Wolontariusze i osoby zajmujące się zwierzętami na terenie Gniezna poinformowały o szczęśliwym finale związanym z informacją o zabraniu psa z ul. Witkowskiej przez nieznane osoby. Maltańczyk wrócił do rodziny, a wolontariusze z Fundacji Przyjaciele Zwierząt opisując przebieg całej sprawy.
O zabraniu czworonoga sprzed domu na terenie Gniezna przez nieznane osoby z białego samochodu informuje gnieźnieńskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Pojazd po wszystkim oddalił się w kierunku Witkowa. Rodzina informuje o porwaniu i prosi o kontakt osoby, które widziały tę sytuację.
Dziś przed Sądem Rejonowym w Gnieźnie zapadł wyrok w sprawie zabójstwa psa, którego znaleziono martwego w worku przy szosie prowadzącej do Trzemeszna. Sprawca usłyszał karę więzienia, gdyż sąd nie miał wątpliwości co do jego winy. Póki co jednak wyrok nie jest prawomocny.
Policjanci wszczęli działania w kierunku ustalenia przebiegu zdarzenia, które miało miejsce w jednym z mieszkań na terenie Gniezna. Były partner kobiety według jej relacji miał skatować psa – zwierzę zostało odebrane rodzinie także z innych powodów.
Ta sprawa jest niestety jedną z wielu, o których się słyszy, ale w tym przypadku wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami nie chcą odpuścić i doprowadzić do ukarania sprawcy odpowiedzialnego za zabicie psa, znalezionego później przy drodze w Trzemesznie.
Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie wraz z przedstawicielami Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z Mogilna wspólnie weszli wraz z Policją do jednego z budynków w Trzemesznie, gdzie w skrajnie złych warunkach przetrzymywano czworonogi.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zwróciło się z rozpaczliwym apelem o pomoc, ponieważ od jakiegoś czasu wspiera osobę, która przetrzymuje u siebie psy, a które jednak wymagają pobytu w lepszych warunkach – najlepiej w nowym domu.
Nieznane osoby pozostawiają w skrzynkach na listy pisma, podszywając się pod Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Wolontariusze tej organizacji informują, że nie oni są ich nadawcami.