Przejdź do treści głównej


Mieszkańców coraz mniej, śmieci jest więcej, a opłaty ciągle rosną

Podwyżki za odbiór śmieci na terenie miasta nadchodzą i to nieubłaganie. Najpierw jednak dyskutowali o tym radni, z których część nie poparła podwyżki, choć urzędnicy przekonują, że te pieniądze idą tylko na pokrycie systemu gospodarowania odpadami. Problemem, jak wskazali, jest ciągle niski odsetek odpadów, które są segregowane przez mieszkańców – najgorzej ciągle wygląda to na osiedlach domów wielorodzinnych.

Zgodnie z tym, co informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, od 1 kwietnia 2026 roku planowane jest wprowadzenie podwyżki opłat za odbiór śmieci od mieszkańców Gniezna – z dotychczasowych 33 złotych na 39 złotych. Teraz dopiero nad tym tematem mogli dyskutować radni w trakcie Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska. Sama uchwała będzie głosowana na sesji Rady Miasta za kilka dni.

Najpierw w sprawie podwyżki głos zabrała zastępczyni prezydenta Joann Śmigielska, która uzasadniała wysokość nowej stawki: – Nie ma mowy o finansowaniu ze śmieci czegokolwiek poza gospodarką odpadami. Ustawa mówi, że z tych pieniędzy, za gospodarowanie odpadami komunalnymi, możemy wydatkować te pieniądze na odbieranie, transport, zbieranie, odzysk, unieszkodliwianie odpadów, a także tworzenie i utrzymanie punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych, obsługę administracyjną oraz edukację ekologiczną.

Z przedstawionych przez Urząd Miejski danych wynika, że śmieci wciąż przybywa, choć jest to raczej powolny wzrost. W 2023 roku na terenie Gniezna zebrano ich 20 369 ton, a w 2025 roku już 21 866 ton. – Każdy odpad, który odbierzemy od naszych mieszkańców, za każdy musimy zapłacić – przyznała Joanna Śmigielska, wskazując na wzrosty opłat za każdy kod odpadowy na przestrzeni ostatnich trzech lat: – Nie ma takiego odpadu, którego zagospodarowanie nie byłoby coraz droższe. Nie da się ukryć, że jesteśmy również częścią dużego systemu ogólnopolskiego i to, co się dzieje, również w prawodawstwie polskim ma wpływ na nas – mówiła. Przy stawkach za odbiór odpadów wskazała, że najwięcej płaci się za zmieszane: – Im więcej mamy odpadów segregowanych, tym mniej za te śmieci płacimy – mówiła, apelując: – Jak najwięcej pracy wkładajmy w to, żeby poprawnie segregować odpady.

Radnym pokazano skrajne przypadki kompletnej ignorancji mieszkańców – do kubła bio wrzucone duże gałęzie (bez ich połamania), do papierów trafiają niepogniecione kartony w całości, a niekiedy były to zupełnie inne śmieci niepasujące do opisu pojemnika. W innym przypadku nawet był on wypełniony gruzem i kostką brukową.

Po długim wstępie, wypełnionym wyliczeniami, wywiązała się dyskusja. – Nie wesprę pani i władz miasta swoim głosem. Na mieście często słychać takie komentarze, że politycy żyją w tym mieście jak syte koty, a mieszkańcy nie mają nic albo prawie nic i władza coraz częściej opodatkowuje ich coraz wyższymi opłatami. Jest to takie trochę niesprawiedliwe, bo 6 złotych dla rodziny 4-osobowej to w skali roku nie są drobne – powiedział radny Arkadiusz Masłowski: – Skąd bierze się to, że mieszkańców jest coraz mniej, jak przedstawiono w tej tabelce, a śmieci jest coraz więcej? – pytał. Później Joanna Śmigielska przyznała, że poczuła się urażona tym określeniem o kotach: – Nie wiem do kogo to było i o kim to było, ale chcę mocno podkreślić, że opłata o gospodarowanie odpadami to nie jest decyzja polityczna panie radny. To decyzja wynikająca z ustawy i matematyki. Tak jak podkreślałam – wszystkie wydatki związane z gospodarką odpadami są wydatkami znaczonymi. Dochody i wydatki muszą się pokrywać i nikt nie próbuje na tym zarabiać. Odnosząc się do kwestii spadającej liczby mieszkańców i rosnącej ilości śmieci dodała, że jest to zmiana stylu życia i rosnąca konsumpcja dóbr: – Opakowania plastikowe, jedzenie na wynos, zamawianie przez internet, opakowania w których otrzymujemy rzeczy zamawiane z zewnątrz, tekstylia, odzież, popularne platformy spoza UE, w których zakupy są robione w niemal hurtowych ilości, za niemałe pieniądze, czyli zakupy online – mówiła Joanna Śmigielska, wymieniając także inne czynniki, które jej zdaniem wpływają na ten wzrost.

