Mural na wieżowcu rozpalił opinię – znamy jego cenę. Urząd zapewnia, że to nie koniec prac na tej ścianie

Ukończony kilka dni temu mural, który pojawił się na os. Piastowskim w Gnieźnie, wzbudził ogromne poruszenie w komentarzach w sieci. Dodajmy, że skrajnych komentarzy. Prace też zakończono „w połowie” budynku, ale jak zapewnia Magistrat, ściana będzie domalowana do końca, bo pierwszy etap prac pochodził z dofinansowania.
Kilka dni temu opublikowaliśmy zdjęcia muralu, wykonanego na Winiarach przez Miasto Gniezno. O tym, co powstanie na wschodniej ścianie wieżowca na os. Piastowskim w zasadzie nikt nie wiedział, poza urzędnikami. Opinia publiczna została o tym fakcie, a bardziej o projekcie, poinformowana praktycznie w przededniu wykonania prac – w tym miesiącu. Już wtedy, widząc pomysł dwóch królów ubranych w dresy, pojawiły się różne, także niestety negatywne opinie. Po ukończeniu muralu tylko ich przybyło – od szargania pamięci o królach po „dresiarski” styl tego projektu.
Projekt jest dziełem Draki – ulicznego twórcy, który kilka miesięcy temu spontanicznie wykonał króla Chrobrego w czerwonym dresie i „słowiańskim przykucu” na jednej z kamienic przy ul. Jana Pawła II. Projekt spodobał się władzom miasta i trafił na koszulki, co w takiej formie nie wzbudzało jeszcze w zasadzie żadnych uwag. Te jednak posypały się po tym, co zaprezentowano mieszkańcom na wieżowcu na Winiarach.
– Mi się nie podoba, wyglądają jak patusy w tych wstrętnych dresach. Jeszcze domalować bejsbola i koktajl Mołotowa – czytamy w jednym z nich, który zdobył najwięcej „lajków”. – Ten „mural” to dowód na to, że przy ograniczonym funduszu można stworzyć coś, co obraża wzrok przechodnia szybciej niż paragon z autostrady – dodał Jacek. – Jeszcze pod Bolkiem namalować reklamę Harnasia i będzie ładnie – napisał Adrian. Niektóre negatywne opinie dotyczyły niedomalowanej do końca ściany.
Nie zabrakło też reakcji pozytywnych: – Mieszkamy za granicą i jego kumple uznali to za świetny pomysł, byli wręcz zaintrygowani postacią i faktem, że jest to żartobliwe przedstawienie króla Polski. Mural fakt, mógłby być na cala ścianę, ale sam koncept idzie z duchem, choćby serialu „1670”, historia nie musi kojarzyć się z patosem. Więc wyluzujmy, pojęcie dziadersa nie wzięło się z powietrza – napisała Joanna.
Pod naszą galerią zebrało się prawie 600 reakcji. Zwolennicy powiedzą – galeria zdjęć miała więcej lajków, niż negatywnych i prześmiewczych. Niemniej, to komentarze są czytane i te w większości są wyrażane podobnie, jak wyżej zacytowane.
Na odbywających się w tym tygodniu posiedzeniach Komisji Promocji, Kultury i Turystyki oraz Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska, radnym przekazano, że to nie koniec prac. Mural został ukończony „w połowie” budynku, gdyż dofinansowanie obejmowało tylko jego wykonanie, a nie odmalowanie całej ściany. Jej pozostała część zostanie odmalowana, ale nie pojawią się tam żadne dodatkowe motywy.
Zastępca prezydenta Joanna Śmigielska przekazała, że wykonanie muralu w obecnej formie kosztowało 69 tys. złotych brutto – umowa została zawarta w sierpniu br., a wykonanie miało nastąpić do końca tego miesiąca. 80% jego kosztów pochodziło z dofinansowania. Oznacza to, że Miasto za jego wykonanie zapłaciło niespełna 14 tys. złotych.
Komentarz. Być może tych negatywnych opinii byłoby mniej, gdyby najpierw Miasto najpierw upamiętniłoby 1000. rocznicę koronacji w formie muralu, bardziej nawiązującego do tradycji, a potem wykonało coś „na luzie”. Bo gusta są różne, forma upamiętniania też może być rozmaita, ale historia jest jedna i wspólna. Wydawać by się mogło, że podręcznikowy przekaz powinien być priorytetem, a potem powinno się szukać skrótów przez aktualnie modne trendy.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Jestem przejezdnym , mural tak mi się spodobał, że musiałem zawrócić i zrobić zdjęcie! ten mural to sztos! Drodzy Gnieźnieńscy przyjaciele, nie doceniacie sztuki!
Dresowy mural jak najbardziej nawiązuje do tradycji wizerunku głowy państwa w naszym kraju i to wcale nie „na luzie”.
Pokazywali gdzieś projekty ? mieszkańcy mogli zaglosować ? tak pytam bo to malowidło za 69 tys wygląda jakby ktoś robił po znajomości :]
mnie się podoba, jest nietuzinkowy, zwraca uwagę, ożywia osiedle, promuje Drakę we własnym mieście. Kwota za wykonanie – na tej powierzchni w budynku tej wysokości uważam, że akceptowalna, pomalowanie na jednolity kolor też pewnie kosztowałaby kilkadziesiąt tysięcy,więcej takich.
Dzieło sztuki. Jakie miasto taka sztuka.
Całe Gniezno, to od kilku lat jeden wielki żart.
Sama koncepcja artystyczna jest głupia i oddaje niepoważne myślenie o historii. A kto niepoważnie myśli o historii, ten powtarza z niej same błędy!
70 koła na malunek przedstawiający no właśnie nie wiadomo co dresiarzy na dole będzie domalowany 4 żubra i paczka tytoniu do kręcenia .Dno i metr mułu ale czego oczekiwać to tej wsi zwanej Gniezno