Gnijące, mięsne odpadki rozrzucone w lesie. „Zwykłe, bezczelne chamstwo”

Nieznana osoba rozrzuciła w Lesie Miejskim liczne kawałki pociętego lub obrobionego, ale niezjedzonego mięsa. Na gnijące odpadki natrafiła jedna z osób spacerująca po tym terenie, a miejscowe sołectwo zwraca się z apelem do osoby, która to zrobiła wprost stwierdzając, że to nie jest tylko zaśmiecanie, ale i niebezpieczeństwo dla zwierząt.
O sytuacji informuje sołectwo w podgnieźnieńskim Cielimowie. Jedna z osób, która w ostatnich dniach spacerowała po Lesie Miejskim między tą miejscowością a Żydowem, natrafiła na sporo kawałków mięsa, w tym także kiełbasy, leżące przy jednej ze ścieżek.
– To, co widać na zdjęciach, to nie „niewinne pozbycie się resztek”. To zwykłe zaśmiecanie lasu i brak szacunku – do przyrody, do innych ludzi i do samych siebie. To już nie jest brak myślenia. To jest zwykłe, bezczelne chamstwo. Ktoś przywiózł do lasu stertę gnijącego mięsa, kości i odpadów i uznał, że problem z głowy. Bo co? Bo „las przyjmie”? Bo „się rozłoży”? Nie – to nie natura jest tu problemem. Problemem jest człowiek, który nie potrafi ogarnąć własnych śmieci – komentuje sołectwo w Cielimowie.
Dodajmy, że takie zachowanie to nie tylko zaśmiecanie, ale także niebezpieczeństwo dla zwierząt – zarówno tych dziko żyjących, jak i np. wyprowadzanych psów, które na chwilę wypuszczone na długiej smyczy mogą się instynktownie rzucić na zepsute mięso.
Sołectwo zachęca, by osoby widzące takie zachowania, jak podrzucanie odpadów na terenie leśnym, zgłaszały takie przypadki do odpowiednich służb.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.


