Radny Jan Budzyński stwierdził, że dawniej po prostu wiele śmieci „utylizowano” poprzez spalanie w domach. Dokonał przy tym retrospekcji samorządowych działań w zakresie polityki śmieciowej na przestrzeni lat i wskazał, że obecnie powinno się myśleć o spalarni odpadów.

Radny Robert Gaweł zapytał o dane dotyczące liczby osób, które nie płacą za wywóz śmieci. Joanna Śmigielska przyznała, że jest to trudne pytanie: – Nie ukrywam, że od wielu lat prowadzimy naprawdę dużą pracę, aby jak najwięcej osób objąć tym systemem – przyznała, wskazując iż weryfikuje się zasób mieszkaniowy oraz liczbę osób, które je zamieszkują. Ponadto Straż Miejska weryfikuje zbiorniki bezodpływowe, a przy tym także ilość osób zgłoszonych w nieruchomości: – Najtrudniejsze są w tym zakresie budynki wielolokalowe, ponieważ tam najtrudniej zweryfikować liczbę tych mieszkańców. Dużo łatwiej zweryfikować to można zrobić przy budynku jednorodzinnym – wskazała. Sprawdza się także rodziny, w których urodziło się dziecko, czy zostało ono zgłoszone: – Najczęściej nie do końca dostajemy prawdziwą deklarację co do ilości osób, które w danym miejscu zamieszkują. Robert Gaweł dodał, że sam obserwuje takie problemy w dokładnym ustaleniu liczby ludzi w gminie Gniezno.

Radny Paweł Kamiński powiedział: – Co należałoby zrobić, czyli do jakiego poziomu segregacji dojść, aby zostawić tę cenę, która jest teraz? Ile mniej powinno być odpadów zmieszanych, bo są najdroższe, a więc jaki powinien być procent segregacji? Joanna Śmigielska stwierdziła, że dokona takiego wyliczenia i przedstawi je radnym na sesji, a sama chciałaby, żeby dojść do poziomu z krajów skandynawskich, gdzie 90% mieszkańców prowadzi segregację. Do tego jest jednak wciąż daleko.

Jak przekazała zastępczyni prezydenta, segregacja powinna być u źródła, a więc wykonana przez mieszkańców. Gdyby była prowadzona prawidłowo, ceny byłyby niższe. Zasadniczo najwięcej źle posegregowanych trafia do Lulkowa i jest kwalifikowana jako zmieszane, a przez to ta ilość jest wciąż duża i tym samym trzeba płacić więcej za ich utylizację. Problemem są jednak przede wszystkim śmietniki zbiorowe, na osiedlach wielorodzinnych, gdzie są co prawda przypadki „pilnowania się” przez mieszkańców, ale w wielu sytuacjach jest to – mówiąc najoględniej – dramat, bo śmieci są wrzucane byle jak i byle gdzie.

