GOSiR przejmuje turystykę od Magistratu, a rocznica przemija

To już pewne, że część zadań związanych z turystyką zostanie przeniesiona z Urzędu Miejskiego do GOSiR-u. Nie oznacza to jednak przejścia pracowników z jednej jednostki do drugiej, ale rozdzielenie kompetencji. To oznacza, że tematem turystyki zajmie się już kolejna instytucja na terenie miasta i zdaniem niektórych radnych, spowoduje to bałagan i rozmycie odpowiedzialności. A tymczasem w tym roku przypada 950. rocznica koronacji Bolesława Śmiałego, ale wydarzeń z tym tematem nie ma w ogóle w planach.
O tej sprawie informowaliśmy już w poprzednim tygodniu, jak ostatecznie dokonano wyboru na stanowisko dyrektora Gnieźnieńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji – został nim pełniący te obowiązki od 2 miesięcy Artur Krysztofiak. Docelowo, jak wskazaliśmy, jednostka ma przejąć część zadań związanych z turystyką, która jest bliska byłemu dyrektorowi Wydziału Promocji, Kultury i Turystyki w Urzędzie Miejskim. Po raz pierwszy jednak te zadania opuszczą w takim wymiarze Magistrat i trafią do innej jednostki. W tym celu także powstaje specjalny dział w GOSiR.
– Formalnie musieliśmy poczekać do tego, aż się dyrektor ukonstytuuje i możemy usiąść i te obowiązki rozdzielić właściwie oraz przygotować mediaplan, co będzie po stronie GOSiR-u, a co po stronie Miasta. Na dobrą sprawę, teraz dopiero, w ciągu najbliższego miesiąca – półtora, możemy to zrobić. Dotychczas osoba, która zarządzała GOSiR-em przez dwa miesiące, to była osoba pełniąca obowiązki – mówił zastępca prezydenta Łukasz Muciok na lutowej Komisji Promocji, Kultury i Turystyki. To właśnie na tym spotkaniu była dyskusja o rozdzieleniu kompetencji między Magistratem a GOSiR-em: – Stąd mediaplan, dokładne finansowanie odłożyliśmy na później i to wszystko przygotujemy w późniejszym terminie. Musimy najpierw się spotkać, rozdzielić te kompetencje, żebyśmy też sobie nie wchodzili w pewien sposób ze zgrzytami co kto robi – dodał, prosząc o cierpliwość.
Radny Artur Kuczma zapytał o to, ile osób będzie zajmowało się turystyką w GOSiR. Odpowiedziała mu na to radna Martyna Matysek, która wszak pracuje w Ośrodku na stanowisku specjalisty ds. sportu i rekreacji: – Zostałam osobą, która będzie przewodziła temu działowi, będzie się nazywał Promocja i Turystyka. Mamy już jedną osobę, która została przesunięta z hotelu i jest po marketingu i promocji, jest to pan Łukasz Ratajczak, będzie do spraw promocji. Teraz zakończyliśmy nabór na jeszcze jedno stanowisko ds. turystyki i osoba ta będzie prawdopodobnie zajmowała się rzeczami, które będziemy przejmowali od urzędu. Po naborze, który urządził niedawno GOSiR, na stanowisko referenta ds. turystyki została przyjęta Joanna Kubasik.
– Zastanawia mnie to bardzo. Dlaczego GOSiR ma przejmować obowiązki, które należą do wydziału istniejącego już w Mieście? Czy dlatego, że obecny pan dyrektor GOSiR-u był dyrektorem Wydziału Promocji to część patronatu nad turystyką przechodzi pod jego jurysdykcję i on będzie się tym zajmował? Rozmywacie odpowiedzialność na całego. To się nie będzie kompletnie kupy trzymało. Mieć jedną jednostkę, która robi wszystko, ale niech robi to dobrze – stwierdził radny Paweł Kamiński i dalej jeszcze dodał: – W ten sposób to niedługo w każdym wydziale posadźmy człowieka od turystyki i będziemy miastem, które zarządza turystyką najlepiej i najwspanialej, bo w każdym wydziale będzie gość od turystyki. O co tu chodzi? Dlaczego? Po co? Niech GOSiR zajmie się GOSiR-em, obiektami sportowymi i sportem, ale nie mieszajcie tego. W końcu będzie tak, że nie będzie wiadomo kto i co ma robić w tym mieście.
Radny Michał Glejzer zapytał: – Możecie państwo jasno rozgraniczyć kompetencje – czym będzie się zajmowała turystyka i promocja w GOSiR, a jakie będzie zadanie Miasta? Czy to są dwie osobne jednostki, które mają osobne zadania?
