Tag: historia gniezna
Pociągi jeździły tędy tylko przez około 24 lata, a od około ośmiu dekad miejsce to jest zamknięte. Wygląda jak tunel, ale z technicznego punktu widzenia, jest to po prostu wiadukt.
26 maja 2022 roku przypada 150 lat od dnia, kiedy na gnieźnieńską stację przyjechał pierwszy rozkładowy pociąg. Kontynuując cykl artykułów o historii kolei w naszym mieście, przybliżamy kolejny wątek z dziejów…
Ta historia to połączenie trzech opowieści – o wąskotorówce, próbie poprawy komunikacji w mieście oraz rozbudowie stacji w okresie II wojny światowej. Miejscem, w którym się one...
150 lat kolei w Gnieźnie: Malownicza linia
Niejako na uboczu, a przez lata nawet zarośnięta drzewami, dzisiaj stanowi ważną bocznicę dla bazy paliw. Linia kolejowa, prowadząca przez Kłecko i Kiszkowo do Sławy Wielkopolskiej, choć stosunkowo krótka, jest najbardziej urokliwą ze wszystkich, jakie wyjeżdżają z Gniezna. Oczywiście jest to tylko indywidualna opinia.
150 lat kolei w Gnieźnie: W cztery kierunki świata
Stacja Gniezno, widok od strony zachodniej. Po lewej budynek lokomotywowni Kolei Górnośląskiej. Od lewej dolnej krawędzi w kierunku stacji prowadzi tor z Jarocina. Po prawej na trzecim planie widoczna jest wieża wodna Kolei Górnośląskiej. Wszystkie te obiekty zostały rozebrane na początku XX wieku podczas przebudowy stacji.
150 lat kolei w Gnieźnie: Długa droga do żelaznego traktu
W tym roku przypada 150. rocznica uruchomienia połączenia kolejowego z Poznania przez Gniezno do Inowrocławia. 26 maja 1872 roku mieszkańcy po raz pierwszy mogli usłyszeć gwizd lokomotywy rozkładowego pociągu, wjeżdżającego na stację. Z uwagi na brak obchodów, upamiętniających to wydarzenie w Gnieźnie, przygotowaliśmy cykl artykułów historycznych o tematyce kolejowej.
Miejska Kolejka Dziecięca na filmie z telewizyjnego archiwum
W sieci opublikowany został krótki, ale wyjątkowy film, pochodzący z telewizyjnego archiwum. Prezentuje on działalność Miejskiej Kolejki Dziecięcej, która działała w Parku Piastowskim.
50. rocznica otwarcia fabryki obuwia „Polania”
22 stycznia 2022 roku mija pół wieku od momentu, jak otwarty został największy zakład produkcyjny w historii Gniezna.
Żłobek Miejski – placówka z własną historią
Gnieźnieński żłobek w tym roku obchodził 65. rocznicę swojego funkcjonowania. Na przestrzeni dekad przez tę placówkę przewinęło się tysiące dzieci z całego miasta – jego pierwsi wychowankowie liczą sobie niemal tyle samo lat.
Nietypowe i historycznie wyjątkowe znalezisko w MOK-u
Obiekt przy ul. Łubieńskiego na przestrzeni lat przechodził tyle remontów, że szansa na odnalezienie w nim przedmiotów związanych z jego pierwotnym przeznaczeniem była bardzo niewielka. A jednak!
W 2022 roku minie 50 lat, odkąd Miejski Ośrodek Kultury zaczął działać w swojej obecnej siedzibie przy ul. Łubieńskiego. Zanim instytucja zagościła w tych murach, od lat 50. XX wieku do 1972 roku budynek służył Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Potocznie i na przekór zwany wówczas „czerwonym domkiem”, jest jednym z bardziej charakterystycznych obiektów, znajdujących się w...
Nietypowe i historycznie wyjątkowe znalezisko w MOK-u
Obiekt przy ul. Łubieńskiego na przestrzeni lat przechodził tyle remontów, że szansa na odnalezienie w nim przedmiotów związanych z jego pierwotnym przeznaczeniem była bardzo niewielka. A jednak!
Kiedy „człowiek-mucha” odwiedził Gniezno
Zapewne ani wcześniej, ani później w historii Gniezna nie było takiego wydarzenia, które swoją formą zainteresowało tylu mieszkańców, co wizyta Feliksa Nazarewicza – znanego w kraju jako „człowiek-mucha”.
Bohater słowa, przyjaciel dzieci, dobry duch narodu – Józef Chociszewski
Jego imię nosi jedna z ulic w centrum miasta, a także rodzinne ogródki działkowe. Wydaje się jednak, że to wciąż zbyt mało, by tylko w takiej formie upamiętniać postać, która całe swoje życie poświęciła bezinteresownie tylko jednej sprawie.
Ohydna zbrodnia „gnieźnieńskiego Kürtena”
Chyba żadna zbrodnia, jaka miała miejsce w Gnieźnie w okresie międzywojennym, nie wstrząsnęła mieszkańcami tak, jak sprawa małej Moniki – zamordowanej z zimną krwią przez, jak się później okazało, miejscowego zboczeńca.













