwie kwestie – 1,4 promila alkoholu w organizmie oraz posiadał zakaz prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna po opatrzeniu przez zespół ratownictwa medycznego trafił na komendę, będąc zatrzymanym i gdzie pozostawiono go do wytrzeźwienia. W poniedziałek 9 lutego najpewniej usłyszy zarzuty. Mężczyzna odpowie przed sądem.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Miki
Miki
08/02/2026 19:45

Kara bezwzględnego więzienia i do tego w więzieniu płacąc za swój pobyt