Przejdź do treści głównej



68% wzrostu w turystyce czy kreatywna księgowość? Radni pytają o „raport sukcesu”

Gniezno wcale nie miało odwiedzić ponad 400 tys. odwiedzających, a dane miały zostać zmanipulowane – tak twierdzą radni opozycji, którzy przyjrzeli się liczbom z raportu ds. turystyki i postanowili wskazać błędne wyliczenia. Jak twierdzą, wzrost w branżach obsługujących turystykę był średnio na poziomie 25-35%, a Miasto wykazało liczbę gości praktycznie dwa razy większą. Radni Ziemi Gnieźnieńskiej wskazali, że do sprawy powinno się podejść rzetelniej. 

Radni Ziemi Gnieźnieńskiej postanowili odnieść się do danych, przedstawionych dwa tygodnie temu przez Urząd Miejski. Raport o turystyce za 2025 rok został pokazany w formie plansz i tak przekazano go ogółowi. Radni jednak dotarli do pełnego dokumentu, za który Magistrat zapłaci 15 tys. złotych.

Zgodnie z tym, co przedstawiono w Urzędzie Miejskim, jubileuszowy 2025 rok miał się odznaczyć szacunkowym wzrostem o 68% odwiedzających Gniezno w stosunku do 2024 roku.

– Mamy taką planszę, widzimy, że w 2024 roku było to 55 307, a w 2025 – 93 022 osoby. To plansza, która mówi o mieście Gnieźnie. To są dane z GUS, o osobach, które przyjechały i nocowały – przekazał radny Paweł Kamiński. Dalej wskazał, że na kolejnej planszy dotyczącej powiatu gnieźnieńskiego zawarto: – W obiektach, które mają więcej niż 10 miejsc noclegowych, mamy dokładnie 81 665. W obiektach, gdzie jest mniej niż 10 miejsc noclegowych, mamy 11 357. Jak to wszystko dodamy, to mamy tę samą wartość, którą przypisano dla Gniezna – 93 022. Zgadza się co do sztuki. Rok 2024 – tak samo. Nadmieniono przy tym, że w całym powiecie gnieźnieńskim według Głównego Urzędu Statystycznego, jest 9 tysięcy miejsc noclegowych, a tylko w samym Skorzęcinie jest ich 6 tysięcy. W Gnieźnie znajduje się ich około 1100-1200 miejsc dla nocujących gości.

– Ta informacja, która też została przełożona na ilość noclegów, która była tak głośno podawana, tj. prawie 145 tys., dotyczy wszystkich turystów, którzy spali w powiecie gnieźnieńskim. My nie mamy informacji, ilu spało w Gnieźnie. Na tej podstawie stosuje się ten przelicznik 2,6, który jest taką średnią z miast, które monitorują rzeczywistą liczbę turystów w stosunku do bazy noclegowej. W Gnieźnie zastosowano 2,6. Skoro my nie wiemy, ilu turystów nocowało w Gnieźnie, to my nie wiemy, stosując ten przelicznik, tej przybliżonej wartości. Ta informacja została celowo zmanipulowana – dodał radny, wskazując, że nie może to być liczba 406 tys. osób.

– Jeżeli przejrzymy sobie wszystkie dane o gastronomii, bazie hotelowej, muzeach, przewodnikach, wszystkim, nie przytaczając dokładnie, wzrosło od 25% – 35%. Urzędowi wzrosło o 68%. Jeżeli Urząd twierdzi, że w Gnieźnie zjawiło się 400 tys. turystów, to przeliczmy, że jeśli każdy zostawił – dla prostego rachunku – 100 złotych, bo musiał coś zjeść, wypić, kupić bilet. To jest 40 mln złotych. Czy ktoś uważa, że Gniezno wzbogaciło się w ubiegłym roku o 40 mln złotych? Nie sądzę. Nawet jeżeli popytamy bazę hotelową, to tam są dane, gdzie 25% bodajże twierdzi, że był spadek obłożenia, a 37% twierdzi, że był od 5% do 35% wzrost – dodał Paweł Kamiński, wskazując, że jeśli jest taki sukces, że istniej 68% wzrost, to powinno się robić wszystko, by go utrzymać, a w obecnym roku żadnych spektakularnych pomysłów, podobnych w części do ubiegłorocznych, już nie widać w kalendarzu imprez.

Łukasz Muciok, zastępca prezydenta Gniezna stwierdził: – Metodologia, która została użyta w tym raporcie, jest stosowana podobnie w większych miastach i podważając ją, tak naprawdę możemy podważyć wyniki badania ruchu turystycznego w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Łodzi, innych miastach, dlatego, że jest to bardzo podobna metodologia. Jeżeli chodzi o zgłaszanie przez GUS  przez hotelarzy ich obłożenia, to tutaj możemy się tak naprawdę tylko opierać o to, co oni zgłosili do GUS. Wiemy, że oprócz danych GUS, tej bazy hotelowej, jaka jest zgłaszana przez oficjalnych hotelarzy, istnieje też rynek prywatnych najemców, którzy nie mają tego obowiązku i to jest trudno policzalne – stwierdził . Jak dodał, niektóre instytucje odnotowały bardzo duże wzrosty odwiedzin. – Sam raport jest podsumowaniem i pewną wyjściową i wszystkie porównania, będziemy mogli robić w kolejnych latach, odnosząc się do tego raportu – dodał Łukasz Muciok.

 

 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany