Radni w obronie zastępcy dyrektora Szpitala

Kilka dni po tym, jak w przestrzeni medialnej wybrzmiały słowa posła Zbigniewa Dolaty, uderzającego w dyrektora ds. lecznictwa Mateusza Hena oraz funkcjonowanie Szpitala, do sprawy odniosły się jeszcze osoby, pod których adresem parlamentarzysta skierował swoje zarzuty – m.in. o współudział w „chronieniu” wspomnianego lekarza oraz współpracę w tym zakresie z innymi osobami z samorządu. Krzysztof Ostrowski uważa, że tamte wypowiedzi nie licują z prawdą oraz tym, co się dzieje w Szpitalu.
Tydzień temu na konferencji posła Zbigniewa Dolaty padły słowa, które uderzały w szereg osób – najpierw Mateusza Hena, dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Pomnik Chrztu Polski, a następnie osób z Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego, powiatowej koalicji oraz… części radnych opozycji. Tych ostatnich, skupionych wokół Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska. Do zarzutów odnosił się wicestarosta Łukasz Scheffs, a także Mateusz Hen. Dzisiaj uczynili to przedstawiciele Ziemi – radni powiatowi Krzysztof Ostrowski oraz Leszek Figaj.
– W tej konferencji padły tezy, że szpital jest w złej kondycji finansowej, że szpital to właściwie stajnia Augiasza, że grozi mu prywatyzacja. Tezy, które myślę, że miały sporu oddźwięk wśród mieszkańców powiatu gnieźnieńskiego – stwierdził Krzysztof Ostrowski: – Padła też teza dla nas dziwna, nietypowa, że stowarzyszenie Ziemia Gnieźnieńska, którego jestem przewodniczącym, od 7-8 lat współrządzi z Platformą nie wiem, czy w mieście czy powiecie, z koalicją z Polską 2050. Jako przewodniczący nic o tym nie wiem – dodał.
Jak wskazali przedstawiciele Ziemi Gnieźnieńskiej, sytuacja szpitala jest dobra, a kredyt zaciągnięty na rozbudowę jest regularnie spłacany w wysokości około 10 mln złotych rocznie: – Mimo spłaty tej raty kredytowej, która nie jest mała, finanse szpitala są stabilne. Chcę przypomnieć, że zostało 7 lat, by to pospłacać. Radny dodał, że problemem są niespłacone należności za nadwykonania ze strony NFZ: – Jeżeli finansowanie z NFZ nie byłoby zaburzone, to my ten szpital spokojnie spłacimy i będzie to nasza wartość dodana. Mówienie o tym, że szpital jest w upadłości czy złej kondycji finansowej, straszenie mieszkańców i tak naprawdę potencjalnych pacjentów, uznaję za mocno nieuzasadnione.
Krzysztof Ostrowski odniósł się także do kwestii pracy oddziałów, gdzie jego zdaniem większość pracuje bez zarzutu: – Mówiąc o słabych stronach szpitala, to tu się z posłem Zbigniewem Dolatą zgadzamy, to organizacyjnie można by poprawić Szpitalny Oddział Ratunkowy. Są one generalnie „miękkim podbrzuszem” wszystkich szpitali w Polsce – przekazał, wskazując potem, że ma inne spojrzenie na funkcjonowanie SOR i jego zdaniem nie trzeba go oddawać zewnętrznemu podmiotowi, by lepiej spełniał swoje zadania. – Myślę, że mogłaby ulec poprawie organizacja pracy na oddziale chirurgicznym, natomiast nasz oddział ortopedyczny, kardiologiczny, neurologiczny, interna, ginekologiczny, większość oddziałów pracuje naprawdę dobrze. Nie tylko lekarze i personel, ale można być zadowolonym z jakości pracy i mieszkańcy powiatu długo czekali na szpital, który będzie w takich warunkach pracował – dodał radny.
Odnosząc się do postaci Mateusza Hena, jako dyrektora ds. lecznictwa i zarzutu, że osobę „z przeszłością” Ziemia Gnieźnieńska wzięła na listy wyborcze dwa lata temu, Krzysztof Ostrowski stwierdził: – Podejmując decyzję w ostatnich wyborach samorządowych, że zapraszamy go na listy, miałem świadomość splotu różnych dobrych rzeczy, dokonań i osiągnięć, które doktor dla szpitala zrobił, bez których ten szpital by tak nie funkcjonował. Wskazał, że to dzięki Mateuszowi Henowi w sytuacji, kiedy zawdzięczać należy to, że w sytuacji, kiedy wykonawca zszedł z budowy kilka lat temu, nie doszło do jej przerwania: – Dokończenie wieloletniej inwestycji to lata 2019 – 2021 i w szpitalu pracownicy wiedzą, że osobą, która głównie odpowiadała za dokończenie inwestycji, był doktor Mateusz Hen. On chodził, on interesował się, oglądał każdą ściankę, czy coś jest dobrze zrobione. Miał do tego smykałkę, predyspozycje, nie tylko lekarskie, ale także techniczne i tej inwestycji pilnował. Mam świadomość, że to ten szpital to ma wielu ojców, ale w tamtym okresie tę role osoby, która położyła kropkę nad i z ramienia starosty Gruszczyńskiego, to był doktor Mateusz Hen – powiedział Krzysztof Ostrowski. Jak dodał, to także dzięki tej osobie zwiększona została kwota świadczeń udzielanych przez NFZ dla Szpitala, co przełożyło się na większą ilość zabiegów i badań dostępnych dla pacjentów.
