Porzucił auto z partnerką i dzieckiem, bo… nie powinien kierować

Choć była po służbie, nie pozostała obojętna na łamanie prawa. Policjantka z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie doprowadziła do zatrzymania 41-letniego mężczyzny, który pomimo braku uprawnień wsiadł za kierownicę samochodu i postanowił jechać.
Do zdarzenia doszło 9 czerwca około godz. 21 w Powidzu. Funkcjonariuszka Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną, asp. szt. Kinga Kasprzyk, zauważyła znanego jej mężczyznę, który mimo braku wymaganych uprawnień kierował Volkswagenem.
– Policjantka podjęła próbę zatrzymania kierującego. Mężczyzna, rozpoznając funkcjonariuszkę i widząc jej reakcję, zatrzymał pojazd, po czym odjechał w pośpiechu. Po kilku minutach pościgu porzucił auto na terenie jednej z posesji w miejscowości Charbin i oddalił się z miejsca zdarzenia pieszo. Funkcjonariuszka odnalazła ukryty przez kierującego pojazd. W samochodzie znajdowała się pasażerka wraz z dzieckiem, natomiast kierowca nadal pozostawał poza miejscem interwencji – informuje KPP Gniezno.
Policjantka ustaliła, gdzie mężczyzna może przebywać. Po rozmowie telefonicznej powrócił on do samochodu i przyznał się do kierowania pojazdem. Auto zostało przekazane wskazanej przez niego osobie.
Dalsze czynności przeprowadzili funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Słupcy. Wobec 41-letniego mieszkańca gminy Witkowo wszczęto postępowanie. O jego dalszym losie i ewentualnych konsekwencjach zdecyduje sąd.
Jak podkreśla policja, interwencja pokazuje, że funkcjonariuszem pozostaje się również poza godzinami służby, reagując na sytuacje mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
















