Nie mógł utrzymać prostej jazdy, wykonywał niebezpieczne manewry i stwarzał zagrożenie dla innych kierowców – to zwróciło uwagę świadka, który postanowił zareagować i zatrzymać mężczyznę prowadzącego auto. Przypuszczenia potwierdziły się, bo siedzący za kierownicą był kompletnie pijany.
Po raz kolejny doskonały węch policyjnego psa Figo z gnieźnieńskiej komendy doprowadził do ustalenia sprawczyni zdarzenia – tym razem kolizji drogowych. Tą osobą okazała się kobieta, która nie dość, że nie posiadała uprawnień, to jeszcze prowadziła pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna, którego zatrzymano po jego ucieczce z miejsca zdarzenia, musi liczyć się ze sporymi konsekwencjami prawnymi – wszystko za sprawą szeregu kolizji drogowych, do jakich dopuścił się w miniony piątek w centrum Gniezna. Był pod wpływem alkoholu, a do tego ma do odbycia karę więzienia.
Niebezpieczna, brawurowa jazda najprawdopodobniej w połączeniu z alkoholem, zakończyła się uszkodzeniem lub rozbiciem kilku pojazdów w centrum Gniezna. Sprawca po spowodowaniu całego zdarzenia razem z pasażerem uciekli z miejsca zdarzenia, a jeden z nich został zatrzymany przez policję.
39-letniego mężczyznę z sądowym zakazem kierowania pojazdami i będącego w stanie po użyciu alkoholu zatrzymali do kontroli drogowej policjanci z Komisariatu Policji w Trzemesznie. Dodatkowo ujawniono inne naruszenia przepisów.
Ze sporymi konsekwencjami prawnymi będzie musiała się zmierzyć 55-letnia kobieta, która w miniony wtorek została zatrzymana przez policjantów po tym, jak ktoś zgłosił jej niepewną jazdę na drodze wojewódzkiej z Gniezna do Kłecka. Jej sprawa trafi przed sąd.
Już nie tylko centrum, ale całe miasto ma zostać objęte ograniczeniem nocnej sprzedaży alkoholu w punktach handlowych. Taką uchwałę mają podjąć radni na najbliższym posiedzeniu Rady Miasta. Dodatkowo wydłużony będzie czas trwania zakazu – od godziny 22 do 6 rano. Nie obejmie ona lokali gastronomicznych.
Zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości i poruszania się pojazdem, w którym wcześniej zamienił tablice rejestracyjne od innego pojazdu, usłyszał dzisiaj 42-latek z Trzemeszna. Wszystko rozegrało się w niedzielny, wczesny poranek niedaleko tej miejscowości.