Ostatecznie za pozytywną opinią dla podwyżki za odpady zagłosowało 4 radnych, 3 było przeciwko, a 1 wtrzymał się od głosu. 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
11 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
tytu
tytu
01/02/2026 10:41

jak mieszkańców ubywa a śmieci przybywa to znaczy że konsumpcja rośnie i tym samym ludziom obecnie żyje się lepiej bo mają więcej

Marek
Marek
26/01/2026 09:08

Ten Radny co się wstrzymał w głosowaniu jest NAJGORSZYM. RADNYM GNIEZNA!!!

avalon
avalon
25/01/2026 02:29

Oznacza to, że mieszkańców jest coraz więcej. Tylko że nie są zameldowani, nie zgłaszają nigdzie aktualnego miejsca stałego pobytu.

aaa
aaa
24/01/2026 19:24

Uśmiechać się ! macie co chcieliście

Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
23/01/2026 19:02

„Jak przekazała zastępczyni prezydenta, segregacja powinna być u źródła, a więc wykonana przez mieszkańców. Gdyby była prowadzona prawidłowo, ceny byłyby niższe.”..  Ok. Ale by tak się stało Urząd Miasta Gniezna musi ku temu stworzyć odpowiednie warunki . Po pierwsze . Mieszkańcom bloków powinny być udostępnione za darmo worki biodegradowalne ( po 15 sztuk na miesiąc ), by nie musieli wynosić odpadków BIO w workach foliowych . Po drugie Na osiedlach blokowych powinny stanąć dodatkowe kontenery niebieskie do zbiórki kartonów. po jednym kontenerze na całe osiedle to za mało . Muszą być przynajmniej dwa takie kontenery na każdym osiedlu. Po trzecie. Miasto musi dokładnie sprawdzić czy małe zakłady gastronomiczne i małe sklepiki mają podpisane umowy na wywóz śmieci . Szczególnie te co działają w terenie. np na wyspie jeziora Jelonek. Po czwarte . Pracownik urzędu miasta musi przeanalizować u każdego zarządcy nieruchomości, ilości wody zużywanej przez właścicieli mieszkań, którzy zadeklarowali , że w ich lokum zamieszkuje tylko jedna osoba . Bo moim zdaniem często zamieszkują tam dwie lub nawet trzy osoby i to pokaże ilość zużywanej w danym mieszkaniu zimnej wody . Bo często mieszkania są obecnie wynajmowane i mieszka w nich dużo więcej ludzi niż deklaruje właściciel mieszkania w deklaracji śmieciowej .

urzędas
urzędas
26/01/2026 15:33
Odpowiedź  Marek Zygmunt

Panie te swoje bajki opowiadaj swoim wnukom. Ile kto używa wody i to ma być kryterium śmieci? Panie, ja znam ludzi, co w ogóle się nie myją i nie kąpią, to oni tez nie będą prawie płacić za śmieci. A jak ktoś bierze kąpiel rano i wieczorem, to pan chce go ukarać jeszcze zwielokrotnionymi opłatami za śmieci! Jak dobrze, że pan nie jest już radnym tego miasta!

Mateusz
Mateusz
30/01/2026 19:38
Odpowiedź  Marek Zygmunt

Z tym wyliczeniem na podstawie wody niestety nie mogę się zgodzić. Wiele osób może się myć po pracy tam, gdzie pracuje, a w domu druga osoba nie zgłoszona będzie „nabijać” wodę. Ponadto, cięzko będzie ocenić, czy większe zużycie wody faktycznie oznacza większą liczbę lokatorów – ktoś może brać częste kapięle w „pełnej wannie” lub zużywać wodę na czynnościach gastronomicznych… Tu niestety nie ma złotego środka. Zostaje wywiad środkowiskowy.
Z całą resztą się jednak zgadzam. Kontenerów jest stanowczo za mało, w domach jednorodzinnych jest podobnie z kubłami na śmieci. Nie wspomnę już o PSZOK i obecnych od jakiegoś czasu limitach. Dawniej na ul. Chrobrego można było oddać śmieci bez limitu. Choć oczywiście były to spore ilości, to jednak segregacja była raczej poprawna. Dziś trzeba kombinować, czy uda się zmieścić w limicie, a jeśli nie, to trzeba dopłacać.

Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
23/01/2026 17:58

Już niedługo Kolejne obrady Rady Miasta Gniezna . Z całego porządku obrad zaciekawił mnie podpunkt „c” : cytuję …c) zmiana uchwały w sprawie WYBORU METODY ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia stawki takiej opłaty na terenie Miasta Gniezna od właścicieli nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy,”…. Co znowu urzędnicy magistratu wymyślili ? Może już nie będzie opłaty od osób , ale np od ilości m2 powierzchni mieszkalnej domu CZY mieszkania ? Albo od ilości zużywanej wody w danym lokalu ( domu ) ? Czy ktoś jest wstanie ten punkt obrad Rady Miasta , bardziej wyjaśnić społeczeństwu Gniezna ?!!!!!

Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
23/01/2026 14:30

Cytat z ze słów pani zastępcy prezydenta . „do papierów trafiają niepogniecione kartony w całości” A ja się pytam czy niepognieciony karton, to nie jest czysty papier ? , A po drugie jak można wrzucić do niebieskiego „dzwonu ” z otworem o wysokości 10 cm nie pognieciony karton? Przecież to jest niemożliwe. A po drugie Dlaczego Miasto Gniezno nie zakupi i nie rozstawi więcej dużych kontenerów niebieskich o pojemności 14 m3? Bo one nadają się do wyrzucania dużych kartonów . Ale tych kontenerów jest za mało i od trzech lat tylko słyszę z Zakładu Oczyszczania Miasta , że Miasto nie chce im takich kontenerów kupować choć zgłaszali takie potrzeby . Takich dużych niebieskich kontenerów powinno być dużo , dużo więcej w całym mieście . Szczególnie na spółdzielni mieszkaniowej na każdym osiedlu powinny być przynajmniej po dwa takie kontenery !! Wtedy odzysk papieru były dużo większy i nie znajdowało by się kartonów w śmieciach zmieszanych do których „dzwonów” nie da się dużych kartonów wepchnąć !)

Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
23/01/2026 14:17

Do śmieci BIO miasto Gniezno powinno rozdawać za darmo torby biodegradowalne !! ( NP raz w miesiącu na każde gospodarstwo powinno się wydawać 15 worków biodegradowalnych ). Tylko wtedy w pojemnikach brązowych, będą odpady bez worków foliowych !! I tak i ruch miasta da 100 % rezultat w postaci „czyściutkich”. odpadów BIO

Janek
Janek
23/01/2026 13:31

do bogatej Skandynawii nie możemy porównywać się w żadnej kategorii 😉

co do podwyżki (18% dla segregowanych): jest wysoka, dla dużej części naszego społeczeństwa będzie to bolesne (zwłaszcza osoby o niskich dochodach i kilkuosobowe rodziny)

Pytanie, czy miasto/URBIS robią coś więcej, aby wspomóc segregację?
Raczej nie…

Np. okresowe zbiórki „gabarytów” dla zabudowy wielolokalowej: odpady trzeba dostarczyć wyłącznie w wyznaczonych godzinach (nie można wystawiać wcześniej, jak w zabudowie jednorodzinnej – to niesprawiedliwe, zdecydowanie ogranicza możliwości ich oddania, zwiększa skalę nadużyć);

Albo tekstylia: wiele gmin (np. Słupsk, Gdynia) ułatwia odbiór tekstyliów dostarczając dodatkowe pojemniki w wybranych punktach lub zawiązując współpracę z firmami oferującymi nawet bezpłatny odbiór – w Gnieźnie musimy jechać do PSZOK na Osiniec

A skoro mowa o PSZOK: zgodnie z ustawą powinien mieć odpowiednią lokalizację zapewniając dostępność dla wszystkich mieszkańców – nasz odległy PSZOK na Osińcu jest niedostępny dla niezmotoryzowanych, a autobusy MPK tam nie dojeżdżają;
można oczywiście mieć więcej niż jeden PSZOK, ale u nas zlikwidowano punkt na Chrobrego…

i najważniejsze: poważne zaniedbania w gospodarowaniu odpadami są na szczeblu rządu: raport NIK negatywnie ocenił działania administracji publicznej

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/gospodarowanie-odpadami.html