– Jeśli chodzi o rozdział kompetencji zajmowania się turystyką na GOSiR i Urząd Miejski, wynika to trochę z tego, że jeśli chodzi o pozyskiwanie środków na turystykę, to w niektórych konkursach nie mogą startować takie jednostki, jak GOSiR, tylko Miasto. To pierwsza sprawa. Druga, odgórnie jak spojrzymy, to mamy Ministerstwo Sportu i Turystyki i często są też środki ministerialne rozdawane według różnego klucza, gdzie są punktowane różne aspekty związane ze sportem czy turystyką – stwierdził Łukasz Muciok. Zasępca prezydenta wskazał też, że w obiektach GOSiR odbywają się często ogólnopolskie wydarzenia, co stwarza okazję do turystycznego wypromowania regionu. – Te kompetencje rozdzielimy tak, żeby sobie nie wchodzić w drogę i część kompetencji związanych z turystyką będzie w GOSiR, a część w Wydziale Promocji, Kultury i Turystyki, który będzie ściśle współpracował z osobą, która będzie odpowiadała za turystykę w GOSiR, żeby nie dublować pewnych rzeczy. Myślę, że nie będzie zgrzytu w tej sytuacji – dodał Łukasz Muciok wskazując, że turystyka według badań ogólnokrajowych będzie się stale rozwijać.
Na pytanie o to, jakie są realne plany na 2026 rok, zastępca dyrektora Wydziału Promocji, Kultury i Turystyki Wiktor Koliński odparł: – Będziemy realizować bardzo duży i bardzo trudny projekt turystyczny, po którym zostaną realne rzeczy w infrastrukturze turystycznej. Na myśli jest tu rozwój Traktu Królewskiego o mapping, pomnik Mieszka i Dąbrówki w rejonie wyspy na Jeziorze Jelonek, a także audioprzewodnik i nowa aplikacja oraz inne działania.
Radny Sebastian Błochowiak zapytał o kwestię przypadającej w tym roku 950. rocznicy koronacji Bolesława Śmiałego i ewentualne dofinansowanie widowiska, opowiadającego o tym wydarzeniu: – Moim zdaniem Urząd Miasta tę rocznicę przespał i w ogóle w planach na ten rok nie widać nic na temat Bolesława Śmiałego. 950 lat i nic nie widać. Wiktor Koliński przyznał, że w dokumencie na ten rok nie ma nic o tej rocznicy, ale „pamięta się o tym”. Dodał, że nie planuje się widowiska w tym wymiarze, jaki był w sierpniu ub. roku z okazji rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego. Przewodniczący Jarosław Mikołajczyk zapytał, czy radny Sebastian Błochowiak „załatwiłby” plac na widowisko o królu, który zamordował biskupa.
Paweł Kamiński wskazał, że dokument przygotowany przez Urząd Miejski co do działań zaplanowanych na 2026 rok zakłada „utrzymanie wskaźników rocznicowych”: – Jeśli chcemy iść za „ciosem koronacyjnym”, to akurat nadarza się okazja, że jest 950 lat od koronacji od Bolesława Śmiałego. Bez względu na to, co Kościół sobie o Śmiałym może myśleć, to nie byłoby problemu z użyczeniem placu, bo odbywały się na nim takie koncerty i z takimi tekstami, które w kwestii moralnej… to już nie te czasy dzisiaj dla Kościoła, żeby nie pozwolić, ale można było to zorganizować w formie ciekawych spotkań historycznych, można ten temat rozebrać na czynniki pierwsze. Uważam, że jest to nawet konieczne, bo to jest taka naturalna ciągłość – powiedział. Wiktor Koliński odparł, że w sprawie Bolesława Śmiałego będzie poruszony temat odnośnie działań na ten rok, ale nie będzie poświęcenia całego roku na to. Obecny na komisji dyrektor Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej Bartosz Przybyła dodał, że za rządów Bolesława Śmiałego katedra została odbudowana po zniszczeniach po czeskim najeździe, więc nie można na niego patrzeć tylko tym krytycznym okiem.
Na tym powyższe tematy na posiedzeniu komisji w zasadzie zostały zakończone. O tym, jaki turystycznie będzie ten rok i czy zostanie podtrzymana „passa”, przekonamy się dopiero… za rok.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Czas znależćw plac na imprezy w innym miejscu,bo w końcu kościół będzie narzucał swoje ,,przykazania,, 🧕
I tak niestety to miasto pogrąża się w marazmie turystycznym, gdy władzę nad „rozwojem” tej turystyki maja urzędnicy. Ludzie, urzędnik jest od wykonywania roboty, ale projekty i pomysły musza pochodzić od wysokiej klasy fachowców! Czy naprawdę to tak trudno przez lata zrozumieć???
No dlaczego? Dlatego że zwiększy się zatrudnienie w UM i GOSiRze. Więcej urzędników to więcej głosów na obecnego prezydenta i starostę.
Pan Mixer po raz kolejny okazuje się historycznym ignorantem. Biskup Stanisław stanął na czele buntu głównie mieszczan krakowskich niemieckiego pochodzenia przeciwko królowi. Został skazany słusznie i zgodnie z prawem. Problemem wykorzystanym przez opozycję polityczną Śmiałego (jak to w Polsce) była godność biskupia.Wiecej w tej całej aferze legendy niż prawdziwej historii.Otóż tak, należałoby zrobić spektakl i pokazać prawdę 🙂