– Konkludując, bardzo niefajnie czytało się ten artykuł i to, co się dzieje, że pojawia się nagonka raz, że na stowarzyszenie i dwa, na ludzi, którzy robią po prostu dobrą robotę. Chodzi o to, żeby mieszkańcom Gniezna zagwarantować dobry dostęp do szpitala, do pomocy medycznej, operacji planowych i nieplanowych – stwierdził radny Leszek Figaj, dodając na temat szpitala: – Widziałem, że jest potencjał i ten potencjał przez te lata dwóch kadencji został wykorzystany. Szpital wreszcie ruszył, udało się to uruchomić. Kardiologia naprawdę fajnie wyposażona, porodówka naprawdę świetna, nawet z pokojem, gdzie mogą przyszli tatusiowie sobie wypocząć, dysponujemy fajnym sprzętem, ostatnio dotarł tomograf. Także myślę, że są to na naprawdę dobrym poziomie urządzenia – dodał radny i kończąc powiedział: – Złą praktyką jest negowanie wszystkiego. Chyba nie o to chodzi, ale chyba o to, by dla mieszkańców Gniezna to był bezpieczny powiat, mieli gdzie się leczyć i jeśli coś działa i zaczyna działać, to nie należy w tym przeszkadzać.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















A nie można ściągnąć kilku lekarzy z Białorusi czy z Rosji oferując im , staże roczne polegające na nauczeniu ich polskiego języka i uzyskanie certyfikacji umiejętności i wykształcenia zdobytego w Białorusi czy w Rosji !! Tam też bardzo dobrze uczą zawodu lekarza . Może sportowiec , medalista z olimpiady być pomocnym dla Polski , to może i lekarze rosyjscy czy białoruscy zechcieliby zmienić kraj i popracować w Polsce , ratując polskie szpitale i polską służbę zdrowia !! Może wtedy polscy lekarze pohamowaliby trochę, swoje wymagania …… płacowe !!
Zbyszek jak tam rozgrywki na korcie z Bjudaszem.
Posłowi może trzeba przypomnieć, że Pan Jezus na krzyżu przebaczył nawet łotrowi, gdy ten za to żałował. To może niech to odniesie do osób, które on tak łatwo oskarża i pomyśli, ze każdemu życie może sią czasami pogmatwać, ale ważne jest, że człowiek wychodzi na prostą i w końcu sam odpowiada za nie. A jeżeli to nie ma wpływu na wykonywana pracę, to o co tak właściwie w tej awanturze chodzi?
OK, Przebaczył łotrowi , ale dopiero na minutę przed śmiercią !!
Czy Pan doktor Ostrowski jest też zatrudniony w naszym powiatowym szpitalu, że tak dokładnie zna jego dobrę i złe strony ?? A może Pan doktor Ostrowski jest zatrudniony w Starostwie jako kierownik Wydziału Zdrowia ? A może Pan Doktor Ostrowski jest zastępcą Starosty do spraw kontaktów z mediami ? Czy ściśle lokalne, Stowarzyszenie ,,Ziemia Gnieźnieńska,, nie powinno pozostawać OBOK ,,wojenki,, między ogólnopolskimi. partiami ,,PO,, i ,,PiS,,. ?????!
Nie dorosłeś do dyskusji. Dr Ostrowski jest radnym powiatowym i jak nikt inny zna problemy nie tylko szpitala,ale ogólnie służby zdrowia w Polsce.
Znam ten szpital. leżała w nim niedawno moja kuzynka, a przedtem moja przyjaciółka. Obie nachwalić się nie mogły zarówno opieką lekarską, jak i dobrocią pozostałego personelu. Także, jak zresztą sama widziałam, jedzenie było bardzo dobre. I pacjentom jest obojętne, kto rządzi szpitalem, ze względu na jego osobiste życie. Ważne, by funkcjonował on dobrze, a od jakiegoś czasu widać, ze są w nim nowe porządki, które przecinają powoli stare układy. Oby tak dalej!
Bardzo trafna odpowiedź na oczernianie kadry szpitalnej przez miejscowego posła, którego słychać od czasu do czasu i tylko wtedy, gdy chce komuś dołożyć. Kim trzeba być, by sprawować funkcję parlamentarną przez tyle lat i nie włączyć się aktywnie do dobrych projektów poprawy życia lokalnego społeczeństwa, tylko wynajdywać często urojone problemy, zniesławiać ludzi i niezasłużenie psuć im opinię. Dr Hen nie jest pierwszą i jedyną ofiarą posła Dolaty.