|  Rafał Wichniewicz  |  Zostaw komentarz

Nikt nie chciał wysłużonych karetek. Pomogą wozić rannych żołnierzy na froncie

Kilka pojazdów, które służyły w transporcie medycznym na terenie powiatu gnieźnieńskiego i nie nadawały się już do dalszego wykorzystywania, zostały wystawione na sprzedaż. Mimo prób zbycia nawet po kilka tysięcy złotych za sztukę, nie było na nie zainteresowanych, dlatego pojazdy zostały przekazane na Ukrainę.

Rok temu, po zmianach w zakresie usługi transportu medycznego, które zostało wynajęte zewnętrznej firmie, dotychczasowy tabor należący do Szpitala Pomnik Chrztu Polsk, został wycofany z ruchu. Większość z pojazdów była mocno wysłużona, licząc kilkanaście lat i posiadający przebieg od ponad 400 do nawet 700 tys. kilometrów. Do tego posiadały różne defekty oraz ślady korozji.

Pojazdy były dwukrotnie wystawiane na sprzedaż przez Szpital z pełnym opisem specyfikacji technicznej – w sumie było to 8 karetek, z których najstarsza liczyła 21 lat. Łączna ich wartość liczyła 182 tys. złotych, z czego tylko jedna była wyceniana na 100 tys. złotych – reszta oscylowała w granicach od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, co pokazuje, jaki był ich stan.

Mimo tego, nie było chętnych do nabycia 7 z 8 karetek, a także kończył się czas na ich przechowywanie. Jak informuje Radio Poznań, pojazdy zostały przekazane Organizacji Społecznej „Samoobrona” z Ukrainy. Pojazdy zostaną naprawione na tyle, by mogły być dalej wykorzystywane, a następnie służyć w rejonie prowadzonych działań wojennych – będą przewozić rannych żołnierzy z punktów stabilizacyjnych do szpitali.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments



© Gniezno24. All rights reserved. Powered by Libermedia.